#anonimowemirkowyznania
Jestem od roku z dziewczyną, ja lvl 25, ona lvl 23. Wszystko się układa bardzo dobrze.

Męczy mnie od jakiegoś czasu nasza rozmowa, w której opowiedziała mi "z kim po alkoholu się przelizała" w życiu (3 lata temu z kolegą i 4 lata temu ze znajomym).
Osobiście mnie strasznie irytują takie historie, nie znam powodu dla którego ktoś miałby osobie z którą jest opowiadać coś takiego. Ogólnie dosyć szybko robię się
@AnonimoweMirkoWyznania: Nie pytaj o przeszłość, jeśli nie jesteś gotowy na usłyszenie prawdy. Druga sprawa - co z Ciebie za strażnik moralności? Czy żyjemy w XVIII wieku, że pocałunek z facetem, to już „hańba” i trzeba od razu brać ślub, by ją zamazać?
20-latka pocałowała kogoś na imprezie i już splamiona i niegodna Ciebie. A Ty, taki święty jesteś? Rozumiem, że jeszcze prawiczek?

Twoje zachowanie podlatuje pod toksyczny alert
Schodzę z Trittico z dawki 225 i jestem drugi dzień na 100tce bo lekarz zapisał mi dość kontrowersyjny jeśli chodzi o działanie Brintellix. Lekarz kazał schodzić z trittico o 25mg co 3 dni. Mam teraz wolne a ten Brintellix ma dość pokaźna listę skutków ubocznych a najgorsze z nich to biegunka i wymioty. Codziennie pracuje w terenie, nie zawsze jest gdzie iść do toalety. Nie wiem jak organizm zareaguje na ten lek.
@tylkoocosspytam: no ja się chyba zbyt optymistycznie nastawiłem na jego działanie, no i dostałem na refundacje (epizod dużej depresji), a wychodzi na to, że to bardzo słaby lek jak większość antydepresantów. jedynie po trittico dobrze śpię i nie mam żadnych skutków ubocznych.
No witam wszystkich kochanych ludzi. ()
Dawno mnie tutaj nie było wracam by złożyć wszystkim lekko spóźnione życzenia.

Chciałbym byście pewnego dnia byli szczęśliwi tak z dnia na dzień by ktoś lub coś - jakaś siła wyższa
dała wam niespotykana energię do działania.
Chciałbym byście częściej się uśmiechali i nie rozmyślali nas przeszłością.
Chciałbym również byście byli wyrozumiali dla każdego osobnika z tego tagu i traktowali
Pobierz
źródło: comment_1609017159TcgDWS6mllt1lXweUMz42t.jpg
W sumie to mnie ciekawi, jak to jest z psychozą/schizofrenią, a psychodelikami/marihuaną. Czy mogą one wywoływać psychozę u zdrowych osób, czy tylko indukować u chorych/ z predyspozycjami. I dodatkowo, jak to się odnosi do osób z nerwicą/depresją? Natknąłem się na wiele publikacji i wpisów lekarzyna ten temat, jak i wypowiedzi wielu użytkowników forum i jedno jest pewne - nie ma wspólnej narracji. Także jakby był na sali jakiś lekarz/ktoś kto zgłębił temat,
@theone999: To wygląda tak, że tracisz poczucie spójności myśli, swojego Ja, doznań i emocji. Jeżeli chodzi o łączność Ja z ciałem, wygląda to tak, że masz wrażenie że Twoje kończyny są doczepione i zautomatyzowane, jednocześnie wiesz że to durne i niemożliwe, masz poczucje bycia samymi oczami i wzrokiem. Odbiór myśli i JA normalnie postrzegasz siebie jako coś osadzone w czaszce swoje ego tam czujesz, jakbyś mial opisać np czuję dłoń w
Wszystkim którzy dziś tak jak ja w samotności przełykają gorycz, żal i ból istnienia. Wszystkim którym nie udało się w życiu, wszystkim którzy każdego dnia walczą o to by przeżyć do wieczora, każdemu co smutek rozerwie dziś serce, któremu strach zniszczył życie, tym wszystkim którzy przegrali loterie genetyczna, tym odrzuconym i tym połamanym wewnętrznie życzę dużo siły. Niech ta iskierka nadziei w was nigdy nie zgaśnie. Oby nie były to nasze ostatnie
#anonimowemirkowyznania
Poleci ktoś jakiegoś psychiatrę w #rzeszow?
Chyba pasuje w końcu pójść choć nie jest to dla mnie łatwe. Wydaje mi się, że mam nerwicę od wielu lat, a ostatnio nie wiem czy nie robi się coraz większa depresja...
Jak wygląda wizyta u psychiatry? Jak się umówić i ile to kosztuje? Z tego co się dowiedziałem to tylko prywatnie, bo na #nfz to strata czasu. Do tych co już byli -
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak znajdziesz już konkretnego specjalistę to po prostu do niego dzwonisz z chęcią umówienia się na wizytę, możesz się dopytać o nurtujące Cię kwestie. To naprawdę nic strasznego. Jeżeli chodzi o pytanie czy warto, według mnie tak. Nie bój się jednak szukać, warto znaleźć takiego przy którym będziesz czuł się komfortowo. Osobiście byłem u kilku i naprawdę dobór odpowiedniego jest według mnie bardzo istotny w kwestii postępów.
@AnonimoweMirkoWyznania: niekoniecznie strata czasu, czasem dobrzy psychiatrzy przyjmują na fundusz. Ogólnie dobrych psychiatrów w Rzeszowie nie ma, na NFZ Rodziński w przychodni wojskowej na Langiewicza ale teraz osobiście nie przyjmuje. Możesz iść do niego prywatnie, ludzie go chwalą, ja nie polecam, ale to kwestia taka ze mi żadne leki nie pomagają wiec obiektywny nie jestem. Znajdź jakiegoś na znanymlekarzu i się umów, to jedyny sposób.
Po roku w końcu odważyłem się pójść do psychiatry. Raz byłem na NFZ ale nawet nie będę komentował jak mnie potraktowano. Rok w którym miałem chyba każdy rodzaj raka. Ja #!$%@?, nie wiem jak różowa mnie nie zostawiła. Gość mnie dziś wysłuchał, przepisał leki i mam nadzieję, że będzie już teraz tylko lepiej. Jeszcze planuje psychoterapię, #!$%@? w tą kasę jeśli ma mnie naprawić. Ha tfuu na nerwice

