Dzisiaj był mój pierwszy dzień na siłowni (òóˇ) karnet wykupiony i nie ma przebacz :D
#krolkasieodchudza i się nie poddaje, gdyby ktoś zwątpił :P
Łydki mnie bolą strasznie, jakby mnie jakieś skurcze złapały. Żeby nie było, to nie jakieś noworoczne postanowienie, ale po ostatnim bieganiu w mrozie chorowałam przez tydzień :/ więc trzeba przezimować na siłowni. Mam zamiar ćwiczyć 5 razy w tygodniu po
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ripp1337: no widzisz,jak wcześniej pisałam ile i co jem, to wszyscy mi mówili, że jem za mało. W sumie wychodziło mi 1300-1500kcal a powinno być około 2000kcal :/ ja też tego nie rozumiem, ale podobno jak się je za mało to się nie chudnie, tak mi mówili :P
  • Odpowiedz
@Naciass: a w sumie spadło 10kg i stoi, bo nie miałam czasu na ćwiczenia, a sama dieta nic mi nie daje :/ ale wzięłam się za siebie, kupiłam opaskę uciskową na kolano, żebym mogła biegać i biegam ;) do tego rowerek stacjonarny i liczę, że w końcu się ruszy

@ovoxo: jak dla mnie pyszne, trochę słodkawe i dobrze smakuje z sosem czosnkowym ;)

@Kitten: dopisałam już,
  • Odpowiedz
@krolka89: polecam sos czosnkowy na jogurcie greckim :)

Brawo, dyszka tp sporo. Jestes lzejsza o 10 torebek cukru tak obrazowo :) super, nie poddawaj sie :)
  • Odpowiedz
Hej :) pamięta ktoś jeszcze, że #krolkasieodchudza ?

Wracam :p

Przez ostatnie jakieś półtora miesiąca zaniedbałam ćwiczenia, w większości z braku czasu. Ale nie rzuciłam się na jedzenie, tylko jadałam tak samo jak jak wcześniej. Mimo to na wadze trochę ponad 2kg do góry :(. Mój facet mówi, że to na pewno woda, ale mi się jakoś nie chce w to wierzyć. Tak czy inaczej, od dwóch dni już jeżdżę
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@krolka89: Jak narazie to po twojemu jest jojo :P Ogólnie po lowcarbie ma nie być jojo, poza tym zajebiste potrawy, głównie samo tłuste mięcho i dużo warzyw.
  • Odpowiedz
@krolka89: Kalorie się liczy nie po to, żeby jeść jak najmniej, tylko po to, żeby jeść dokładnie tyle ile wymaga dieta. Nikt Cie każe jeść 1000 kcal dziennie, tylko 100-200 mniej niż Twoje zapotrzebowanie kaloryczne, które Ci powinien wyliczyć dietetyk. Nie chce Ci się liczyć kalorii, to złapałaś 2 kilogramy. Proste. Jak chcesz, żeby coś działało to trzeba się do tego niestety przyłożyć. Bez poświęcenia się wiele nie osiągnie.

Lepiej
vexeen - @krolka89: Kalorie się liczy nie po to, żeby jeść jak najmniej, tylko po to,...

źródło: comment_pkAfMGODD9tIrh9evepI2gsMMWBE8rIf.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Dzień 105 #krolkasieodchudza

Dla przypomnienia zaczęłam od 89 kg, dziś 79,5kg (166cm)

105 dni zleciało. Masakra. A ja schudłam tylko 10,5 kg :( wychodzi po kilogramie na 10 dni. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie lepiej, ale ostatnio zawaliłam ćwiczenia. Dzisiaj się już poprawiłam i wsiadłam na rowerek stacjonarny. Kondycja już nie ta sama, tylko 15km w 30 minut. Ale odzyskałam trochę swojego czasu i będę ćwiczyć dużo częściej.

Ostatnio
  • 45
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 89 #krolkasieodchudza

Przez jakieś 3-4 dni będzie bez ważenia, może jakoś wytrzymam :P liczę na spadek chociaż pół kilograma ;) teraz jestem napuchnięta i nie chcę sobie psuć humoru

Dzisiaj poćwiczyłam z Tiffany jedno i drugie. Nie powiem, męczące :) uznałam, że te ćwiczenia będą dobre na ten okres, kiedy nie mam za bardzo czasu. 20 minut ćwiczeń, a ja spływam potem :D

Zjedzone:
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dni 84-88 #krolkasieodchudza

Takie nadrobienie kilku ostatnich dni. Jak zwykle znikam na weekend :P ale mirko czytam na telefonie, kiedy np piję sobie kawkę, więc jestem na bieżąco.

