Jeszcze kilka lat temu sprawa była prosta. Jeśli obsługa była dobra, na stole zostawało kilka lub kilkanaście procent wartości rachunku.
Gdzie i kiedy tak było? :D Nigdy nie zostawiam napiwku, nikt z moich znajomych nie zostawia :D Nawet znajomi co pracowali jako kelnerzy mówią że większość ludzi nie zostawia nic, ew. jakieś groszowe końcówki.
To nie jest polski zwyczaj tylko angielski przeniesiony do USA no i również szeroko występujący w













Jak realistycznie wygląda wasz dzień biorąc pod uwagę, że:
1) Brak przymusu pracy odbiera motywację do trzymania dyscypliny więc trzeba się przygotować na to
2)
1. Życie bez pracy byłoby słabym pomysłem dla dzieciaków.
2. 15k to jednak fortuna nie jest, a za 20 lat będzie to za mało żeby rodzinę utrzymać.
3. Zwariowałbym z nudów.
4. Lubię swoją pracę.
Pewnie na emeryturę gdzieś wyjadę jak dzieciaki sie usamodzielnią. Na początek pewnie dalsze podróże (USA, Japonia, Chiny, Australia)