A było całkiem odwrotnie.
Jak nigdy, na stronie Ministerstwa Finansów opublikowano ogólnodostępne materiały z postępowania podatkowego. Okazało się, że piekarz walił tak w c---a, że można śmiało założyć, że był kretynem.
Pismaki zrobiły aferę, ale jak US się z




















W zasadzie to nawet zastanawiałem się chwilę przed wysłaniem tamtego komentarza, czy przypadkiem nie zostanie źle zrozumiany. Nieważne.
No