Czy przyjął tę łapówkę i coś zrobił. Nie, nie przyjął, bo to się miało zadziać w przyszłości.
Czyli na razie jest to tylko słowo człowieka, który oszukał mnóstwo ludzi i ukradł im pieniądze przeciwko... pustce, bo Zbynio uciekł z podkulonym ogonem, więc jak dla mnie jednak coś miał za uszami. Tyle, że





















Po prostu wie, że lepiej przyjąć winę i obrócić sytuację, żeby zminimalizować negatywne skutki.
Gdyby zaprzeczał, przemilczał, to straciłby dużo więcej.