#113tygodni #tonasadla

885,5 - 3,1 = 882,4 kg

No wczoraj zdjęli mi wreszcie gips, to dzisiaj mogłem się normalnie zważyć, pomierzyć i porobić zdjęcia :)

Od początka #113tygodni zrzuciłem 11,6 kg obecna waga 105,4 kg. Kilogramy zrzucone w czasie 9,5 tygodnia, wychodzi z tego całkiem zdrowe tempo :) Chociaż przez ostatnie 2 tygodnie miałem przestój i waga nie spadała bo za dużo żarłem :)

A teraz dalsze cyferki:

27.04 - 3.07

Klatka:
Dzień 43 #krolkasieodchudza

Po tygodniu zaliczony mały spadek 0,6kg, ale nie ma się co dziwić, że nie więcej, nie ćwiczyłam tyle co zwykle, bo ciągle coś wypadało. Ale ważne, że cyferki spadają w dół :D

Waga 81,4 kg, spadło 7,6 kg :D

Dzisiaj bieganie. Aż się stęskniłam za tym. Przebiegłam 6,8 km chyba w całkiem niezłym tempie :D

Zjedzone:

* granola

* bułka

* kasza ze schabem i surówka

* kilka truskawek
@taki_jeden:

@falowlosa: razem zawsze weselej. Chłopak dopinguje mnie do szybszego biegu, bo sama to mam takie tempo spacerowe xd no i teraz nawet mogę rozmawiać podczas biegu. To sie nazywa kondycja :-D na początku jak biegałam to ciężko mi było wypowiedzieć jedno słowo :-P
Dzień 41 i 42 #krolkasieodchudza

Wczoraj było wszystko pięknie, ale zapomniałam wejść na wagę ;p jutro zobaczymy czy coś spadło, ale szczerze mówiąc jakoś tego nie widzę. Były i ćwiczenia i zdrowe żarełko ;) nie pisałam wczoraj, bo chciałam wcześniej się położyć, bo pobudka o 2 w nocy i jazda na Śląsk z mamą do lekarza... Kocham naszą polską służbę zdrowia, tak nawiasem mówiąc. Musiałam jechać 250km w jedną stronę, bo dopiero
Dzień 39 i 40 #krolkasieodchudza

Jutro w końcu wejdę na wagę i zobaczymy czy w ogóle coś ruszyło po 6 dniach. To mój rekord w nie ważeniu się :D

Weekendowo bez ćwiczeń. Miałam dzisiaj iść pobiegać, ale mój niebieski pasek zarządził "cheat day" i regenerację ;)

Wczoraj pochwalić też się nie ma czym, bo zamiast kolacji przelało się trochę wódki. Wiecie, urodziny chłopaka, toasty i tak to się kończy :D po wszystkim
@krolka89: oprócz przysiadów, fajnie rzeźbią też wykroki i coś, czego sporo kobiet unika, martwe ciągi. Jak masz więcej tłuszyczku, szybko w ten sposób pozbędziesz się takiej fałdki przy pachach no i ładnie ręce później wyglądają. A 6 kg na początek to i tak nieźle :)
Dzień 38 #krolkasieodchudza

Rekord w bieganiu :D dzisiaj pękło 10,5 km. Za pierwszym razem umierałam, a dzisiaj nawet spoko :) dałabym pewnie radę jeszcze kilka kilometrów, ale nie ma co przesadzać :D czuję w udach ile to kilometrów. No z małą przerwą było, bo w parku jest taka "siłownia" i chciałam sobie pomachać trochę, ale było tyle komarów, że nie dało się stanąć na dwie sekundy. A wszędzie pisali, pokazywali, że odkomarzone
Dzień 37 #krolkasieodchudza

Na wagę nie wchodzę, bo spuchłam wodą i nie chcę sobie psuć humoru :p

Dzisiaj odpuściłam bieganie, bo podobno co za dużo to nie zdrowo. Ale poćwiczyłam gryfem (sam, bez obciążeń) z moim domowym osobistym trenerem ^^. FBW czy jakoś tak :D nie znam się na tym zupełnie, kazano to robiłam. Jakoś trochę ponad pół godziny, żebym jutro mogła pracować rękami

(òóˇ)
Pobierz
źródło: comment_ZIM9vH1LRd1lLHVsd6Swnts1i2MswkJ0.jpg
@sayeret: masz na pewno opcje zwiększania obciążenia i programy interwałowe. Interwał ustawiasz niemal na maksa żebyś ledwo co mógł ruszać sprzętem. Lecisz tak 20 sekund. Ma jak najmocniej się da piec w mięśniach. Potem 40 sekund do minuty "odpoczynku", czyli lecisz na małym oporze. Robisz tego w sumie 10-12 minut i następnie prosisz kolegów żeby zanieśli Cię do szatni.
Dzień 36 #krolkasieodchudza

