Czy ktoś z Was przechodził plastykę brzucha na NFZ po zrzuceniu sporej masy? Nie będę robić całej historii chorobowej, bo nikogo to za bardzo nie obchodzi, jak ze szczuplaka stałam się wielorybem, ale z bycia ulańcem circa 125 kg udało mi się w kilka lat zejść do 80 kg. A, baba 170 cm wysokości here.
Mogłoby być nawet mniej, ale zostało na mnie



















Pani doktor spóźniła się 11 minut.
Spotkanie było przewidziane na 40 minut, więc zapłaciłem 123,75zł za wiszenie sobie i gapienie się na siebie na ekranie oczekiwania na Teams.
Nawet zdążyłem zadzwonić do jej gabinetu z pytanie, czy o mnie zapomniała i dokładnie w tym momencie się włączyła.
"Poprzednie spotkanie się przedłużyło."
Oczywiście nasze spotkanie chciała zakończyć już po 20 minutach, nie dając mi dokończyć odpowiedzi na pytania, które sama zadawała.
źródło: obraz
Pobierz