Feed na facebooku be like...Równolegle toczą się dwie debaty: czy pies to człowiek i czy dziecko to człowiek? Z całą powagą te pytania są stawiane obok siebie.
Och!@#$%my jako ludzkość. Uważamy, że dziecko w restauracji czy hotelu to skandal i zakłócanie ekskluzywnego odpoczynku, a pies powinien srać na plaży i pchać mordę do talerza w restauracji, bo to jego prawo.
@Iudex: dzisiaj moja koleżanka na fb zadeklarowała publicznie, że jest "psią mamą". Myślałam, że ludzie tylko z tego bekę kręcą na wykopie i to nie tak na serio. Laska 40 lvl po rozwodzie bez dzieci, ale taka 10/10.
@Iudex: to jest taka cienka granica, mnie jeszcze irytuje to wszechobecne porównanie pies=dziecko. Dla mnie jest oczywiste że nie i to nie podlega dyskusji. Więc nie rozumiem dlaczego psiarze wszelkie argumenty typu a pies robi to czy tamto sprowadzają do a dzieci robią to i tamto 2x głośniej. I ostatnio widziałam jakąś dyskusję, że skoro liczymy każdego członka w domu do deklaracji śmieciowej to pies też powinien być wliczany do
Ale mnie w-----a to wymuszanie wszędzie aplikacji. Czasami kupuję coś w Macu, ale nie skanuję żadnych ich gównianych aplikacji mobilnych. Chciałem sobie wczoraj kupić wrapa Tzatziki, bo spamują mnie jego reklamami i pamiętam z wcześniejszych lat że był całkiem spoko, ale oczywiście NIE - nie da się, bo to trzeba sobie zamówić przez aplikację (w której i tak nie mam żadnych punktów, więc nie mogę tego zrobić) i inaczej się nie da.
@AnonymousDev: no niestety, to samo w żabce. Stoję przy półce z browarami i widzę, wielki napis. Super promocja książęce p--o za 3 PLN z kuponem w aplikacji. No dobra biorę dwa zobaczymy. W kasie oczywiście ta aplikacja nie działa, mają słaby internet. To mówię do tej Pani dobra, to bez aplikacji. Bez tego kuponu zapłaciłam coś koło 18 PLN XD Więcej u nich nie kupię.
Mirki melduje, że misja o kryptonimie "Nosacz je sernik" wykonana!
Mam dla Was 407 zdjęć. Uprzedzam, że robiłem je przez szybę, pod światło i dodatkowo te małpy często były gdzieś daleko. A no i oczywiście one są mega szybkie i latają jak popieprzone. I rzadko patrzyły w moją stronę.
Ogólnie ciężka misja zrobić im zdjęcia w tym ZOO. Nie ma ich też jakoś dużo. W ogóle to spędziłem przy nich ok. 35
Podręcznik wydany uczniowi bez opłaty ma przejść przez ręce co najmniej trzech roczników. Gdy po kilku miesiącach wraca zalany, pognieciony pomazany albo z wyrwanymi kartkami - szkoła musi zażądać rekompensaty. Wzburza to jednak niektórych rodziców
Dla rodzica to zawsze sytuacja win win więc nie wiem o co drą japę. Dostają komplet za darmo, jak coś zniszczą to płacą tylko za te zniszczone/ zużyte. Lepsze to niż wywalanie 1000 PLN na nowe podręczniki na początku roku. Chociaż u mnie od zawsze królowały u----i za max 300 PLN. Japę pewnie prują jak zawsze takie n---------e jednostki, jeden taki sapie a opinia idzie po całej grupie. Zresztą zaczyna się rok
@Jare_K: książki to tylko papier, rozumiem jak ktoś ma na półce jakieś dzieła pięknie oprawione/ wydane i sobie trzyma dla oka. Ale łatwiej np. zapamiętuje się treść książki podkreślając i pisząc notatki z boku. Rozumiem, że dzieci tak nie mogą robić bo książki mają pójść dalej, ale nadal są to tylko podręczniki, które codziennie nosi się w plecaku w różnych warunkach atmosferycznych. Ja bym się tak nad tym nie spuszczała,