Na wadze dzisiaj 79,4 kg. Aż z przyzwyczajenia chciałam napisać 89,4 :P. Jeszcze 400g i będzie 10 kg mniej. Tylko teraz lipa, bo właściwie od prawie tygodnia żyję w ciągłym biegu. Tyle co w weekend wyszłam w dwa wieczory do znajomych i tyle
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 83 #krolkasieodchudza

Przerwałam dzisiaj moją obsesję stawania na wadze, ale tylko dlatego, że byłam nieprzytomna. Spałam niecałe 4h. Zachciało mi się meteorytów! :D ale warto było ()

Dzisiaj poćwiczone 25 min z Mel B. Wysiadłam. Ale podobały mi się te ćwiczenia. Dzięki #rozowaredukcja :D Spociłam się chyba bardziej niż podczas biegu. W ogóle myślicie, że to normalne, że poci mi się całe
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 82 #krolkasieodchudza

Ostatnio obsesyjnie się ważę codziennie i sprawdzam czy nie wraca 80 :P

Dzisiaj pokazała waga 79,6kg :D dla przypomnienia, zaczęłam od wagi 89kg :/ więc już prawie 9,5kg za mną :D

Dzisiaj
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@kwsap: dieta jak dieta :p całe życie tak jem tylko teraz jem produkty pełnoziarniste i nie wpieprzam cukrów

@Bobas: chciałam dodać że w nocy podczas oglądania meteorytów zjadłam sznycel z indyka :p więc to białko gdzieś tam sie pojawia a przynajmniej sie staram

@kwsap: już mam spowolniony metabolizm przez niedoczynność tarczycy
  • Odpowiedz
Dzień 81 #krolkasieodchudza

Mała radość :) waga nie skoczyła do góry, a nawet pokazała 79,7 kg więc wszystko zmierza w dobrą stronę :D myślę, że już oficjalnie mogę powiedzieć, że nie ważę już 80 kg :D tyle wygrać :D

Za to dzisiejszym dietkowaniem nie mam się co chwalić. Znowu miałam migrenę, od 4 rano leżałam z okropnym bólem głowy, nałykałam się tabletek, bo do pracy iść trzeba i żyć też jakoś trzeba.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 80 #krolkasieodchudza

Rano szczęście jak nie wiem co :D waga pokazała, trochę chyba na złość 79,9kg. Tak akurat na granicy. Cieszę się motzno, ale też domyślam się, że to jakiś jednorazowy wybryk i jutro wróci 80 :( ale to sprawdzę z samego rana :D

Dzisiaj kolejny marsz, cały dzień wolny więc i dystans większy, bo pykło 15,4km. Szczerze mówiąc, kilka ostatnich kilometrów to już był spacer niż marsz taka wykończona byłam,
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 79 #krolkasieodchudza

Dzisiaj znowu maszerowanie 9,2 km. Oszczędzam stawy i na razie to działa, bo nie czuję bólu w kolanach. A zawsze to jakiś ruch :)

Liczę, że na 100 dzień może waga ruszy w dół :P bo na razie coś się opierdziela, chociaż dzisiaj się nie ważyłam :P ale jutro sprawdzę. Już obsesję mam chyba, bo ciągle o tym myślę :/

Zjedzone:
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 78 #krolkasieodchudza

Jutro sprawdzę czy waga coś się ruszyła, bo dzisiaj zapomniałam ( ͡ ͜ʖ ͡)

Uda mnie bolą po wczorajszym bieganiu pod górkę, więc dzisiaj chciałam pospacerować. Wzięłam piesełki i wymaszerowałam. Gdzieś po 1,5km zaczęła się burza, a że nie zbyt fajnie spaceruje się w deszczu to zawróciłam i wyszło w sumie
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Chyba 76 dzień #krolkasieodchudza

Jak mi to wypominał @bobas długo nie pisałam. W środę miałam gości do weekendu a na sam weekend wyjechałam odpocząć.

Waga bez zmian. Wczoraj było równe 80kg i coś nie może spaść niżej :( troche to już trwa, ale teraz się nie dziwię bo od środy nie ćwiczyłam, ale za to dużo spacerowałam. Diete trzymam, jedynie w niedziele lody :p jutro się zmierzę i może tam
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 69 #krolkasieodchudza

Dawno nie pisałam. Bo nie ma się czym chwalić. Ostatnio praktycznie nie bywam w domu. Znajomi wyciągają na miasto i tak to jest. Od czwartu do soboty zdażały się piwka, ale nie dużo, max 2. Ćwiczeń nie było, tylko to łazikowanie po mieście i wczoraj już po 22.00 wyszłam na 5km spacerek, bo wcześniej nie było czasu. Dzisiaj jak pogoda się nie skiepści to obowiązkowo bieganko.

Waga w
krolka89 - Dzień 69 #krolkasieodchudza



Dawno nie pisałam. Bo nie ma się czym chwal...

źródło: comment_tdnN2IyWs5BG9O5MIsAkzZZAgH2rYrvh.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzień 65 #krolkasieodchudza

Wczoraj nie pisałam, bo jakoś zmęczenie mnie wzięło i poszłam spać :P dzisiaj też miałam nie pisać, bo dopiero wróciłam do domu, ale tak sobie pomyślałam, że napiszę, żeby obserwujące tag mireczki nie pomyślały, że Karolka odpuściła ^^ co to to nie. Ale dzisiaj trochę poluzowałam z alko :p

Zjedzone:

*
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach