Mamy w parku wybieg dla kóz, taka atrakcja naturalnie przyciągająca natalistów i ich gów... znaczy #dzieci. Siedziałem sobie na ławce obok i obserwowałem ten cały festiwal s----------a. Co prawda większość par raczej kulturka, podchodzą do płotu z jednym dzieciakiem (max. dwoma) trzymając ostrożnie w rękach na bezpieczną odległość, dają mu głaskać, niektóre też karmić, chociaż stoi jebitny znak w kilku miejscach że nie wolno, ale trudno, najważniejsze że gówniak
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lalenka czy zwrocienie komuś uwagi że tak się nie robi dało kiedykolwiek efekt? Zazwyczaj ludzie odbierają to jako atak na siebie więc można co najwyżej pokręcić awanturę
  • Odpowiedz
@Folmi: Też widziałem kiedyś w pewnym ośrodku kozy, ale za "ogrodzeniem", a dokładniej linką, która była pod prądem. Ale bym się brechtał jakby te gówniaki o których piszesz podleciały i zaczęły łapać za taką linkę.
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 102
Czy tylko mnie perspektywa nieistnienia jakoś nie przeraża? W sumie to nie mogę się tego doczekać. Nie mam żadnej #depresja Jestem naprawdę szczęśliwy i chce przeżyć swoje życie najlepiej jak potrafię. Po prostu życie jest bez sensu - w skali całego wszechświata nic nie ma znaczenia. Możemy sobie wmawiać, że jesteśmy ważni i potrzebni, ale dla mnie to bzdury, którymi naiwni ludzie karmią siebie nawzajem, bo nie mogą znieść tego,
  • 32
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A teraz synku siadaj na banonową ogoloną dupę, popraw ceramiczne kulki i posłuchaj. Tata ci coś opowie.

Mam 38 lat. Od roku jestem ojcem. Kiedy urodził mi się syn to przyznam, że trochę się przestraszyłem. Był brak pewności o jego przyszłość, czy uda mi się go wychować. I w ogóle nie czułem jakoś pociągu do niego jako do swojego dziecka. Było nijako. Był to też roczny okres kiedy nie pracowałem.

Zmieniło się to jednak
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#antynatalizm

"Everything is evil. I mean, everything that is, is wicked; every existing thing is an evil; everything exists for a wicked end. Existence is a wickedness and is ordained for wickedness. Evil is the end, the final purpose, of the universe...The only good is nonbeing; the only really good thing is the thing that is not, things that are not things; all things are bad." ~Leopardi

poniżej Pandemonium (królestwo
Werdandi - #antynatalizm 
 
"Everything is evil. I mean, everything that is, is wic...

źródło: comment_1629457192pgfri2iawBB6aWnhzzKddH.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Synek mieszkoj w pępkowicach bo nasz dziadek mieszkoł, chodź do kościoła bo mnie tak łojcic nauczył, pracuj w januszeksie bo tuś sie urodził, dzieci narób bo jo żem narobił i dziadek narobił, nie wydawej na przyjemności ino oszczędzaj każdom złotuwke bo kiedyś ci może na chlyb braknąć jak dziadkowi na wojnie i matce za komuny jak nic nie było.

