Zdziadziałem z medytacją, w tamtym roku już potrafiłem 20-25 minut medytować i to codziennie, a teraz nie mogę się w ogóle skupić. Medytuję co kilka dni po 15 min max, macie jakieś rady, może powrócić do medytacji prowadzonych?
#medytacja
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@SpiderCop: problemem jest "co kilka dni" oraz prawdopodobnie pora. Sprobuj rano. Dodatkowo, nie biczuj sie za brak skupienia, po prostu ciesz się za kazdym razem jak zdasz soibie sprawe ze bladziles myslami i wroc do medytacji. Pozytywny feeedback sprawi, ze umysl autoamtycznie nauczy sie trzymac dluzej uwage. Jak bedziesz go karał niezadowoleniem, w momencie kiedy zdasz sobie sprawę, to zacznie unikać tych momentów "aha" zeby Ci nie robić przykrosci ;)
  • Odpowiedz
Medytuje jakoś od dwóch miesięcy.. Ostatnio nie szło mi szalowo bo najdłuższa medytacja miała 23minuty. Szczerze mówiąc nigdy nie weszłam na ten tag aby poczytać jakie doświadczenia mają inni. Zawsze gdy zaczynam medytować, a robię to wieczorem bo jest mi zwyczajnie najlepiej skupić się i jest spokój, to zalewa mnie rzeka myśli. Ostatnio łapie się na tym że nie umiem skupić się za dobrze na oddechu a tylko na tych myślach... Chyba
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@cirilla1989
Medytacja nie oznacza, że trzeba na siłę nie myśleć. Jak nie ma myśli to spoko, ale jak są to po prostu trzeba zauważać, że zaczynasz pogrążać się w myślach i wracać do obserwacji oddechu, lub wrażeń z ciała.
Próba walki z myślami lub pozbycia się ich, tylko napędza objawy nerwicowe.
Nie musisz nic robić z tym co się pojawia (myśli, emocje, odczucia z ciała), tylko wszystko akceptować i być obserwatorem.
  • Odpowiedz
Koledzy, pomóżcie. Jak przeskoczyć ścianę?Ponad dwa lata regularnej medytacji, przerobiona masa spraw, spore, zauważalne efekty, a od jakiegoś czasu trudno mi wysiedzieć 40minut, gdzie od kilku miesięcy spokojnie już robiłem 60-70. Parcie myśli sprawdź czas, tracisz dzień, to na nic etc, daje niesamowicie w kość. Uważność w ciągu dnia też jakby osłabła, a może to ja zamiast obserwować wątpliwości jakoś nieświadomie je zasilam, nie wiem. Fizyczne napięcie w mostku jak na początku
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KrolWlosowzNosa:
Jeżeli w ciągu dnia dużo rzeczy Cię angażuje, a Twoja uwaga bywa rozproszona to w czasie medytacji będzie Ci trudno.
Nie przywiązuj się też tak bardzo do czasu, czasem lepiej zrobić krok w tył i pół godziny solidnej medytacji niż bić rekordy - z nikim tu nie rywalizujesz, a po prostu robisz dla siebie coś dobrego w takim stopniu w jakim jesteś obecnie stanie.
No i chyba najważniejsze -
  • Odpowiedz
@Dreampilot: masz rację; swodomosc w ciągu dnia wypływa sama, chwilami. Staram się jej nie wymuszać, bardziej zauważać. Przychodzi to częściej, łatwiej ale wciąż momentami. Najtrudniejsze jest na tą chwilę być równie otwartym i beznamiętny w stosunku do tych 'kiepskich' doznań, to bywa wyczerpujące i jeszcze zwyczajnie trudne. Najłatwiej wtedy wpaść w sieci.
Thai Forest Tradition i Ajahn Chah, którego mam za duchowego mistrza. Żałuję, że tak mało jesgo testów jest
  • Odpowiedz
  • 7
@Deleter29 medytacja to jest dokładnie jak trening na siłowni. Polega na wielokrotnym, regularnym powtarzaniu tej samej czynności: odzyskiwaniu uwagi, aby to wytrenować, wyuczyć się i z czasem robić to łatwo, nawet poza medytacją. Nie ma w tym specjalnej magii ani jakichś nadprzyrodzonych właściwości, jedynie wytrwały trening.
  • Odpowiedz
#przemyslenia #pytanie #modlitwa #duchowosc #medytacja #religia #milosierdzie #eucharystia
Jaka jest wasza ulubiona pozycja do modlitwy?
Bo ja najbardziej lubie się modlić lężąc sobie na boczku, spoglądając na mój piękny obraz matki boskiej z Guadalupe nad biurkiem i do tego jakaś fajna zapachowa świeczka! Wygodnie jest dla mnie do porannej modlitwy i mogę sie skupić na moich
DziecizChoroszczy - #przemyslenia #pytanie #modlitwa #duchowosc #medytacja #religia #...

źródło: comment_1614978862sLlgjpzpSEa6RhlT5rgFvx.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pannakota @kennyskrrt: u mnie zadziałało powstrzymywanie na siłę złości i jednocześnie mówienie sobie w głowie, że nie ma sensu się denerwować, bo nic z tego nie będzie, a humor będzie popsuty. Nie wiem czy to kwestia tej metody, czy tego że naprawdę chciałem przestać być frustratem. Pilnowałem się przy każdej sytuacji i z czasem wszystkie takie sytuacje kwitowałem uśmiechem i wzruszeniem ramion, zamiast skokiem ciśnienia i napadem furii.
  • Odpowiedz
@maze Przesluchalem jakiś czas temu takiego godzinnego audiobooka z podsumowaniem tego wszystkiego. Co tu dużo gadać, pewne prawa w tym świecie działają zawsze i tyle. A im dłużej żyję z tą wiedzą tym częściej widzę potwierdzenie tego w rzeczywistości
  • Odpowiedz
@Jakis_Leszek: U mnie najwięcej jednak dała medytacja. Gdy na podstawie własnych wgladów dochodzisz do wniosków, że wszyscy cierpimy tak samo i w gruncie rzeczy ślepo podążamy za uwarunkowanym szczęściem, łatwiej jest Rozumieć

edit: Choć oczywiście jesteśmy sumą wszystkich doświadczeń i kto go tam wie, chyba wszystkie doświadczenia mają znaczenie
  • Odpowiedz
Macie może jakiś pomysł na #bezsennosc ? Od 4 dni mam problemy z zaśnięciem - przewracam się, wiercę, ściskam mięśnie, brak relaksu, #mysliprzeruzne. Wziąłem wczoraj melatoninę 5mg i zasnąłem jak dziecko, ale nie chcę się uzależniać i przyzwyczajać organizmu do zewnętrznej substancji (wziąłem żeby nie zamulać, a musiałem rano wstać).

Próbowałem #medytacja , technika 4-7-8 (która ponoć jest fejkiem, ale czego człowiek nie spróbuje z desperacji),
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ponerLokej: pierwsza rada to taka, nie wkręcaj się, że nie śpisz, bo to prosta droga do nerwicy i bezsenności. Już przed pójściem spać pojawia się lęk - nie zasnę, a potem kołowrotek, nie śpię, już ta godzina, znowu będę zryty. To błędne koło. Nie śpisz, to nie. Jest ok. Poleż, nie rzucaj się z boku na bok, nie nakręcaj. Nic się nie stanie. Rano wstań, usmiechnij się nawet na siłę
  • Odpowiedz
Dzień dobry!
Od kiedy pamiętam spałem mało, przerywanie i jakoś mdlawo. Dbam o higiene, jestem na diecie, zajmuje się kulturystyka więc w kwestii zdrowia i aktywności nie ma żadnych niedogodności - ja po prostu nie umiem spać:/ Czy medytacja w tym pomaga w jakiś sposób? Pytam, bo nie znam się na temacie kompletnie:)
#medytujzwykopem #medytacja #sen
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Voyager7 spróbuj odstawić telefon i komputer 2h przed snem, ewentualnie zainwestuj w okulary wycinające niebieskie światło. Uvex ok 80 zł na allegro albo eyeshield to już drogi wydatek ok 500zl
  • Odpowiedz
@AstraLavistA_Baby na depresję to lekarz, tetapeuta i własna praca. Można poratować dobrym słowem, coś pomoc, ale jak ludzie narzekają dla samego narzekania, to trzeba się ewakuować, bo nie zbawisz świata. Jak ktoś nie chce się ogarnąć, to Ty za niego tego nie zrobisz ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@AstraLavistA_Baby: niech strzela. Też byłem tego typu osobą co opisujesz, tylko ja zawsze działałem ze wzajemnością i wspierałem drugą osobę. Robienie tego bez wzajemności i umniejszanie problemom drugiej strony to już nie jest tylko bycie spierdoksem, tylko egoistyczną k---ą.
  • Odpowiedz
@wsumietosienudze: tego na ile pozwala Ci twoja swiadomosc w obecnym zyciu. Wiesz dlaczego chrzescijanin widzi niebo, jezusa i aniolow? Wiara i swiadomosc :D Poeksperymentuj z roznymi stanami swiadomosci to po jakims czasie tez tego doswiadczysz, jesli bedziesz chcial.
  • Odpowiedz