Wpis z mikrobloga

Ceny starych domów w miastach wojewódzkich zwariowały kompletnie.

Sam mieszkam na zadupiu w nowym domu. Dzięki pracy zdalnej mogę sobie na to pozwolić (żona też częściowo zdalnie).

Ale coraz częściej spoglądam tęsknym wzrokiem za tymi osiedlami domków gdzieś na obrzeżach wojewódzkich z szybkim dojazdem do korpo mordorów, przedszkoli, sklepów, z całą tą infrastrukturą, cywilizacją. Też głównie ze względu na dzieci.

I tak sobie obserwuję poszczególne oferty, które w miarę mi się podobają (są akceptowalne, z pewnymi kompromisami).

Latka mijają i stoją te 20-30 letnie klocki po 2-3 miliony, z tymi samymi cenami, albo jakimiś korektami po 3-4 lata.

Czy ci ludzie serio sprzedają domy po 4 lata z tą samą ceną i liczą na cud, że w końcu ktoś kupi? I nie wpadną na to żeby nie wiem, opuścić trochę cenę żeby znaleźć kupca?

Ruchy rynkowe pokazują jednoznacznie, że ludzie wolą wybudować dom, nawet z kompozytów za mniej, ale nowy, nawet w gorszej lokalizacji, niż kupować za miliony stare domy do remontu, z piecami gazowami, albo na pellet nie daj boże, z grzejnikami na ścianach i innymi archaicznymi rozwiązaniami, na mikrodziałeczkach w stylu 500m2.

Te domy za tyle są kompletnie niesprzedawalne. Toż to szkoda miejsca na otodom zajmować.

Tak sobie chciałem ponarzekać tylko, jak ktoś ma ochotę zabrać głos w tej kwestii to zapraszam :)

#dom #nieruchomosci #wykop30plus #zalesie
codziennaKasia - Ceny starych domów w miastach wojewódzkich zwariowały kompletnie.

S...

źródło: image

Pobierz
  • 80
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@codziennaKasia: pewnie im nie zależy, kupi ktoś za parę baniek to dobrze, nie kupi to też dobrze
te domy np wzdłuż Puławskiej na południe od Ursynowa - za PRL to budowali pod miastem bo tanio a teraz to wille warte kilka milionów. Też bym tego tanio nie sprzedał (gdybym miał ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@codziennaKasia: Ale sprzedającym o ile nie potrzebują gotówki na już taka strategia się opłaca. Ktoś prędzej czy później kupi za taka kasę jaka chcą bo kupuje głównie lokalizację. Dom ma drugorzędne znaczenie. Skoro praktycznie nic ich to nie kosztuje to po co sprzedawać po kosztach?
  • Odpowiedz
pewnie im nie zależy, kupi ktoś za parę baniek to dobrze, nie kupi to też dobrze


@heniek_8: chyba tak to działa w takich / podobnych przypadkach, bo inaczej sobie nie wyobrażam. Weź prowadź proces sprzedażowy 4 lata. Odbieraj telefony, wpuszczaj oglądaczy, dupozawracaczy itd.

Upierdliwe generalnie.
  • Odpowiedz
I nie wpadną na to żeby nie wiem, opuścić trochę cenę żeby znaleźć kupca?


@codziennaKasia: w polsce możesz sprzedawać dom latami i nic cię to nie kosztuje jedyna wada że dom trzeba utrzymać w tym czasie żeby ci zimą nie pomarzło w środku. Ludzie wychodzą z założenia że albo sprzedadzą w dobrej cenie albo zostawią to wnukom/dzieciom czy rodzinie i być może oni tam będą mieszkać. Mówiąc że możesz sobie
  • Odpowiedz
@zeszyt-w-kratke: W okolicznej wsi (w zasadzie przedmieścia top 3) fajnie to widać. Przy głównej ulicy vis a vis kościoła i szkoły Co drugi dom to waląca się rudera z zarośniętym ogrodem. To samo na innych ulicach np. z 8 prl kostek przy ulicy zamieszkałe są 2. Jednocześnie ta sama wieś rozlewa się coraz dalej i dalej na okoliczne pola zmuszając gminę do ciągłej rozbudowy infrastruktury. A centrum wsi dalej pustoszeje
  • Odpowiedz
to już lepiej kupić drogą działkę i stawiać dom. Te stare domy w większości są tak zaniedbane że taniej postawić od nowa niż modernizować staroć


