Co mi pomaga chwilowo wziąć się do roboty, to " #medytacja nad śmiercią". Usiąść, zamknąć oczy i wyobrazić sobie, że jesteś martwy. Np. jak rozwalasz sobie głupi ryj o krawężnik, swój pogrzeb, itp. Nie wystarczy sama wizualizacja, trzeba to poczuć. Kilka razy zerwałem się z łóżka do roboty jak rażony piorunem z myślą "nie mam #!$%@? czasu". Niestety działa tylko chwilowo, trzeba często powtarzać, czego dowodem jest ten wysryw na wykopie xD
- mindrape
- biliard
- pdgawrosz
- 13czarnychkotow
- Lenalee
- +3 innych
@Sekularyzacja: imo wyobrazanie sobie smierci jako motywacja do pracy jest srednio legitna XDD zamiast tego to bym zyskal motywacje bardziej do wyjechania w bieszczady niz do pracowania kolejny dzien w kolchozie
































#programowanie