eśli kia jechała z założonym kołem dojazdowym, to przyczyna zderzenia z bmw mogła być inna, niż założyła to prokuratura
Zagrywka na przeciągnięcie postępowania, jeżeli zostały zabezpieczone ślady opon to mógłby mieć w tej Kii nawet kółko od taczki ale dopóki jechał swoim pasem to nie powinno to mieć żadnego znaczenia.
A czy policja z prokuraturą uczciwie podeszły do sprawy i pozabezpieczały co trzeba to już nie wiem ale jeżeli są jakiekolwiek nieścisłości


















- jeden o północnej części jury krakowsko częstochowskiej i wtedy wspomniał bym też chociażby o Mirowie czy Bobolicach, górze Zborów its
- drugi krótszy o wyżynie woźnicko-wieluńsliej od której zaczęliście, tam bym dorzucił chociażby okolice zakola Warty, np. kurchan, jaskinie (niestety już pozamykane). Nie wiem czy Krzepicom udało się