Są takie uniwersalne zachowania, które zdarzają się (sądząc np po memach) mniej lub bardziej regularnie większości ludzi. Pokusiłbym się np. włożeniem talerza/garnka do zlewozmywaka, dodanie odrobiny płynu do naczyń, udając, że zaraz będzie myty (a tak na prawdę to nie) Albo chowanie niedojedzonego/niewykorzystanego jedzenia do plastikowego pudełka po po by za 2 tygodnie wywalić jak już spleśnieje ;) Wieszanie ciuchów np na bieżni domowej albo krzesłach
@mitchumi: z uniwersalnych - w-----------h zachowań to: -odkładanie kubków/talerzy na blat nad zmywarką, kiedy po otworzeniu jej okazuje się, że jest pełna czystych naczyń i trzeba by ją rozładować -kiszenie ubrań w pralce byleby nie rozwiesić na suszarce -krojenie pomidora w taki sposób, że zostaje dupka na 2 cm z której nic już nie da się wykroić ale leży dumnie w lodówce -to samo z wszelkimi innymi produktami typu lody zostawiona jedna łyżka w
@mitchumi: ja bym sobie tym pracy dołożyła bo u nas w domu tylko ja myję kubły na śmieci. Jeszcze wczoraj zanotowałam kolejne irytujące zachowanie. Otworzenie słoika nutelli w taki sposób, że jest tam przebita niechlujnie dziura a nie zdjęte normalnie cała ta plastikowa osłonka. To samo dotyczy masła i innych takich produktów. Dobrze, że ja jestem już ślepa na to bo bym miała w----a 3 x dziennie. Tylko ten post
Pamiętam jak zakleiłem sobie odstające uszy tak by nie odstawały i poszedłem do sklepu. Przy kasie w chui ludzi, a mi nagle lewe ucho odskoczyło gdy pakowałem zakupy przy kasie. Opowiadałem o tym u terapeutki a ta nagle się zaśmiała i mówi "to nic takiego". Ja p------e i weź sie lecz chopie z traumy #przegryw #fobiaspoleczna
@CloudNine: w sumie zastanawia mnie, dlaczego osoba z takimi odstającymi uszami nie zrobi sobie otoplastyki koszt ok 5 tys. Skoro jest to taki problem, że trzeba to przepracowywać na terapii to wolałabym sobie odpuścić jakieś wakacje, zrobić zabieg i mieć z dyni. Mam koleżankę, która miała straszny kompleks nosa. Faktycznie miała duży nos, ale mi akurat nie rzucał się tak w oczy. No ale ona uważała, że wszyscy to widzą
@LeonardoDaWincyj: ten chlop był z nią chyba z 13 lat jak ona to zrobiła bo to było z 3 lata temu. Obiektywnie wygląda lepiej. Niektórzy po prostu maja takie duże garbate nosy. Eh ta wykopową banka. Ja się obracam w środowisku, gdzie większość osób jest w związkach od czasów liceum/studiów i w sumie nie mamy ani jednej pary po rozwodzie.
Hej! Przechodzę na b2b i zastanawiam się jaki procent dochodu przeznaczać na inwestycje emerytalne. Do tej pory pracowałam na UoP i oprócz innych inwestycji, inwestowałam drobne kwoty w etf’y w ramach IKE i IKZE (bardziej żeby wyrobić nawyk, a kwoty stopniowo zwiększać z wiekiem) i byłam zapisana do PPK. Na b2b będę zarabiać więcej niż do tej pory i różnicę chciałam przeznaczyć na inwestycje i nadpłatę kredytu hipotecznego. To co wynika z
@marta_am: jeżeli masz 26 lat a twoje b2b to tak na prawdę ukryty UoP (tak brzmi z tego co opisałaś) to ja bym podeszła do tego jak do piramidy wiekowej. Teraz inwestowałabym dużo w nadpłatę kredytu, później (jak pojawi się rodzina i duże wydatki) zmniejszyłabym % adekwatnie do wydatków i jak dzieci trochę podrosną to znowu bym zwiększyła. Według mnie najbardziej opłaca się nadpłata kredytu hipotecznego bo nadpłaty idą na
Jak patrzę na jadłospis w przedszkolu mojej córki to ona lepiej tam je niż my w domu. Na śniadanie ma kanapki z własnej roboty pastą z bakłażana, albo własnej produkcji marmoladę, na obiad zawsze zupa i codziennie inna + drugie danie w piątek mają rybę, + kompot lub herbatę, potem na podwieczorek jakiś owoc typu brzoskwinia czy banan. Z opisu wszystko ładnie wygląda, ale przychodzi do domu i mówi, że głodna jest.
