#igrzyskabebzonow v6 podsumowanie tygodnia trzeciego

grubasom zeszla para ewidentnie i teraz juz idzie no nie ma co ukrywac slabo
tzn schudli nawet z 50 kilo ale 20 przytyli wiec biland jest tylko 30 kilo na minusie

martwi mnie to tycie - 22 osoby od 2 do 3 tygodnia przytylo lacznie 20 kilo, no to w igrzyskach na odchudzanie jest ewidentnie jakims z-------m umyslowym, ale wiadomo, grube to glupie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wykopowy_brukselek: widzę że nawet nie przegrałem grupy a było blisko ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ale wróciłem na dobry szlak, nawet na bardzo dobry i nie chodzi mi nawet o te 2 kg które mi zeszły bo woda spadła a o to że wróciłem do aktywności, liczę kalorie i trzymam deficyt i nawet nie mam już ochoty na w----------e słodkiego
  • Odpowiedz
Nie komentujemy, bo wiemy, ze Ci nadmiar atencji moze zaszkodzic. Podobny jazdy plus na wykopie to + 50 kcal a komentarz 200. Dbamy o Ciebie!

Ludzie. Zapisaliscie sie na igrzysta, to wpisujcie tą wagę... To nie o to chodzi, zebysmy my wiedzieli, mamy to w dupie ile kto wazy (ni chyba ze @cadmus, to kazdy chce wiedziec).

Jak nie sprawdzasz wagi, to oznacza ze nie monitorujesz zmian masy ciala, to
  • Odpowiedz
Dzień pierwszy drugiej tury odchudzania. W poprzednim odchudzaniu zjechałem do ok 71-72kg z 84kg. Zajęło mi to ok 3-4 miesiące. Teraz staram się zjechać z 72.5kg do 68. Zobaczymy ile to potrwa.

1800kcal dziennie, ok. 10k kroków dziennie.

Wpis tworzę po to, bo wtedy mam dużą motywację. Wpisy aktualnie będą co ok 4-5 dni, później pewnie co tydzień.

Narazie
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@HoroLive: a jak z wzrostem? Bo to już są małe wartości. Nie chcę demotywować czy coś ale nie ma co za bardzo z masą schodzić poniżej normy
  • Odpowiedz
No elo,

Te posty przeprowadzkowe zaczynają już trochę przymulać, ale jak dziennik to dziennik…

Beznadziejnie wczoraj spałem. Pewnie głównie przez kofeinę, trochę (paradoksalnie) ze zmęczenia, a trochę też ze stresu tym wszystkim. Do tego landlord ze starego mieszkania chce mnie wydymać na część kaucji, co dodatkowo mnie niepokoi.

Anyway,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@aa-aa: żre zdrowo i nic nie musze liczyć, to dla tych ameb co muszą pić gazowane słodkie napoje, fastfood czy inny syf i zastanawiać się czy policzyć ilość kalorii ziemniaczka przed ugotowaniem czy po XD
  • Odpowiedz
@Bestia_z_Jellystone: No nie no, nie zapominaj o skokach insulinowych przy takich węglowych produktach, na węglach osoba z nadwagą czy otyła zawsze będzie miała miejsce na dodatkowego gryza czy wręcz cały posiłek. Trochę się pożyje na tłuszczach i nagle okazuje się, że nie trzeba tyle w--------ć by czuć sytość.
  • Odpowiedz
Ponad 3 lata ciężkiej pracy, a oto jej efekty. -55kg.
Początek 1 czerwca 2022, ale po drodze niezliczona ilość wzlotów i upadków. W tym przytycie z powrotem 16kg.
Jak można doprowadzić się do takiego stanu? Nie mam żadnych wymówek, chorej tarczycy, problemów z hormonami itd. Po prostu żarłam jak prosiak, miałam napady kompulsywnego objadania się i zerową samoocenę.
NIGDY nie byłam szczupła, już od dzieciaka miałam nadwagę a potem otyłość.
Jak to
petugh - Ponad 3 lata ciężkiej pracy, a oto jej efekty. -55kg. 
Początek 1 czerwca 20...

źródło: temp_file8658151187121454080

Pobierz
  • 301
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@petugh: Czyli jednak sie da? Ano da sie jak sie chce. I jak sie nie szuka wymowek ze "ja to juz tak mam i nic sie z tym nie zrobi"

Gratulacje - Twoje cialo i Twoj organizm Ci za to podziekuje.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 20 za mną i… przeprowadzka odbyta.

