Dzień 31 #krolkasieodchudza
Dzisiaj kolejne pół kilograma mniej :D w sumie ubyło mnie 6,5 kg :D (na wadze 82,5).
Ćwiczenia dzisiaj odpuściłam, bo po wczorajszym "spacerze" chodzę jak połamana :p łydki i uda mam tak obolałe, że nie dałabym rady dzisiaj chyba nic zrobić :/ ale za to w niedzielę, który był moim dniem wolnym od ćwiczeń, już zaplanowałam kolejny marszobieg, tyle że chyba około 15 km, bo te 20 dało mi
Dzisiaj kolejne pół kilograma mniej :D w sumie ubyło mnie 6,5 kg :D (na wadze 82,5).
Ćwiczenia dzisiaj odpuściłam, bo po wczorajszym "spacerze" chodzę jak połamana :p łydki i uda mam tak obolałe, że nie dałabym rady dzisiaj chyba nic zrobić :/ ale za to w niedzielę, który był moim dniem wolnym od ćwiczeń, już zaplanowałam kolejny marszobieg, tyle że chyba około 15 km, bo te 20 dało mi


























Najsmutniejsze w redukcji jest chyba to, że spada libido dosyć motzno i człowiek nie czuje się zbyt witalny ( ͡° ʖ̯ ͡°) Też tak macie? Ogółem czuję się dobrze (aż zadziwiająco dobrze jak na redukcję), ale deficyt kaloryczny nieźle sfrajerzył nazwijmy to "libido spoczynkowe" czyli takie bez wzbudzenia przez osoby trzecie lub filmy przyrodnicze ( ͡° ͜ʖ ͡°)ノ⌐■
@Khaine: No jest tak.