@UjogromemGoNazwali: trzeba patrzeć przez pryzmat tamtych czasów, dziewczyny 0 instynktu samozachowawczego. Jadą na jakieś dożynki (w tamtych czasach spendy lokalnej patoli) i gdyby zostały na tych dożynkach to pewnie żyłyby sobie spokojnie. To pojechały na jakieś meliny gangusów, (kto w tamtych czasach żył, ten wie, że gangusy nieźle poczynały sobie w stolicy). Strzelaniny i pobicia były na miejscu dziennym. Wystarczy dodać, że pewnie nie miały kasy na taksówę nie było
Jeśli kawaler chce założyć rodzinę, to musi wygrać na loterii genetycznej albo pracować kilka razy ciężej niż jego dziadek, by móc poderwać przeciętną kobietę. Będąc związku, przez strach o rozstanie, wielu mężczyzn pracuje jeszcze ciężej, aby go utrzymać. Wygląd, pieniądze, posłuszeństwo...
Trochę wyolbrzymione, natomiast widzę pewien problem, który nam jako społeczeństwu zrobiono. Jeszcze dwa pokolenia temu większość "średniaków" dążyła do tego, że chłop pracował a babka zajmowała się domem i rodziną. Dzięki czemu było stabilnie, chłop jak po pracy wziął dzieci na lody czy na plac zabaw to był znany na całej wsi jako ten: "dobry ojciec". Natomiast teraz dwie osoby muszą pracować, żeby w ogóle się utrzymać i obie muszą jakoś podzielić
@kosmetyka-amber: już siedziały nad tym całe korporacje, na takim stylu życia ciężko zbić kapitał, nie to co podróże, ciuchy, ekskluzywne życie na pokaz, stałe dostarczanie bodźców. To wszystko kosztuje duże pieniądze. A jakieś takie proste życie, jeszcze taka wymyśli, że chce uprawiać warzywa i nie będzie kupować !
@Czarownica669: ja mam w głowie taki obraz beztroskiego dzieciństwa, tam gdzie mieszkałam mieliśmy sąsiadów. Sąsiad był architektem a jego żona nie pracowała. Pamiętam, ja jako osobę bardzo miła i ciepła. U nich na stole zawsze był cieply obiad (u nas często kanapki), mieli wypielony ogródek a jak się bawiliśmy to mama kolegi często leżała na leżaku z książką. Jego mama na niego nigdy nie krzyczała i nigdy nie słyszałam żeby
@vlad_impaler: to nawet nie jest wybór za miliard dolarów, MILIARD (wiecie jak to dużo nie ?) jeszcze dolarów to mam ustawione kilka pokoleń do przodu. 2. Pierwsza miłość? za co, to kara ma być ? 3.Jestem niewierząca, a nawet gdyby faktycznie ten Jezus istniał to po odbyciu rozmowy zostałabym uznana za czuba a nie jakiegoś apostoła
Dzieci stracą plac zabaw, żeby mogły z niego korzystać psy? Kontrowersyjny pomysł dotyczący terenu przy ul. Łabędziej trafił już na biurko prezydenta Lublina. Radna Kamila Florek chce, aby istniejący plac zabaw przekształcić w wybieg dla psów. Okoliczni mieszkańcy nie kryją oburzenia i wskazują, że
Ja bym zastanawiała się nad tym zdaniem o dewastacji placu zabaw. Na moim osiedlu mamy kilka placów zabaw, jeden z nich należy do innego zarządcy (inny etap osiedla) i tam zarządca w ogóle nie dba o plac zabaw. Sypie się z niego wszystko, wczoraj naliczyłam 4 deski odpadły, od dołu sypie się stara farba z drewna. Wszystko wyblakło od słońca. Mają też piaskownicę, która wygląda bardzo podobnie, nawet nie dosypią piasku. Mieszkańców
@madero: będzie kwik mojego pokolenia na starość. Jezu, aż boję się moich rówieśników na starość. Jak te wszystkie osoby będą darły p---y na starość, że im się należy.
@Ten_spod_piatego: @Zawulon: O pieniądze w sumie też się boje. Czasami jak słucham jakiejś laski w moim wieku, która ani nie ma dzieci, ani męża, ani mieszkania. Normalnie nic, jedynym jej majątkiem jest telefon i ciuchy w szafie. No i oczywiście podróże. Laska potrafi nawet nie mieć roweru, samochodu, prawa jazdy no nic. To boje się tych równych emerytur, albo jakiś głupich pomysłów typu każdy dostanie minimalną emeryturę i
@heremorie: to ja powiem hita, wczoraj wieczorem mówię do męża (on miał z córką wyjechać w sobotę) "idę po pieczywo bo jutro zamknięte sklepy to będę miała na dwa dni". Poszłam do sklepu, kupiłam bagietkę taką 200g i odłożyłam do szafki. Po czym po 5 minutach mąż podszedł do szafki, odkroił pół tej bagiety, zjadł na kolację. A jak zapytałam dlaczego mi zjadł pół bagiety co miałam ją na dwa
Powinny być kaucje ale na małpki ! Wala się tego pełno po krzakach. U mnie żulernia pięknie wyzbierała butelki PET, normalnie na wyspie słodowej potrafią podchodzić i pytać czy mogą wziąć puszeczkę.
