Wpis z mikrobloga

  • 289
@AndzejGolara: Siedzenie po nocach nie przywróci jej życia, a sam sobie wyhodujesz depresje albo inne g---o. Skoro to ukrywała przed Tobą to nic nie mogłeś zrobić, taką decyzje podjęła i tylko możesz się z tym pogodzić. Pomyśl że 25% Twojej córki to Twoja mama i wychowaj tak jak Cię wychowano.
  • Odpowiedz
@AndzejGolara zrobiłeś i tak bardzo dużo, więc nie masz powodów, żeby się obwiniać.
Mama też wiedziała co jest, więc powinieneś docenić jej decyzję, bo zrobiła ile mogła aby cię chronić przed jej chorobą, a przecież nie jesteś cudotwórca, że tylko ty mogłeś ją uratować.

Życie nie jest sprawiedliwe, ale postaraj się przestać obwiniać i "wróć do żywych". Masz przecież córkę, własną rodzinę, którzy też cię potrzebują.
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: naprawdę ciężka sytuacja... Śmierć kogoś bliskiego to coś co wymaga czasu byśmy to przepracowali... Mi to zajęło prawie rok. Niecały rok ciągłych rozmyślań i kreowania wizji co mogłem zrobić by coś zmienić... Myśli które pojawiały się od rana do nocy, a często nawet i w snach przypominały o sobie....
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: zrobiles co mogles, taka kolej rzeczy, kazdy odejdzie, a spotkasz sie z mama lada momet bo zycie to jest chwila. Masz corke wiec kochaj ja i staraj sie dla niej, na pewno by tego mama chciala. A zeby ja kochac to musisz o siebie dbac, zdrowo zyc, NIE STRESOWAC SIE. Zeby jak najdluzej dla niej byc
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: przykre ale nie miej wyrzutów sumienia, nic nie mogłeś zrobić a pomimo to podjąłeś bardzo dużo inicjatyw, życie toczy się dalej a koniec dla każdego z nas jest taki sam- każdy dzień smuty to dzień mniej twojego radosnego życia które codziennie przesuwa się w stronę końca- myślisz, że mama cieszyłaby się z twojego smutku czy wolałaby abyś się wyspał i rano czerpał z życia pełnymi garściami? Zrób to dla
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: bardzo mi przykro mirku ale decyzja o tym, żeby ci o chorobie nie mówić. Była to jej świadomą decyzja do której miała prawo. Należy to uszanować.

Skoro chciała się zmierzyć z chorobą sama to miała do tego prawo. Być może chciała cię chronić. Pamiętaj, że nie spoczywa na tobie obowiazek domyślenia się samemu, że najbliższy na coś choruje.
  • Odpowiedz
  • 9
@the_last_tomato_in_the_world: @v1st @kanapka_ze_smalczykiem @SzlachcicPolny @Dadas77 @hpiotrekh @ragnarok-asgartus @isomalta @f9JXBEArQ2H4TKl dziękuję wam za odzew, nie spodziewałem się. Jedna rzecz jeszcze mnie męczy. Jeszcze zanim się dowiedziałem, mama była u mnie w domu i włączyłem coś na YouTube na tv, był to jakiś standup czy coś z abelardem gizą i przewinął się tam temat nowotworu. Padały tam stwierdzenia, czy wolałbys umrzeć na raka z
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: Moja mama też zmarła na raka, też do dziś zastanawiam się czy mogłem pewne sprawy rozegrać inaczej i tłumaczę sobie, że nie. Nie byłeś świadomy z czym walczy Twoja mama, nie miałeś możliwości przejść przez to inaczej. Ważne, że byłeś z nią w jej ostatnich chwilach i bądź teraz również dla Twojego taty. Facet pewnie też cierpi i też pewnie nie daje tego po sobie poznać.
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: żaden ze mnie spec, ale z tego co opisujesz to już w listopadzie była bardzo zaawansowana choroba i nikt by jej nie wyleczył, rozumiem że cięzko się z tym pogodzić ale takie jest życie niestety, nie każdemu z nas jest dane mieć przyjemną śmierć
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: Mama nic tobie nie powiedziała, bo już wtedy w listopadzie 2024 było za późno. Taką musiała wtedy usłyszeć diagnozę, w przeciwnym razie rozpoczęłaby leczenie. W przypadku przerzutów do węzłów chłonnych często jest za późno. Najlepiej będzie jak skierujesz się do psychologa lub psychiatry, czasami wystarczy naprawdę tylko jedna rozmowa żeby bardzo sobie pomóc. Sam fakt powiedzenia komuś o swoich emocjach bardzo pomaga się z tym wszystkim uporać. Psycholog także
  • Odpowiedz
@AndzejGolara: kolego straciłeś jedną z osób na której ci najbardziej zależało, jest ich jeszcze kilka i z tego co czytam możesz też je stracić za kilka lat ponieważ się od nich odzywasz.

Mamie nigdy nie byłeś w stanie pomóc i nic byś niemógł z tym rakiem zrobić. Więc to twoja wina.
A teraz pomyśl czy mama chciała by abyś psół dzieciństwo córki dlatego że ciągle się zamartwiasz jej śmiercią. To
  • Odpowiedz