Sprawca tragedii w Krakowie zeznał, że wpadł w poślizg przez nierówną drogę

Kierowca, który usportowionym samochodem wjechał w rodziców z małym dzieckiem na chodniku, nie przyznał się do zarzutów. Kolejny Majtczak który myśli, ze jest niewinny.
z- 130
- #
- #
- #
- #
- #



















Wystarczyłoby się przyznać, przeprosić, posypać głowę popiołem i mogliby dostać o wiele mniejsze wyroki, a w przyszłości warunkowe zwolnienie.
Oni natomiast idą w zaparte. Wszyscy i wszystko winne, tylko nie oni.
Niech gniją w więzieniu.