Łatwo nie jest. Zastanawiałam się dzisiaj, dlaczego ktoś był tak dowcipny i stworzył kobietę tak, żeby przez jeden tydzień w miesiącu umierała z bólu, płakała, śmiała się bez powodu i jeszcze non stop myślała o czekoladzie. Jak żyć? Jak schudnąć? :(

Pod koniec pracy zaczęła mnie boleć głowa, myślę sobie, oho idzie migrena. Szybko tabletki łyk łyk i zaraz po pracy spać. Pospałam dwie godziny, co za marnotrawstwo czasu!
Dzień 35 #krolkasieodchudza

Zaliczyłam mały spadek 0,5 kg. Na wadze 82 kg, w 5 tygodni schudłam 7 kg :D

Ale to chyba będzie ostatni spadek w ciągu kolejnego tygodnia, bo dopadła mnie kobieca przypadłość :( brzuch dzisiaj boli tak mocno, że leżę i płaczę :/ ćwiczeń dzisiaj żadnych, bo mimo że super ekstra porady mówią, że na ból brzucha w tym wypadku są ćwiczenia fizyczne, to na mnie działają odwrotnie. Jutro pewnie
Dzień 34 #krolkasieodchudza

Mimo wczorajszego poluzowania waga nie poszła w górę, stoi w miejscu :) ale jutro się zmierzę, może tam coś się zmieniło na lepsze.

Biegi musiałam dzisiaj odpuścić, bo bolał mnie kręgosłup. Ale wsiadłam na rowerek stacjonarny, włączyłam przedostatni odcinek House of Cards i koniecznie musiałam też obejrzeć ostatni. I wyszło, że wykręciłam 53 km :D tyłek boli niesamowicie, ale było warto (ʘʘ)

Zjedzone:

* musli
@sayeret: Ciężko będzie zrobić interwał na skakance. W miejscu można robić speed squaty, burpee, mountain climbery i inne ćwiczenia które dadzą mocniej w piczke.
Dzień 33 #krolkasieodchudza

Dzisiaj pozwoliłam sobie na małe odstępstwo od diety. @ElCidX próbował czy chudnie się po ciastkach, to ja dzisiaj sprawdzałam kebab :D jutro strach będzie wejść na wagę, ale najwyżej będę miała nauczkę :P

Zrobiłam tylko 26 km na rowerze stacjonarnym, bo więcej nie zdążyłam. Umówiłam się ze znajomymi i zrobiłam tyle na ile mi czas pozwolił. Także dzisiaj zupełnie nie ma się czym chwalić, ale jednorazowy wybryk musi się
Dzień 32 #krolkasieodchudza

Dzisiaj przebiegłam 8,5 km :) spokojnie mogłabym więcej, gdyby nie bolące wciąż nogi po ostatnim 20 kilometrowym spacerku :P boli mnie przy każdym kroku na obu nogach od zewnętrznej strony piszczeli ;/ niezbyt przyjemne, jeśli nie jest się masochistą :D tak czy inaczej kondycja poszła nieźle do góry :D w życiu bym się nie spodziewała, że dam radę osiągać takie wyniki, skoro na samym początku po 5 minutach nie
@krolka89: no raczej, że nie, zwłaszcza, że te akurat nie są tak bogate w cukry jak np banan czy ananas.

Poza tym śmiechłam, jak zawsze, kiedy ktoś mówi, że owoców nie wolno jeść, bo to zło. Pewnie lepiej jeść te okropnie zdrowe produkty pełnoziarniste, które na pewno mają o wiele więcej mikroelementów niż owoce. Srsly..

Jedz te owoce i się nie przejmuj, byle byś się nimi nie opychała ani nie jadła
@krolka89: tak wiem, też takie kiedyś piekłam (; No tyle, że strasznie dużo węgli niestety.

Z takich bardziej podchodzących pod klasyczne ciasta, ale wciąż bardziej zdrowe piekłam coś takiego, teraz mi się przypomina:

PLACEK Z MANGO I AWOKADO

SKŁADNIKI:

- 1 awokado

- 1 mango

- 200g mąki gryczanej w tym z dodatkiem ok 2-3 łyżek mąki z amarantusa i 2-3 łyżek mąki pszennej

- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

-
Pobierz
źródło: comment_iydpzmv4wX0QEwXc3Fci7FH3Xl41KNI8.jpg