#anonimowemirkowyznania
Pokojowa koegzystencja z człowiekiem, który zna się na wszystkim najlepiej i ma we wszystkim racje.
Jak dać sobie radę z człowiekiem który wszystko wie najlepiej i nosi większość cech przysłowiowego nosacza w sercu? Nie ma rzeczy na której by się nie znał, nie ma rzeczy której nie zrobi lepiej, mądrzejszy od telewizji. Mowa o teściu 60 lvl, pracowniku fabryki. Uparty jak osioł, myśle ze mógłby wygrać zawody wojewódzkie w wiedzy ogólnej, swojej upartości i przekonaniu o posiadaniu racji. Tak poza tym spoko gość.
Jak rozmawiać z takim człowiekiem aby nie oszaleć? Wiele lat ignorowałem, czasami próbowałem nieemocjonalnie bez złośliwości wskazywać błędy w merytoryce przekonań. Nie da się. A ja już nie potrafię trzymać powoli nerwów na wodzy.
Gość jest naprawdę przekonany, że mógłby zostać prezydentem i odrodzić Polska potęgę (pdk), selekcjonerem kadry każdego sportu, lekarzem, prawnikiem, mężem stanu, marszałkiem wojska, wizjonerem geopolitycznym i w sumie dopiszmy dowolne.
Pokojowa koegzystencja z człowiekiem, który zna się na wszystkim najlepiej i ma we wszystkim racje.
Jak dać sobie radę z człowiekiem który wszystko wie najlepiej i nosi większość cech przysłowiowego nosacza w sercu? Nie ma rzeczy na której by się nie znał, nie ma rzeczy której nie zrobi lepiej, mądrzejszy od telewizji. Mowa o teściu 60 lvl, pracowniku fabryki. Uparty jak osioł, myśle ze mógłby wygrać zawody wojewódzkie w wiedzy ogólnej, swojej upartości i przekonaniu o posiadaniu racji. Tak poza tym spoko gość.
Jak rozmawiać z takim człowiekiem aby nie oszaleć? Wiele lat ignorowałem, czasami próbowałem nieemocjonalnie bez złośliwości wskazywać błędy w merytoryce przekonań. Nie da się. A ja już nie potrafię trzymać powoli nerwów na wodzy.
Gość jest naprawdę przekonany, że mógłby zostać prezydentem i odrodzić Polska potęgę (pdk), selekcjonerem kadry każdego sportu, lekarzem, prawnikiem, mężem stanu, marszałkiem wojska, wizjonerem geopolitycznym i w sumie dopiszmy dowolne.























Ale wspominam czasy tindera i badoo sprzed 4-5 lat. Bałem się dać swoje foto więc miałem jakieś foto z neta zwykłego gościa ale twarz całkowicie zasłonięta telefonem, więc nie szło zobaczyć jak wyglądam. Na pytania o fotkę zawsze wymyślałem jakieś wymówki ale koniec końców spotykaliśmy się na żywo. Ale do rzeczy. Jedna panna, trochę grubsza niż mi się wydawało ale kilka piw, dyskretne miejsce w barze i weszły jakieś pierwsze czułości. Potem sporo pisaliśmy, taki s-x texting i wysyłała mi swoje nudesy. Potem kontakt słabł bo mieszkała daleko i wolałem żeby ona przyjeżdżała do mnie. Za pół roku sprawdziłem w socjalach i wyszła za mąż. Innym razem podobnie. Też z aplikacji ale poszliśmy imprezować, trochę alkoholu i znów w śline. Potem spotykaliśmy się jeszcze kilka razy ale głównie pisaliśmy. Po jakimś czasie wygadała się, że weszła w fwb. Niedawno wyskoczyła mi na socjalach i robiła jakąś sesje z narzeczonym. Innym razem pisałem z taką laską ale nigdy się nie spotkaliśmy. Po dłuższym czasie znalazła męża i ma dziecko. Widzę, że wrzuca jakieś foto szczęśliwej rodzinki ale widziałem już ją 2 razy na tinderze. Na wszystkich moich znajomych widziałem z 2-3 osoby na tinderze, które wiem że mają męża. W sumie dziwne uczucie gdy wiem jakie były wcześniej a teraz szczęśliwa rodzinka z ułożonym typem. Nie wiem czy mogę nazwać się normikiem skoro od tych 4 lata mi kompletnie nie idzie. Normalnie daje swoje zdjęcia gdzie i tak wyglądam 5x lepiej niż kiedyś. Kiedyś było znacznie łatwiej i te dziewczyny które wtedy bym powiedział były przeciętme teraz uważane by były za ładne na tinderze. Mocno spadła jakość kobiet na portalach. Te, które kiedyś były przeciętne dziś robiłyby furorę ale są zamężne. Dzisiejsze przeciętne mocno nadrabiają filtrami, pokazywaniem ciała co dodaje pkt według mężczyzn i desperacja mężczyzn co też dodaje im pkt.
#badoo #pdorywajzwykopem #zwiazki #blackpill #tinder #relacje
Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo