Okazało, że jako świeżak dostawałem dużo większe pieniądze od niej - wieloletniego pracownika. Atmosfera nieco siadła i dla mnie już nie była taka miła, jak na początku, bo śmiałem wynegocjować sobie lepszą pensję od niej.
Więc z tym mówieniem jawnie o swoich zarobkach należy uważać, szczególnie w pracy.


















Mrugając komuś światłami chronicie pijaka za kółkiem lub przestępcę.
Jak pijak, ktory dzięki ostrzeżeniu uniknie kontroli, a potem potrąci ciebie lub twoich bliskich, to także będzie twój problem