via Wykop Mobilny (Android)
  • 10
@Winkey: przymusowa sterylizacja to nic innego jak zablokowanie komuś możliwości popełnienia zbrodni. ten ktoś nie ponosi z tego tytułu żadnych bezpośrednich szkód. to tak samo jakby zablokowano komuś możliwość gwałcenia a ty byś mówił, że to źle bo to szkodzi tej osobie bo bez jego wiedzy przymusowo zablokowaliśmy mu możliwość gwałcenia
@Diamond-kun:

a to raczej tak, tyle że nie jest to proste tak wychowywać nie swoje dziecko, jednak człowiek jest dalej niewolnikiem swojej biologii i nie powinno się do tego zmuszać ludzi.

Tak samo "proste" jak wychowanie "swojego" dziecka. Jak ktoś ma tutaj problem, że z adoptowanym dzieckiem nie nawiąże takiej samej relacji jak z "własnym" to IMO raczej nie będzie dobrym rodzicem, bo nie bierze pod uwagę że jego ewentualny potomek
Afera związana z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie kreuje we mnie przypuszczenie, że według wykopków zakładanie jakiejkolwiek rodziny nie ma żadnego sensu, czytając te wszystkie mroczne historie wykopków i oburzenie że teraz kobieta będzie mogła pod fałszywymi oskarżeniami wywalić faceta z domu, co drugi opisuje jak to kobietom po x latach odwala, nosz wurwa mać z kim wy się w ogóle hajtacie i po jaką cholerę skoro teraz się martwicie, że
@NaczelnyWoody:

Wszystko zaczęło się kiedy w 2004 r. do władzy doszła Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza, a jej lider José Luis Rodríguez Zapatero został premierem. Rządzący socjaliści wraz z współpracującymi z nimi feministkami powołali do życia nową instytucję o nazwie, (to nie żart): Ministerstwo ds. Równości – Instytut Kobiet. Tak, instytucja mająca dbać o rzekome równouprawnienie obojga płci została nazwana Instytutem Kobiet. Oryginalna nazwa to Ministerio de Igualdad – Instituto de la
#anonimowemirkowyznania
Mirki, szczerze podziwiam osoby które decydują się na dzieci.
Zgodziłam się na opiekę nad dzieckiem sąsiadów na kilka godzin, oczywiście nie za darmo. Łącznie jakieś 6 ale czułam się jak po 12 godzinnej zmianie w amazonie.
Spędziłam z nią wieczór. Było to najkochansze i najlepiej wychowane dziecko jakie widziałam, proszę, dziękuję, chciała we wszystkim pomagać, zero marudzenia a brzdąc tylko 4 lata. Nawet zero płaczu. Ale nie potrafiła bym mieć dzieci.
via Wykop Mobilny (Android)
  • 21
@AnonimoweMirkoWyznania: moja różowa też całe życie była na nie, ale jak już się pojawiło dziecko, przeżyliśmy ten najgoszy pieluchowy okres to teraz w sumie nie wyobrażamy sobie życia bez tej trzeciej osoby w domu. Wszystko zależy od nastawienia do życia, na pewno dziecko nie jest barierą do samorealizacji, cały czas spełniam się w swoich pasjach i w sumie tylko czekam na moment gdy będę mógł je razem realizować z moją 5
@AnonimoweMirkoWyznania: Mam tak samo, jak Ty. Ogólnie wydaje mi się, że te przekonywanie, że macierzyństwo jest super, to jakiś światowy spisek i jedno wielkie kłamstwo. Rodzicielstwo to całkowita rezygnacja z siebie, to świadomość, że podporządkowujesz całe swoje życie komuś innemu, że już nigdy nie decydujesz o tym, czego chcesz i jak w zgodzie ze sobą, że nigdy nie masz spokojnej głowy, bo zawsze, gdzieśtam w środku się trochę martwisz - czy
Ide sobie dzisiaj po bułeczki i po drodze mijam dziewczynę z maską z piorunem na spacerze z psem. Pies zrobił kupę na trawnik i patrze co ona zrobi, a ona grzecznie zebrala (uff) ale potem wytarla jeszcze psu dupe xD papierkiem na mrozie xD co za upodlenie. Ja wycieram swojej corce tylek ktora ledwo co roczek skonczyla i nie jest to nic przyjemnego a tutaj walka o prawa kobiet (xD) i za
Nie należy uprawiać ideologi w myśl, której stawiać swoją osobę czy zwolenników wyżej od innych, którzy myślą inaczej i tym sposobem świadomie lub nie wartościować swoje skrajne poglądy. Chodzi tu niechęć posiadania dzieci jak i ślepe wierzenie w schemat mówiący o konieczności ich posiadania "bo tak" czy szukania w tym rozwiązania problemów wewnętrznych. Skrajne poglądy zawsze szkodzą i z nich wyrasta ideologia, religia, coś dogmatycznego i zawsze złego. Należy dążyć do kompromisu
@adversarius
"rozgryzł życie, znalazł sens, drogę,"