Z relacji znajomego wynikło, że 30-letni mężczyzna wielokrotnie tracił przytomność. "- Powiedziałem, że bardzo źle się czuje,(...) nie może wstać z łóżka, prawie nie ma z nim kontaktu i jest coraz gorzej. Dyspozytorka medyczna odmówiła jednak wysłania ambulansu. "
@Derasot: w służbie zdrowia mało idzie skarg i pozwów (chociaż powinny się sypać) dlatego, że ze szpitali i opieki korzystają ludzie na prawdę chorzy. Człowiek jest skupiony na swojej chorobie, przeżywa stres, jest wyłączony z pracy na wiele miesięcy albo i lat. Każdy skupia się na dojściu do zdrowia a nie sądzeniu się ze szpitalem, gdzie do ludzi przebija się ciągle temat, że "z tą kastą nie wygrasz". Ludzie widząc
@DrFaithless: przykro mi się zrobiło jak sobie pomyślałam, że na tej widowni siedzi jej facet, który ją wspiera i w sumie dawał jakieś tam odgłosy. Więc takie upokorzenie publiczne mu zafundowała. To ewidentnie brzmi, skakałam na różnych bolcach toksycznych i narcystycznych chadów, ale w końcu powiedziałam sobie, ale ja głupia mam dość, chcę spokojnego Mirasa i wtedy mnie olśniło i napisałam: "hej Miras, co tam?" i tak to się zaczęło.
chłop poszedł do urzędu złożyć wniosek o nowy dowód ale okazało się że zdjęcie wgrane wcześniej przy składaniu wniosku internetowo ma za niską rozdzielczość i kazali mi iść do fotobudki obok, poszedłem żeby nie tracić czasu na ponowną wizytę, w fotobudce krzesło było za wysoko ustawione i nie dało rady obniżyć więc musiałem jakieś wygibasy zrobić żeby mi mordę złapało i zrobił mi się podwójny podbródek a mina jakbym srał pod siebie,
@MrBudget: u mnie zawsze szklanka jest w połowie pełna, więc powiem Ci tak: Nie martw się, oznacza to tylko, że zawsze jak ktoś zobaczy zdjęcie na dowodzie i ciebie na żywo, uzna, że wyglądasz teraz lepiej.
Córka działaczki KO i wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, chwali sie rajskim życiem w tajlandii i namawia na super inwestycje w dubaju. Przeszła droge od zera do bohatera i pomaga innym! Wspaniała duszyczka! studiuje psychologię przyszła psycho-loszka.. A wy jak tam biedni ludzie
@ksiezyc_w_siatce: podskórnie chodzi o pokazanie, że to jest to samo, tylko podane w innym papierku. Nie chciałam dopisywać czegoś oczywistego w stylu: "zostanie zatrudniony jako prezes wodociągów Przyłęcz- Baranice w zarządzie z pensją 30k brutto" bo formuła żartu byłaby trochę zbyt rozciągnięta i spalona.
@Zgrywajac_twardziela: ale to jest mentalność starych ludzi i nie zależy od statusu majątkowego. Taki przykład, odnosiliśmy z teściem worki z ubraniami do kontenera. Ja niosłam 3 wielkie wory i on jeden. Poszłam pierwsza i facet z kontenera dał mi jakiś fant. Wzięłam i mówię do teścia, że dostałam taką butelkę plastikową do wody. Czy to potrzebuje czy odnieść, a on, że bierz bierz on idzie z workami dostaniemy drugą. Wziął
@Zgrywajac_twardziela: to w tym rzecz takie zbieranie, ma 6 już takich butelek a my często oddajemy szmaty, to coś czuję, że tam właśnie w garażu rodzi się jakaś kolekcja. O ile miasto nie zmieni fantów, zależy ile zamówili tych butelek. Ale jak sobie przypominam to z festynów zawsze też przychodzą z różnymi "darami". Plus taki, że mają miejsce to sobie to trzymają.
Och!@#$%my jako ludzkość. Uważamy, że dziecko w restauracji czy hotelu to skandal i zakłócanie ekskluzywnego odpoczynku, a pies powinien srać na plaży i pchać mordę do talerza w restauracji, bo to jego prawo.
Może być już tylko gorzej.
#psiarze #bekazpodludzi #
źródło: Zrzut ekranu 2026-08-19 102219
Pobierz