Po podpisaniu umowy na nieokreślony wyłożyłem całkowicie lage na robotę i nie robię kompletnie nic. Byłem zatrudniony w quality i w teorii mam pilnować jakości produktu. Przestałem pracować po obserwacji że w sumie nie ma żadnego znaczenia czy znajdę jakiś 'problem' i zostanie naprawiony czy zostawię jak jest. Reszta pracowników nawet jest zadowolona że nie szukam dziury w całym i nie zawracam na siłę d--y i poprawianie pierdół. Trwa to już ponad

przegrywam_przez_miasto