Pierwszy dzień od startu redukcji bez liczenia kalorii również odbyty. Wpadło w miarę standardowe śniadanie + duży kebab wołowy na dwa razy (2/3 na obiad i reszta wieczorem).

Pracowałem
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kolega ważył 110 kg, dzięki moim przepisom, poradom i wspólnym treningom udało sie zjechać w 3 miesiące do 98 kg. Pojechał z żoną na dwa tygodnie all inclusive i po powrocie waga 104 kg. Grubasy są niereformowalne, szkoda czasu im pomagać, bo to wszystko jest na chwile. Jak dostaną trochę wolności to hulaj dusza piekła nie ma. Zero samokontroli. Podludzie i tyle, hatfuu #zdrowie #dieta #odchudzanie
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Dzień 19 za mną. Dzisiejszy dzień minął podobnie jak reszta tego tygodnia – robota i pakowanie. Oczywiście na trening czasu brak. Jutro przeprowadzka, więc jestem już na finiszu tej masakry.

Podsumowanie dnia 19/100 📑

Dieta:
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Dzień 18 za mną. Nie ma za bardzo o czym pisać – dzień minął błyskawicznie. Treningu brak ze względu na (oczywiście) pakowanie związane z przeprowadzką. Jeszcze tylko 4–5 dni i wrócę do normalnego trybu, a wtedy będzie OGIEŃ.

Kalorie dość nisko, mimo kolacji w Salad Story i zajebistego wrapa kurczak tajski (mam nadzieję, że ich tabele kaloryczne są w miarę legit 😅).

Zaraz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

No elo,

Dzień 17 za mną. Chyba jakieś jesienne przesilenie mnie dopada. W robocie urwanie głowy, do tego przeprowadzka, dieta, treningi, ogarnianie życia… Zrobiłem dziś nawet niezły trening na siłowni, ale nawet to nie pomogło na handrę, która mnie dorwała.

No nic – najważniejsze to nie schodzić z obranego kursu i pamiętać, że jutro (albo pojutrze) powinno być już trochę lepiej.

Podsumowanie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@gawin-leosem: wywalić cukier w pierwszej kolejności lub mocno go ograniczyć. Skończyć z fast foodami. Zacząć czerpać przyjemność, dopaminke z innych źródeł niż jedzenie. Pójść do lekarza, porobić badania i chyba mieć tą wewnętrzną chęć zmiany na lepsze. Do tego treningi siłowe bo facet który nic nie ćwiczy no to słabo. Jak nie lubisz siłki to jakiś sport. Powodzonka.
  • Odpowiedz
No elo,

Dzień 16 za mną. Zamieszania z przeprowadzką ciąg dalszy. Na szczęście jutro szykuje się trochę luźniejszy dzień, więc wszystko wskazuje na to, że wpadnie wreszcie siłka.

Dziś lekko ponad normę z kaloriami, ale… wyszły mi tak dobre (i zdrowe!) gofry, że nie mogłem się powstrzymać. 😅 To jest właśnie problem tego typu dań – niby zdrowe, ale tak zajebiste, że ciężko zjeść odpowiednią ilość.

Rano
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Inozythol: Ziom cale moje życie to konsekentne dzialania i odroczona gratyfikacja a zdrowie to dla mnie priorytet i jak gdzies lece to sie upewniam, ze bede miec klime w sypialni i rolety, zeby miec porzadne 8h snu dobrej jakosci, nie ogladam zadnych "rolek" tylko czytam badania a jak chodzi o YouTube to kanał Dr Rhondy Patrick gdzie ma wiele godzin wywiadow z osobami, ktore sa uznanymi ekspertami w danej dziedzinie.
  • Odpowiedz
@Fjubens: właśnie MORE FAT-SHAMINGU to może te grube krowy zaczają właśnie że nie dość że są obleśne to będą cieżko chorować i krócej żyć. Nikt im nie każe chodzić alejkami pełnych chipsów, czekolad czy żelek.

Chociaż faktem jest, że ostatnio byłem w trasie i normalnie na stacjach benzynowych nie ma zupełnie co zjeść w miarę zdrowego. No nic kuźwa. Są lody, jasne, ale zapomnij o serku wiejskim, twarogu czy jakimś
  • Odpowiedz