Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Złożyłam elektroniczną reklamację za opóźniony pociąg. Kwota? Całe 6 zł. Dostałam odpowiedź listem poleconym… że mi tego nie zwrócą ¯\(ツ)/¯
I teraz najlepsze: ktoś tę reklamację musiał przeczytać, rozpatrzyć, odpisać, zapakować w koperte i wysłać list (polecony kosztuje 7,80). Czyli realnie wydano na to więcej publicznych pieniędzy niż wynosi sama kwota reklamacji
Jaki jest sens takiego systemu? Serio taniej jest odrzucać drobne kwoty niż po prostu je automatycznie zwracać? Do tego dochodzi
elena-mary - Złożyłam elektroniczną reklamację za opóźniony pociąg. Kwota? Całe 6 zł....

źródło: 5e8bcd3f-3c15-4d1f-89e3-0a361f40c116

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Polska biurokracja i państwo od lat marnuje miliony i nikt z tym nic nie robi. To tylko drobny przykład. Człowiek czasami się czuje jak w filmie "Idiokracja".
  • Odpowiedz