Mam wrażenie, że terapeuci i psychiatrzy mnie nie rozumieją
Mowie ze mam anhedonie. Że czuje sie znieczulony. Że nic nie sprawia przyjemności. A oni mówią idź zjeść cos dobrego, spotkaj sie ze znajomymi, pouprawiaj sport. Robię to i dalej nie przynosi przyjemności. Wtedy lekarze i terapeuci dają kolejne g---o warte rady. Czuję się, jakbym miał coś nieodwracalnie zepsute w ciele, co blokuje mi przyjemność. Już nawet nikotyna, a-----l i zioło na mnie
Mowie ze mam anhedonie. Że czuje sie znieczulony. Że nic nie sprawia przyjemności. A oni mówią idź zjeść cos dobrego, spotkaj sie ze znajomymi, pouprawiaj sport. Robię to i dalej nie przynosi przyjemności. Wtedy lekarze i terapeuci dają kolejne g---o warte rady. Czuję się, jakbym miał coś nieodwracalnie zepsute w ciele, co blokuje mi przyjemność. Już nawet nikotyna, a-----l i zioło na mnie






















Myśle że pregabalina jest głównym winowajcą.