@andrzej-tata-000000: To prawda. Najgorzej że przez wszystkich psychiatrów jest bagatelizowana. Większość popularnych leków ja wywołuje, ale lekarz ci tego nie powie. Powie, że masz zaostrzenie choroby. Żałuję że kiedykolwiek poszedłem do psychiatry. Miałem tylko nerwicę lękową. Nie wiedziałem w ogóle co to znaczy anhedonia dopóki nie zacząłem brać leków
  • Odpowiedz
@Urodzony_Kleszczem: u mnie była to bezsenność, po nieprzespanej nocy rano myśli, aby powiesić się w lesie na lince holowniczej od samochodu, ta myśl była dzień w dzień. Do tego całkowity brak apetytu. Dziesiątki wypalanych papierosów.
Zacząłem porządkować sprawy jak wypowiedzenie umowy z dostawcą internetu, wypowiedzenie umowy najmu mieszkania aby z niczym niedokończonym nie pozostawić najbliższych.

Resztkami sił zgłosiłem się na dzienny oddział psychiatryczny, leki+terapia.

Teraz jest sinusoida, raz lepiej raz
  • Odpowiedz
Nic nie widać, trzy ostatnie przypadki ode mnie:
a) przyjaciel mój wziął za dużo na głowę, wyjechał w poniedziałek rano do hurtowni po towar, ale po drodze zawrócił i pojechał do lasu, szukaliśmy go tydzień i znaleźliśmy wiszącego, zostawił żonę, dziecko, dom, biznes.
b) znajomy prowadził biznes, można by nawet powiedzieć, świetnie sobie radził, nie odbierał telefonu, znaleźli go na klamce, był samotny ok 40.
c) znajomy pracował na składzie węgla, któregoś
  • Odpowiedz
#bupropion Jakby lekko zaczynał działać, ale właśnie nie jestem pewien, czy to nie lato, słońce, i drobne pozytywne zmiany w życiu które ostatnimi czasy zaszły. Może się okazać, że nastrój za tydzień/dwa znowu się zneutralizuje (czyli będzie z-----y, bo to dla mnie neutralna sytuacja od lat). Biorę już prawie miesiąc. Od przyszłego tygodnia na podwójną dawkę 2x150 mg mam wejść.
Niestety już słyszałem opinię, że szybko wchodzi tolerka na to
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Rozmemlany: "zdrowym podejściem jest skupić się na szczęściu wewnętrznym", czy jakoś tak.

Był to jeden z momentów, gdy upewniałem się, że czas montować s--------ę z terapii. Nie wiem, może u innych to działa, ja nie umiem szukać szczęścia w sobie, gdy na zewnątrz płonący b----l.
  • Odpowiedz
  • 0
@maciejewsky: To chyba ci odklejeńcy od afirmacji tak sobie wmawiają. Człowiek staje sie nieszczęśliwy wyłacznie przez czynniki zewnętrzne. Wewnątrz jest tylko neutralna natura, a wpływ zzewnatrz działa na nasze samopoczucie. Totalne p---------e na tych terapiach. Dlatego nigdy nie byłem i nie mam zamiaru.
  • Odpowiedz
Zauważyliście jakie życie mężczyzny jest na świecie zbędne? Nikogo nie obchodzi, nikt się realnie nim nie przejmuje. Jeżeli jesteś mężczyzną z problemami to albo poradzisz sobie sam, albo przepadniesz. Nie pomoże tobie nikt z rodziny, ani twoja matka, żadna partnerka, czy własne dzieci. Teraz jest jakaś moda na poruszanie tego tematu i tworzą jakieś pseudo-inicjatywy wspierające mężczyzn, ale to zwykłe biznesy i pralnia mózgów, podszyta pozorną empatią. W rzeczywistości prowadzone często przez
Rozmemlany - Zauważyliście jakie życie mężczyzny jest na świecie zbędne? Nikogo nie o...

źródło: image

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@Donfrom: Nie obchodzi mnie ile czego jest. Tylko o podejście ludzi. Jakakolwiek pomoc powstała w kierunku mężczyzn jest czysto biznesowa, nigdy systemowa ani charytatywna.
  • Odpowiedz
Mam wrażenie, że terapeuci i psychiatrzy mnie nie rozumieją
Mowie ze mam anhedonie. Że czuje sie znieczulony. Że nic nie sprawia przyjemności. A oni mówią idź zjeść cos dobrego, spotkaj sie ze znajomymi, pouprawiaj sport. Robię to i dalej nie przynosi przyjemności. Wtedy lekarze i terapeuci dają kolejne g---o warte rady. Czuję się, jakbym miał coś nieodwracalnie zepsute w ciele, co blokuje mi przyjemność. Już nawet nikotyna, a-----l i zioło na mnie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@andrzej-tata-000000: Normalka. Mój mi mówił, żebym zaczął podróżować, więc tak zrobiłem. Poleciałem na Krete sam, ale chujnia była. Sam jak palec nic nie cieszyło, chciałem wracać. Drugi raz na Malcie ale już z kimś to było trochę lepiej bo nie musiałem się tak stresować i ogarniać wszystkiego. Mogłem z kimś pogadać, ale i tak miałem anhedonie. Tego się chyba nie da wyleczyć lekami i lekarze to wiedza. No i ja
  • Odpowiedz
Dezadaptacyjne marzycielstwo lub zjawisko nieadaptacyjnego marzenia na jawie (ang. maladaptive daydreaming) – nadmierna i kompulsywna aktywność fantazjowania, która zaburza lub całkiem zastępuje interakcje międzyludzkie. Cechuje się również negatywnym wpływem na funkcjonowanie akademickie, interpersonalne lub zawodowe[1]. Osoby dotknięte tym schorzeniem, potrafią spędzać długie godziny na wymyślaniu złożonych i fantazyjnych marzeń dziennych. Towarzyszące im przy tym ruchy, utrudniają czynny udział w życiu codziennym

#psychologia #depresja #anhedonia #adhd
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czasami po weekendzie, gdy nie mam kontaktu z ludźmi myślę sobie, że może jednak jestem bardziej ekstrawertyczny, niż mi się to całe życie wydawało. Czuję się nieco przygnębiony i samotny, szczególnie jak tak wyjrzę w niedzielę wieczur za okno, paląc szluga i słyszę te wszystkie przesuwające się samochody w oddali i dźwięk życia.
Coś tam się dzieje, każdy ma swoje sprawy, inni się spotykają i bawią, a ja sobie tu siedzę w
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@NzeroZeroB: Trochę uświadomiłem sobie jak ta pandemia i ogólnie brak interackcji ze znajomymi, musiała działać na tych wszystkich oskarków i julki co tak rzekomo popadali w depresję po lockdownie. Całe życie dynamicznie, ze znajomymi na co dzień, nie za dużo pod kopułką to nie znają mechanizmów jak na to zaradzić i z czego to się bierze, więc tak ich to mogło przygnębić.
  • Odpowiedz
Nawet spróbowałem pierwszy raz w życiu wyjścia do kawiarni z książką, żeby lepiej mi poszło to czytanie, ale nie starczyło motywacji. Pierwsze 40/50 stron, które udało się przerobić było ciekawe i przyjemne. A Ty co czytasz?
WARKUTONU - Nawet spróbowałem pierwszy raz w życiu wyjścia do kawiarni z książką, żeb...

źródło: 1000018677

Pobierz
  • Odpowiedz