@AnonimoweMirkoWyznania: Baba chce być przyciśnięta, poczuć się mała i bezbronna wobec ciężaru twojego ciała i rozmiaru twojego pindola. I tak ma zdecydowana większość, są jakieś odchyły od normy ale to unikaty na które ciężko trafić np. jakieś biseksualne, lesbowate itd
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 26
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie obraz sie, ale z tego obrazu wyłania się obraz p---y. Kobieta potrzebuje kogoś zdecydowanego, męskiego, z kim będzie mogła się poczuć pewnie i bezpiecznie, a te cechy o których wspominasz są całkowitym zaprzeczeniem.

Oczywiście nie mam na myśli bycie macho co bije kobiete bo zupa za słona, ale zadna by nie chciała faceta co płaczę na komedii romantycznej. W kulturze wykrztalcilo się obraz że to jej wolno płakać
  • Odpowiedz
@RolfTrapeu: nihilizm jest fajny, polecam. Wbrew pozorom bardzo wyzwalające jest uczucie że Twoje życie tak naprawdę nie ma żadnego znaczenia, twój pobyt na ziemi nic nie znaczy i że jesteś tak naprawdę tylko liściem na wietrze, kwestia jak do tego podejdziesz. Jedni popadają w skrajną depresję, bo życie nie ma żadnego sensu, a inni wręcz odwrotnie stają się wolni i zaczynają żyć pełnia życia i robić to na co naprawdę
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Bo normalni ludzie w tym wieku już bachory robią albo szykują się do tego, ehh, a nawet jeśli nie, to i tak głowę mają zajęta swoja rozowa. może wraz ze wzrostem liczebności intzeli za jakieś 10 lat będa powstawać jakieś grupy dla intzelstwa, w ramach których owo incelstwo będzie spotykać się ze sobą
  • Odpowiedz
@dyskutek2: Prawie każdy. Są badania o zmianach osobowości po zawarciu małżeństwa i regułą jest znaczny spadek ekstrawersji wraz z upływem czasu po ślubie. Z ewolucyjnego punktu widzenia to ma sens - samiec jest ekstrawertykiem na czas poszukiwania partnerki do rozrodu. Wydatek energetyczny na ekstrawersję w tym czasie się po prostu opłaca, jeśli maksymalizowaną funkcją jest szansa przekazania genów, a tę funkcję stara się maksymalizować ewolucja.

Po rozmnożeniu się, ekstrawersja byłaby
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: To normalne, że wspominanie młodości i czasów, gdy byliśmy młodzi, wywołuje w nas nostalgię i smutek. Młodość to czas, kiedy czujemy się beztroscy i pełni nadziei na przyszłość. Gdy się starzejemy, te emocje zaczynają się zmieniać i nie jest już tak łatwo odzyskać tę beztroskę. Ważne jest, aby pamiętać o tych wspomnieniach i czerpać z nich radość, ale też nie trzymać się ich zbyt mocno i nie pozwalać, aby
  • Odpowiedz
@KoninaBeZiomeczka ostatnio miałem combo, bo się przywitałem z typem co myślałem że to ktoś inny ale to on do mnie podszedł, bo też mnie pomylił z kimś innym xD śmiechom nie było końca i w sumie mam nowego znajomka, bo jak go spotkałem parę dni później to już głupio się było nie przywitać xD
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki potrzebuję rady.

Od liceum znam pewną dziewczynę, od zawsze "coś" do niej czułem, ale zawsze dawałem jej kosza. Była z wyglądu w mojej subiektywnej opinii o punkt lub dwa niżej odemnie, ale mi się podobała, wielu ludziom nie. Z charakteru trochę wariatka, bardzo ekstrawertyczna, trochę pobugiona. W liceum dałem jej kosza, bo jakiś powód - później z tego powodu cierpiałem i żałowałem tego.

Później na studiach zaczęliśmy się spotykać, samo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mirki potrzebuję rady.

Od liceum...

źródło: comment_1669719387LcBjs2Q0s2gmkugB1jOFow.jpg

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: P--------z.
Gdybyś przy przeciętnym wyglądzie miał cechy charakteru i dynaminę chada to bys już peklował i to niejedną.

Po sposobie pisania wnioskuję, że jesteś raczej typem śmieszka/klauna niż chada. I wtedy faktycznie średni wygląd + klaunowaty charakter = prawictwo
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam rozterkę. Całe życie mieszkałem na wsi w domu jednorodzinnym. Od 3 lat wynajmuje mieszkania i mieszkam sam. Mam 26 lat i pracuje zdalnie i czuję że niedługo zwariuję o ile już to nie nastąpiło.

Moje pierwsze wynajęte mieszkanie znajdowało się w mieście powiatowym, które dość dobrze znałem oraz było położone dosyć blisko mojego domu rodzinnego, co tydzień w zasadzie mogłem bywać w rodzinnych stronach. Mieszkanie to znajdowało się w
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mam rozterkę. Całe życie mieszkałem...

źródło: comment_16696733124vjBM3lYrep3mGj81AuIKX.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wiem co robić, pracuję nad sobą, podnoszę się po złamanym sercu i niby jest lepiej ale cały czas wewnętrzny głos powtarza "nie mam siły tak żyć".

