Kurcze to działa, dodałem do yay niestandardowe repos, że może każdy dodać swoje, niż wszystko wrzucać do AUR
https://github.com/Jguer/yay/pull/2681

Teraz nawet możecie szukać po repo np. yay -Ss core/linux

./yay --repo-add=home,local,/home/mod/Dev/Python/deb_to_pkgbuild
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@MrDracek: @kontra

Master’s degree in Computer Science or Electrical Engineering
7+ years of professional software development experience
Expert-level programming skills in Golang (3+ years of daily coding experience)
Experience in developing API-driven architectures
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@PaaD: hmm gościu ale ja bym to łatwo zparametryzował jenkinsem. Robisz jenkins joba gdzie odpalasz po prostu dwa obrazy dockerowe, jeden ze swoją aplikacją, drugi z aplikacją do testowania. Druga aplikacja od razu jak wstaje woła pierwszą aplikacje i wykonuje testy. Tutaj zwykłe gradle build powinno dociągnąć wszystkie zalezności przy budowaniu obrazu dockerowego, nie wiem skąd masz jakiś problem z brakującymi bibliotekami

A jeszcze prostsze rozwiązanie to po prosta grupa
  • Odpowiedz
@Pmpa: Przypadkiem trafiłem na Twoj post. Ja kiedys zrobilem tak ze mialem api ktore bylo zdocerowane. Nastepnie mialem osobny katalog do api testow tak jak Ty to opisujesz. API bylo w javie + mongo, test api byly w pythonie, zwykle rest api calle z asercjami. Calosc odpalalem po prostu tak:

MONGO_SCRIPTS=./apiTests/getTweets/mongo-init.js docker-compose -f docker-compose.yml -f apiTests/getTweets/docker-compose.yml up --build -V --force-recreate --abort-on-container-exit
i wszystko sie samo odpalalo i wypluwalo wyniki testow.

I np. tutaj
  • Odpowiedz
@biaukowe: jeżeli w zamian nie będzie ostrzeżenia to bez sensu to.

Sensowne rozwiązanie to mają Rust i C++: ostrzeżenia na wszystkie nieużywane rzeczy - również na nieużywane funkcje i struktury oraz opcja kompilatora pozwalająca zrobić z ostrzeżeń twardy błąd kompilacji (do wykorzystania na CI).
  • Odpowiedz
Próbował ktoś może się przebranżowić na pełnoprawnego #golang Developera? Przeglądałem ostatnio oferty na popularniejszych serwisach i w sumie każda wymagała lat doświadczenia w #golang podejrzewam, że komercyjnego, a nie takiego z pet projectów, więc czy istnieje w ogóle jakaś możliwość wejścia w tę technologię? Oczywiście pomijając sytuacje, gdy aktualny pracodawca zmienia/wprowadza nową technologię.

#programowanie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@right_hook: ja się wkręciłem w pracę, gdzie nie trzeba było mieć doświaczenia. Zgaduję, że teraz jest gorzej, bo ssanie na programistów mniejsze jak i programistów go jest po prostu więcej

Pewnie na twoim miejscu szukałbym takich ofert albo firmy, która niekoniecznie wymaga znajomości danej technologii tylko znajomości innych technologii backendowych.
  • Odpowiedz
Jak Ci się podoba pisanie w GO?

@NikolajTesla1991: bardzo mi sie podoba, to moj glowny jezyk i nie zamierzam sie przesiadac poki co. Bardzo fajna biblioteka standardowa, mega szybki kompilator i prosta cross-kompilacja, masz jedna binarke ktora deployujesz gdzie trzeba i spokoj. Lubie syntax, latwo sie pisze i czyta, i jest duzo utartych standardow/patternow co tez ulatwia prace w zespole. Bardzo szybko sie pisze tez np. narzedzia CLI, albo jakies
  • Odpowiedz
@Nofenak: Z tych dwóch wybrałbym Rust. Programistów jest relatywnie mało. Praca często w specyficznych branżach i technologiach. To razem sprawia, że stawki są lepsze. Poza tym to jest naprawdę narzędzie ogólnego przeznaczenia. Możesz w tym pisać naprawdę low-levelowy kod pod specyficzne wymagania. Kod jest natywny, nie masz garbage collectora, więc wydajność i latency są bardzo dobre, a nie musisz się męczyć jak w C.
  • Odpowiedz
Czy #golang ma jakąś wydajnościową przewagę nad #rustlang czy #php NIE stosując żadnych dodatkowych sztuczek?

Nie chce być profesorem golang a chce mieć korzyści w aplikacji docelowo na kubernetes
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam aplikację opartą na zasadzie mikroserwisów: Go-lang (gin) i aplikację Vue, oraz serwer WebDAV w Rust (hyper + jakaś biblioteka do WebDAV). Obie aplikacje to zupełnie osobne projekty. Chciałbym, aby można było wrzucić coś na serwer za pomocą formularza, a potem, aby użytkownik po zalogowaniu na GNOME Account miał dostęp tylko do swoich plików.
Jak się integruje takie mikroaplikacje? Napisać jakiś konfig i jego obsługę w obu aplikacjach, czy może zakodować coś
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

więc chyba to zły pomysł, aby taki tandem dla każdego użytkownika osobno zestawiać, prawda?


@pyroxar: to zły pomysł jak i te pliki najlepiej abyś trzymał poza podami które niech będą bezstanowe. Prawidłowo masz dwa podejścia:
1. Aplikacja jej silnik jak już musisz ją trzymać na tych dockerach niech będzie to bezstanowe a pliki danego użytkownika aplikacja niech przechowuje tak jak to powinno być i tak robią aplikacje pod Linux -
  • Odpowiedz