@niemorzliwe: no właśnie niestety to co już wyżej zostało napisane, działek w dobrej lokalizacji w mieście masz zamkniętą i zabudowaną pulę. Więc albo kupujesz stary dom i remontujesz, albo burzysz i budujesz od nowa (zabawa dla milionerów już).
  • Odpowiedz
@codziennaKasia: u mnie w okolicach miasta powiatowego we wsiach pod miastem potrafią wołać po 300-400k za kompletne ruiny w które by trzeba włożyć więcej kasy niż w budowe domu od 0 i zakup działki żeby w nich mieszkać

ale tutaj to w ogóle taka świętokrzyska umieralnia gdzie ludzie wolą sprzedawać niż sprzedać, nawet rynek jest opustoszały i jest tam więcej lokali na wynajem niż działających punktów, a za wynajem usługowych
  • Odpowiedz
  • 104
@codziennaKasia: bo to jest tak, nie zależy im na szybkiej sprzedaży, jak się nawinie frajer to zostaną milionerami. A jak nie to będą siedzieć w tym domu tak jak do tej pory. Win-win. Kilka groszy wydadzą na ogłoszenie i tyle. Ja to już współczuję nawet tym pośrednikom co się nadziewają na tych gości. Kiedyś byłam oglądać taki dom, totalnie zmarnowany czas. Ta pośredniczka jak z nami jechała to już w
  • Odpowiedz
bo to jest tak, nie zależy im na szybkiej sprzedaży, jak się nawinie frajer to zostaną milionerami. A jak nie to będą siedzieć w tym domu tak jak do tej pory. Win-win. Kilka groszy wydadzą na ogłoszenie i tyle. Ja to już współczuję nawet tym pośrednikom co się nadziewają na tych gości. Kiedyś byłam oglądać taki dom, totalnie zmarnowany czas. Ta pośredniczka jak z nami jechała to już w drodze mówi, że
  • Odpowiedz
@codziennaKasia:

Ruchy rynkowe pokazują jednoznacznie, że ludzie wolą wybudować dom, nawet z kompozytów za mniej, ale nowy, nawet w gorszej lokalizacji, niż kupować za miliony stare domy do remontu, z piecami gazowami, albo na pellet nie daj boże, z grzejnikami na ścianach i innymi archaicznymi rozwiązaniami, na mikrodziałeczkach w stylu 500m2


To jest oczywistość, co więcej - ludzie wola wybudować nowy dom niż kupować dom z rynku wtórnego, nawet jeśli ten
  • Odpowiedz
@heniek_8:

za PRL to budowali pod miastem bo tanio a teraz to wille warte kilka milionów. Też bym tego tanio nie sprzedał (gdybym miał ( ͡° ͜ʖ ͡°)


To jest to o czym pisałem w swoim poście wyżej - te "kilka milionow" to one są warte w teorii tylko. W praktyce malzenstwo/rodzina (a to najczęstszy konsument domów) jak już będzie miała kilka milionów to wydania to
  • Odpowiedz
@codziennaKasia: @heniek_8 w okolicach Warszawy (filtr do 15 km od granic) co jakiś czas pojawiają się ogłoszenia starych domów w cenach znacznie poniżej miliona. Często w dobrych lokalizacjach i zbudowane lepiej niż współczesna deweloperka (ofc do generalnego remontu i tak). Z moich obserwacji na ogół bardzo szybko schodzą.
  • Odpowiedz
Często w dobrych lokalizacjach i zbudowane lepiej niż współczesna deweloperka


@Zielonka021124: Zauważyłem, że to jest często powielany mit i bzdura powielany na wykopie.

Doczytaj o technologiach budowlanych w jakich stawia się domy dzisiaj - ostatnie 15-20 lat i jakie były wcześniej.

Nie wiem skąd to się bierze, że właściwie we wszystkich dziedzinach jesteśmy coraz lepsi, lepsze materiały, bardziej ekonomiczne, trwalsze, ekologiczne, a z jakiegoś powodu pewna grupa ludzi (nie znająca
  • Odpowiedz
W praktyce malzenstwo/rodzina (a to najczęstszy konsument domów) jak już będzie miała kilka milionów to wydania to niemal ZAWSZE będzie wolała zbudować własny dom/kupić nowy niż kupować jakiegoś starego rupiecia


@In_thrust_we_trust: w praktyce małżeństwo / rodzina nie ma do wydania kilka milionów na dom prawie nigdy. To jest raczej promil społeczeństwa.

Dlatego te domy się nie
  • Odpowiedz
@Tagliacozzo:

coraz więcej czasu spędzają przyspawani do fotela samochodu bo nawet na spacer muszą podjechać samochodem.


Zobacz jak zmieniła przepustowość Warszawy i czas dojazdu spod miasta do centrum na przestrzeni np ostatnich 30 czy 20 lat. Nikomu nie przeszkadza już kupowanie domu w jakiejś Lesznowoli itp bo w dobie obwodnic i drog szybkiego ruchu, dojazd do centrum autem to śmieszne 25 minut. Dodatkowo Polaków stać na coraz lepsze i wygodniejsze
  • Odpowiedz