Dzień 49 #krolkasieodchudza
Przydał się dzień odpoczynku. I maść pewnie też swoje zrobiła, ale dzisiaj mogłam spokojnie, bez bólu kolana pobiegać :)
Zaliczony dystans - 8 km :D ciężkie powietrze było, ale chociaż chłodno, miła odmiana po tych upałach :D
Zjedzone:
* granola
* bułka
* mały kotlet mielony z 1,5 ziemniaka i surówka
* arbuz + melon
* pierś z kurczaka z warzywami
Powiem wam, że nie spodziewałam się, że można
Przydał się dzień odpoczynku. I maść pewnie też swoje zrobiła, ale dzisiaj mogłam spokojnie, bez bólu kolana pobiegać :)
Zaliczony dystans - 8 km :D ciężkie powietrze było, ale chociaż chłodno, miła odmiana po tych upałach :D
Zjedzone:
* granola
* bułka
* mały kotlet mielony z 1,5 ziemniaka i surówka
* arbuz + melon
* pierś z kurczaka z warzywami
Powiem wam, że nie spodziewałam się, że można














Chyba powinnam to jakoś uczcić! :D ale dopiero teraz się skminiłam, że minęło już 50 dni :) nawet nie wiem kiedy
Na razie na wagę nie wchodzę, wejdę w piątek i zobaczymy co tam jak tam :) a jak nic nie spadnie, to wezmę w obroty centymetr.
Dzisiaj miałam ostry zapierdziel w pracy, dlatego liche ćwiczenia. Przebiegłam 3,5 km, bo w trakcie biegu zaczynało mnie boleć kolano :/ tak