Doradźcie proszę co robić, czy ewakuacja to dobry pomysł?


@AnonimoweMirkoWyznania: nie. Wracając do rodziców odbierasz sobie ostatnie szanse na poznanie kogokolwiek by nie być samotnym. Wrócisz do rodzinnej wiochy i to będzie koniec. Zostaniesz zamrożony w czasie aż pewnego dnia ich zabraknie a
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:

Ewakuacja to uwstecznienie, brutalna prawda jest taka, że do domu rodzinnego wraca się w tedy gdy jest się albo zmuszonym ekonomicznie albo typem wygodnickiego, ale jeśli ktokolwiek chce uważać się za samodzielnego to takiego kroku bez bycia dociśniętym nie podejmie. Nawet przy najlepszych stosunkach z rodzicami obecność razem ciągła może je zdewastować. Inna sprawa, że Polska powiatowa to smutna egzystencja: zostaje ci internet i kilka rozrywek na krzyż. Oczywiście
  • Odpowiedz
Pytanie do osób, które miały w klasie albo ogólnie wśród osób znajomych jakąś osobę, za którą nie przepadali, bez większego powodu, albo lubili cisnąć z tych osób bekę, a może udawaliście ich ziomków, a za plecami ich obgadywaliście. Nie wnikam w konkrety
Moje pytanie brzmi czy gdyby te osoby w czasie, w którym mieliście do nich takie podejście, zmarły z jakiegoś powodu, czuli byście jakkolwiek smutek, przygnębienie?
#pytanie #ankieta

Byłoby wam smutno jakkolwiek?

  • Tak 32.0% (8)
  • Zupełnie nie 68.0% (17)

Oddanych głosów: 25

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@larine: bo to w sumie częste zjawisko wydaje mi się wbrew pozorom. Często właśnie jest tak, że ktoś kogoś obgaduje z innymi, w twarz udaje kumpla, albo nawet wyśmiewa od razu i nie udaje, nie lubi kogoś, a jak ta osoba umrze, nagle są wyrzuty sumienia, smutek itd
  • Odpowiedz
Moje pytanie brzmi czy gdyby te osoby w czasie, w którym mieliście do nich takie podejście, zmarły z jakiegoś powodu, czuli byście jakkolwiek smutek, przygnębienie?


@viciu03: w zdecydowanej większości przypadków nie miałby nikt z takiej grupy, a jeśli już to na krótko. Albo traktujesz ludzi w miarę równo, albo jesteś szują skłonną do takich zachowań.
  • Odpowiedz
Ale przy tym nie cierpi słuchać, chce tylko mówić i czerpać przyjemność z bycia słuchanym i bycia akceptowanym, a sam wbija nam szpile od czasu do czasu. Ktoś taki to nie jest przyjaciel. To pasożyt który wykorzystuje nasz czas. Byłam głupia że tyle mi to zajęło


@KoninaBeZiomeczka: trafiłaś na narcyza
Następnym razem już będziesz widzieć te zachowania i tok myślenia.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania:
Może to nie jest zbyt odkrywcze, ale ten pozytywny mindset, czy spokój ducha, wynika z pozytywnych doświadczeń.
Każde takie doświadczenie sprawi, że będziesz o krok bliżej. Jak te doświadczenia zdobyć? Nie wiem, sytuacja każdego jest inna, więc ciężko coś konkretnego doradzić.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Miejsca do poznawani się ludzi niebędących uczniami, studentami, to dzisiaj nieomal wyłącznie aplikacje randkowe. Ludzie oczywiście poznają się w innych miejscach ale to ślepy traf.

Zapewne ktoś ci poradzi abyś zaczął interesować się jakimś hobby i dzięki temu poznał jakąś kobietę w kontekście sytuacyjnym, ale odradzam. Szukanie partnerki w różnych klubach czy zrzeszeniach rozwala od środka wiele fajnych grup jakie są wręcz pełne desperatów niezainteresowanych tym gdzie chodzą i
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Trudno mi poradzić sobie z rozstaniem z moją byłą. W dawnych czasach pożyczyła ode mnie sumę za którą można by kupić porządne miejskie autko używane, której w 90% nie zwróciła. Byliśmy razem 4 lata z przerwami, a znaliśmy się od 10 lat i już wtedy coś kręciliśmy, była do mnie bardzo przywiązana, chciała nie tak dawno temu abym z nią mieszkał, chciała mieć dzieci. W tym samym czasie wysłałem
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Trudno mi poradzić sobie z rozstani...

źródło: comment_1669377029wF3HqYVbNN6dhjaPJzQauO.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Myśl o tym, że za rok w #szlachetnapaczka będę wolontariuszem w zupełnie innym mieście, w innym rejonie i nie będę musiał mieć kontaktu z częścią tych osób, z którymi kontakt muszę mieć teraz, do Weekendu Cudów, napawa mnie zajebistym szczęściem i radością. Niektóre osoby są tragiczne.
#wolontariat #relacje
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

śluby przed 25 rokiem życia to pomyłka, ludzie koło 20 to chcą się pobawić.


@Qullion: normictwo i ich NPCtowskie myślenie xD
nie każdy uważa chlanie i podróżowanie za coś ciekawego
w sumie najciekawsze osoby jakie znam nie wpisują się w ten schemat
  • Odpowiedz