#depresja #nerwica #psychiatria #psychiatryk #psychologia

Po 4 miesiącach koszmaru, 3 pobytach w psychiatryku, nieprzespanych nocach, chyba w końcu udało mi się wyjść z depresji. Od tygodnia czuje się dobrze, znowu chce mi się czytać książki i oglądać filmy. Nie boję się nigdzie wychodzić z dziećmi że strachu, że zacznę płakać. Mam nadzieję, że to nie jest tylko chwilowa poprawa.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Słuchajcie często miewam niepokoje, ale jakoś udało się je lekami zastopować. Ostatnio dużo palę tych jednorazówek smakowych. Nigdy nie paliłem, nie wiem skąd wzięła się na to moda. Zauważyłem, że ostatnio zwiększył się u mnie niepokój i miewam go znacznie częściej.

Czy możliwe aby te gowienka + nikotyna były tego powodem? ( ͡° ʖ̯ ͡°)

#palenie #depresja #niepokoj #psychologia #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nowywinternetach: usypia w normalnej formie a nie o przedluzonym uwalnianiu, off label na lęki i depresje jest przepisywana. Duloksetyne z pregabaliną brałem i nic nie dawały, teraz biorę sama duloksetyne ale będę z niej schodził bo mało daje, jeśli coś w ogóle
  • Odpowiedz
@10129 No i co te internetowe znajomosci zastąpią realnych znajomych? Oczywiście że w teorii możesz pogadać nawet z panią ze sklepu, ale tu chodzi o jakies nawiązanie relacji, do tego to sie nadają tylko niektóre osoby. Człowiek nie z każdym sie zakumpluje i o możliwość zagadania do takich osób tu chodzi
  • Odpowiedz
#depresja #psychologia #psychiatria #psychiatryk #ssri #nerwica #nerwicalekowa #antydepresanty

Jestem 3 raz w szpitalu psychiatrycznym w przeciągu 4 miesięcy. W domu czeka na mnie kochająca żona i super dzieciaki. Mam pracę, którą lubię i stabilną sytuację finansową. Mimo tego nie potrafię wyjść z depresji i wrócić do szczęśliwego życia. Nie rozumiem tego, bo mam w życiu wszystko
  • 41
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Najgorzej, ze nikt nie wie jak sie czuje i dlaczego zaniedbuje obowiązki. Jeśli ktoś ma urwana nogę, jest spoleczne współczucie, ktos ma raka, jest spoleczne współczucie i pomoc. A z chorobami głowy, z depresja, nerwica czy fobia społeczna jest powszechny ostracyzm, odrzucenie.

#psychologia #depresja #nerwica #fobiaspoleczna #leki #psychiatria #psychiatryk #tworki #szpitalpsychiatryczny #psycholog
  • 28
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Infiniti46: no niestety...mam taka kolezanke, akurat napisala do mnie jak mialem natlok wszystkiego. Mialem do niej odezwac sie jak w robocie sie uspokoi....a potem wpadla silna #depresja i juz nie dalem rady. Mimo ze ciagle o tym pamietalem, ale przekladalem to jak tylko moglem..i co? pewnie po znajomosci, pewnie mysli sobie ze ja olalem...no moze troche tak, ale glowna przyczyna byla depresja i brak checi na jakikolwiek kontakt
  • Odpowiedz
@Turkotka nie wiem, choć znajomy bardziej obcykany w medykamentach stwierdził że sobie rozwaliłem GABA przez picie/zioło i właśnie pregaba powinna dać radę skoro benzo tak dobrze działa w małych dawkach. Z tym ze mam to dorzucić na koniec zwiększania dawki wenlafaksyny i nie wiem...
  • Odpowiedz
@BiauekRemover: Nie mam pojęcia czemu tak lekarz zadecydował. Jak już masz wykupioną to można spróbować. Prega działa praktycznie od razu to zobaczyłbyś efekty, to nie SSRI/ SNRI ze trzeba brać 2-3 tygodnie żeby były efekty. Jeszcze piszesz że bezno w małych dawkach na Ciebie działa to tym bardziej bo działanie podobne ale prega mniej uzależnia.
  • Odpowiedz
#samotnosc #nerwica #introwertycy Ten paradoks jest przeokrutny. Z jednej strony ludzie/kontakty z nimi mnie męczą. Z drugiej w momencie gdy od nich odpoczne czuje potrzebe kontaktu z wąską grupą przyjaciół/bliską osobą.. ehhhh
A rzeczywistość jest taka że nie licząc kilku odstępstw(które jednak celowo uznaje za odstępstwa).. od 2 lat nikt ze mną nie spędzał czasu z dobrej woli ehh.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ff99pl: Nie ma tutaj żadnego paradoksu. Są ludzie, którzy chcą za dużo, za bardzo i za długo albo zwyczajnie robisz z nimi coś, co nie sprawia ci przyjemności. Nie męczą cię oni, ale robienie rzeczy wbrew sobie, ale błędnie uznajesz to za nieodłączną część kontaktu z ludźmi.

Może też chodzić o niewyznaczanie granic, brak asertywności - brak sprzeciwu i branie całej winy na siebie, przypisywanie sobie winy.
Załóżmy, że ktoś mówi ci
  • Odpowiedz