Dzik zaatakował ciężarną w Warszawie. Kobieta poroniła. To jeden ze 160 ataków

Jeszcze kilka lat temu dzik w Warszawie był wielkim wydarzeniem. Dziś mieszkańcy stolicy spotykają je na osiedlach, ulicach, w parkach, przy śmietnikach, a nawet na placach zabaw. Tylko do końca lipca, takich zgłoszeń było blisko 14,5 tys.! Do tego doszło blisko 160 ataków na ludzi.
- #
- #
- #
- #
- #
- #
- 111
- Odpowiedz






Komentarze (111)
najlepsze
@adamssson: a właśnie że ch00ja robią, parę lat temu zrobili porządny odstrzał, a teraz znowu się namnorzyło tych syfiarzy ponad miarę ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Po pierwsze, miało to miejsce bodajże na początku wakacji.
Po drugie, dzik nie zaatakował kobiety tylko ona go spotkała na ulicy, przestraszyła się i zaczęła biec co w konsekwencji (stres+nagły wysiłek fizyczny) doprowadził do poronienia.
@ATAT-2: Koniec końców to wina tego że ten dzik tam był. W miejscu w którym takiego zwierzęcia być nie powinno. W Krakowie bodajże dzik staranował wózek z malutkim dzieckiem co skończyło się szpitalem.
Koniec końców to wina państwa i miasta że ten problem urósł
Jakikolwiek program redukcji liczebności dzików w miastach skończyłby się nagonką i protestami.
Następnie obrońcy zwierząt powinni cisnąć na zakaz posiadania psów w blokach bo zwierze się męczy gdyż musi mieć adekwatnie do rasy i wielkości, wolny wybieg. Nie ma ogrodzonego podwórka nie ma psa. Proste.
Chociaż raz lewactwo mogło by zrobić coś pożytecznego.
Problem jest poważny i trzeba go jakoś rozwiązać bez patrzenia na organizacje prozwierzęce, które są zaślepione bambinizmem.
źródło: images
PobierzBył sam i wystraszony więc biegał jak głupi przed siebie po osiedlach,
Oj tam oj tam, przecież dziki zdążyły się już urodzić i nie wolno do nich strzelać, kto by się tam jakimś płodem przejmował, mała naturalna aborcja raz na jakiś czas jeszcze nikomu nie zaszkodziła.
źródło: images
Pobierz