Nic takiego nigdy nie nastąpiło.

"Ten drugi widząc swoją pociechę i wynik swoich starań pomnoży i swoje szczęście, miłość, zatem sytuacja będzie win-win"

Lub win-lose

"Wydaje się, że dziecko dobrych, kochających, mądrych rodziców może być bardzo dużo warte pod względem społeczeństwa i"

Dla społeczeństwa? Czyli wartość dodana dla społeczeństwa bez pytania czy w ogóle chce istnieć i służyć temu "społeczeństwu"
@adversarius
Nie ludzi nie stanowią jedności. To po prostu zwierzęta, inteligentne i samoświadome naczelne. Na drodze czasu i ewolucji powstały określone zachowania w tym także interpersonalne gdyż zwiększały one szanse na przetrwanie, prowadząc do większej liczby ludności. Oczywiście istnieje coś takiego jak abstrakcyjna definicja społeczeństwa, ale to znika gdy znikną ludzie. Mówisz tu o "naprawianiu" jakiegoś wyimaginowanego tworu. Na dzień dzisiejszy i nadal większą rolę grają zakodowane w nas mechanizmy pochodzące np.
Jak wspaniale jest nie mieć dzieci, i mieć #rozowypasek który też nigdy ich mieć nie chce. W domu cisza, spokój i porządek, żadnych wrzasków, krzyków, i porozwalanych wszędzie zabawek i śmieci, tylko ja i moja ukochana @Sandrinia () Kiedy chcemy to sobie wychodzimy, kiedy nie chcemy to sobie piwniczymi cały weekend i się opierd*lamy, cały czas wolny dla nas, pełny relaks. A i na drobne
Pobierz
źródło: comment_1607498631qWdYZSDKlNRJYtLYE72mzZ.jpg
Skoro człowiek sam nie poznał dobrze samego siebie, swojej istoty i sensu życia, nie wie co dobre, co złe to dlaczego wydaje na świat następną istotę, człowieka? Przecież skoro sam nie jest w stanie wyjaśnić sensu bytu i nakierować swojego potomka chociaż na drogę to po co bezmyślnie wydawać potomstwo? Czy to nie jest tak, że ludzie z powodu mody, schematów, norm narzucają na siebie jarzma ujadając później złośliwie swój los? Dlaczego
Jaki jest odpowiednik #madka dla ludzi (mężczyzn)?
PopierdaIam sobie dziś ścieżką rowerową (wyznaczonym pasem na bulwarach) i z prawej strony prostopadle pakuje się na nią jakieś dziecko lvl~3 (wersja dla madek: ~36 miesięcy), a za nim lezie gość ze wzrokiem utkniętym w ekran smartfonu. Oczywiście ominąłem z lewej szerokim łukiem, a dzbanowi wymownym gestem wskazałem na gówniaka.

Na posiadanie dziecka powinno się wprowadzić odpowiednią licencję. Coś w rodzaju odpowiednika PJ – egzamin
Pobierz
źródło: comment_1607261226UTkfkj5zLKwYQrBNfG7VBf.jpg