Mi pomogły leki na ADHD (metylofenidat) - sam nie wiem czy miałem epizod depresyjny który wywalił mi ADHD pod korek, czy może leczę depresję lekami na ADHD.
Zmiana nawyków też pomogła, dodanie losowości, przykładowo z graniem zamiast robić mocna selekcję to lecę jak za dzieciaka ściągając bez dokładnej selekcji i jak znajdę dobrą grę w zalewie testowanych słabych to mam większy dopływ dopaminy.
Jakbym nie miał diagnozy ADHD to w takim przypadku
30 lat i dalej mnie boli d--a, że nigdy nie dostawałem kieszonkowego. Wszyscy idą po meczu na pizzy? No to na razie, inaczej by byla kompromitacja cwela. Czułem się winny, że rodzice w ogóle muszą wydawać na utrzymanie mnie przy życiu to przynajmniej tyle mogę zrobić, żeby o nic nie prosić.
ja od 13 lvla dostawałem 20 zł, potem jak mailem 16 lvl to dostałem podwyżkę na 50 zł po moich długich prośbach, ale niedługo po tym raz wróciłem n------y do domu i się zerzygalem na podłogę w norze po 2 piwach i mialem z powrotem 20 zł do 18 lvla a potem nic.
Ależ kurde się znalazł. ja tam ani razu na pizze nie zaproszony to mi nie było potrzebne kieszonkowe. Też nie miałem kiedzonkowego. Mogłeś pojsc i nie jeść sa ludzie co nie zjadaja wszystkich kawałków byleby miec towarzystwo mówisz ze dieta siłka na sportowo i nie jesz pizze proste
Ale to jest p------e. Dostawałem na łeb od siedzenia w domu, brakowało mi kontaktu z innymi ludźmi. Dziś "wyszedłem do ludzi" i po kilku godzinach mam serdecznie dość... Amhedonia, ty qrowo!!!
@NzeroZeroB: ja się w sumie najmniej męczę w totalnie obcym środowisku. Kiedyś poszedłem na koncert i bawiłem się jak normictwo, ale nikt się do mnie nawet słowem nie odezwał. Od tamtego czasu mam wrażenie, że dużo mocniej wpadłem w #depresja i #s----------e ... Tutaj gdzie dziś jestem, to w większości ludzie, których widziałem raz w życiu, a oni siebie znają jak łyse konie. O czym tu z nimi
@NzeroZeroB: dokładnie z niektórymi jest vibe a z innymi nie bardzo. Nie każdy musi być ekstrawertykiem i wbijać się w tłum ludzi i dobrze się bawić. Życie społeczne to dosyć indywidualna kwestia nie ma uniwersalnego schematu, jak w nim funkcjonować.
@andrzej-tata-000000: Przy anhedonii trzeba się po prostu zmuszać, no i powiedzmy dobra dieta też jest ważna, dużą różnicę robi przynajmniej w moim przypadku sposób odżywiania.
Zmiana nawyków też pomogła, dodanie losowości, przykładowo z graniem zamiast robić mocna selekcję to lecę jak za dzieciaka ściągając bez dokładnej selekcji i jak znajdę dobrą grę w zalewie testowanych słabych to mam większy dopływ dopaminy.
Jakbym nie miał diagnozy ADHD to w takim przypadku