Dziadek skończył 2 klasy podstawówki, jo żem skończył 6 ale ty nie czytaj
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 127
@suqmadiq2ama: to zabawne, bo faktycznie znam wiele takich ludzi ale z drugiej strony, moi dziadkowie, co i wojnę, i PRL i transformację ustrojową przeżyli, jak najbardziej rozumieli i akceptowali, że świat się zmienia, nawet z perspektywy niewykształconego małorolnego chłopa ze ściany wschodniej to było jasne - czy im się podobało, inna sprawa, wpływu raczej nie mieli. Niewiele pamiętam, ale jedno na całe życie, jak dziadek mi powtarzał, "mozgogrdyczko, ucz się,
  • Odpowiedz
Bawi mnie jak normiki piszą antynatalistom: "hehe, bo ty masz depresję". Przecież to kolejny argument za antynatalizmem. Każdy dzieciok jest potencjalnym człowiekiem z depresją.
#antynatalizm
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lepsze_liceum: Według danych niemieckiego publicznego ubezpieczyciela KKH 12% nastolatków w 2019 wymagało leczenia psychiatrycznego. W pandemii te liczby znacznie wzrosły.
Oczywiście natalista wierzy, że jego dzieciaka akurat to nie spotka, a w razie czego zastosuje złote rady w stylu "idź pobiegaj" i filozofię "jakoś to będzie".
12% to niby nie jest dużo, ale czy ktokolwiek ma prawo grać w rosyjską ruletkę, ale zamiast przystawić b--ń do własnego pustego łba, to
  • Odpowiedz
@Ravenek:

Oczywiście natalista wierzy, że jego dzieciaka akurat to nie spotka, a w razie czego zastosuje złote rady w stylu "idź pobiegaj" i filozofię "jakoś to będzie".

Kiedyś pracowałem z gościem którego córka zachorowała na depresję, było niemalże dokładnie tak samo. Mimo opinii lekarza, i przekonywania wszystkich, że to choroba jest i należy ją leczyć, a córka nie ma wpływu na swoje samopoczucie koleś i tak twierdził że "nie chce
  • Odpowiedz
Jestem dumny , postanowiliście robić wazektomie bo wiecie, że po prostu nie jesteście w stanie zapewnić godnego bytu rodzinie. Serio, szacun za taką decyzję, przyznanie tego przed samym sobą świadczy o dorosłości. #antynatalizm #wazektomia
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zawsze rozwala mnie "żelazna logika" osób mających ból d--y pod wpisami odnośnie czyjejś bezdzietności z wyboru, ktoś pisze że poddał się zabiegowi wazektomi - niemal zawsze ta sama agresja kierowana do OPa w stylu "hurr durr ale z Ciebie debil, nie będziesz mógł mieć dzieci i partnerka na pewno Cię zostawi z tego powodu", po czym OP podaje swoje racjonalne powody rezygnacji z potomstwa, które niemal zawsze zostają skwitowane słowami "dobrze że
Zgrywajac_twardziela - Zawsze rozwala mnie "żelazna logika" osób mających ból d--y po...

źródło: comment_16293803932gap2ydxDCBuar1dzMHkIn.jpg

Pobierz
  • 56
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Zgrywajac_twardziela: Ja słucham od 10 lat, ze mi się zmieni w kwestii dzieci jeszcze na pewno. Już mam 27 i jestem jeszcze bardziej przekonana, ze ich nie chce mieć, nie nadaje się do dzieci, nie mam podejścia, świadomy wybór XD
  • Odpowiedz
Od zabiegu wazektomii stuknął mi już ponad rok i nadal uważam to za jedną z lepszych decyzji w życiu ( ͡° ͜ʖ ͡°) Jak co kilka miesięcy, zachęcam niezdecydowanych do wzięcia odpowiedzialności za życie swoje i swoich nienarodzonych dzieci.

Więcej informacji o moim zabiegu można poczytać z wpisu tutaj: https://www.wykop.pl/wpis/50980403/zgodnie-z-obietnica-op-delivered-dzis-o-10-mialem-/

Pamiętam jak w komentarzach ludzie pisali że za pół roku sie zabije bo nie bede czuł się mężczyzną
  • 78
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MarianKolasa: jedyna zmiana, że nie stresuje się po seksie, nie czekam z niecierpliwością na okres różowego no i można sobie pozwolić na spontaniczność.
Jeśli chodzi Ci o zmiany psychologiczne to nie, żadnych, problemów z dojściem nie miałem po zabiegu chociaż pierwszy raz był lekki stres, ale później już z górki bo nic nie bolało.
Ja akurat nie miałem wątpliwości co do zabiegu, w zasadzie rok po urodzeniu syna wiedziałem, że
  • Odpowiedz