#nerwica #depresja #zalesie
Kolejny dzień z uporczywą paranoja bycia chorym bez bezpośrednich objawów. W przeciągu ostatniego miesiąca nie było dnia żebym nie przypisał sobie jakiegoś problemu. Uporczywe myśli o tym, że mogę mieć jakąś #!$%@?ą chorobę nie pozwalają mi normalnie funkcjonować. Każdy, najmniejszy alarm ze strony mojego ciała (jakiś tam mały ból, ucisk itp) automatycznie wywołuje #!$%@? lęk i niepochamowany strach. Z dnia na dzień jest coraz gorzej.
#nerwica
@NaopaK: zapomniałeś że powodują autyzm jeszcze ... życie w ciągłym napięciu i lęku obniża funkcje poznawcze chyba bardziej niż lek który powoduje obniżenie tego lęku wyciszenie i uspokojenie natłoku myśli. Suplementacja witaminą D, witaminami z grupy B czy magnezem pomaga przy lekkich stanach nerwicowych, ale gdy jest on taki że paraliżuje życie, społeczne, zawodowe itp. to już wolałbym iść do lekarza i dobrać dobre leki dla siebie i wygrzebywać się z
Mirki, może ktoś mi powie co się stało. Miałem wczoraj w nocy taki dziwny odpał, kiedy kładłem się spać miałem wrażenie, że serce bije mi bardzo szybko i że zaraz coś mi się stanie. To może być nerwica? Już wcześniej bywało, ze miałem uczucie szybszego bicia ale nie aż tak. Dodam, że nie piłem kawy/energetyków, więc nie od tego.
#nerwica #depresja
Mirki zastanawiam się czy po wzięciu abofamu przy lęku i ogólnie uczuciu mega osłabienia jakby zaraz miał upaść (somat) nie spotęguje jeszcze tego? Już nie wiem co robić. Byłem u #psychiatra powiedziałem co i jak. Przepisał na to afobfam doraźnie + ssri no ale przecież to tylko rozmowa, można powiedzieć wszystko, nie ma na miejscu jakis badań co by potwierdziły diagnozę, może mi się tylko wydaje ze to #nerwica lękowa może coś
@Qwik3: Wiem ze będzie coraz gorzej ale najgorzej się jest przełamać czy dobrze trafione leki, jak będzie z ubocznymi skutkami, czy pogłębia lęki, bo potem już jakoś pójdzie
#anonimowemirkowyznania
Mój mózg wmawia sobie, że mam ochotę zaćpać, napić się lub zajarać, przez co pojawia się lęk że to uzależnienie. Chociaż jestem pewny że nie jestem uzależniony bo to pojawiło się kilka dni temu, wcześniej nie miałem z tym problemu. Wydaje mi się że to jakaś #!$%@? odmiana nerwicy natręctw czy coś w tym stylu. Mogę sobie nawet to tak przełączać, raz myślę o alko raz o ćpaniu a raz o
@tylkoocosspytam: U mnie działa, tłumi lęk i aktywizuje, poprawia nastrój, tylko ja biorę dużą dawkę (psych mi zwiększył po pierwszych trzech miesiącach). mam borderline potwierdzony, wtórne do tego zaburzenie depresyjno-lękowe. Skutki uboczne to swędzenie skóry i zaparcia, bardziej na początku brania niż później, seksualnie lepiej niż SSRI bez porównania, nie tuczy i nie muli. Dla mnie na plus ogólnie
@lorazepant: Nie wiem, cięzko określić bo jak miałem zjazd to sie #!$%@? myslało, teraz jest spoko, wycisza lęki więc się wiecej chce, kontakty z ludzmi tez lepsze. Jedyny minus to jak już pisałem, czasem mam delikatne zaburzenia wzroku w małych pomieszczeniach, taki trochę efekt jakbyś długo patrzył na jakieś źródło światła i odwracasz wzork i ci zostaje ten element przez kilka mrygnieć oczami. Ale do przeżycia.