Co ciekawe, kiedys bylo sporo filmow na YT, o rural rusia, z angielskimi napisami lub komentarzem. Teraz gdy ich szukam, wyskakuja same promujace rosje. Jakie to piekny i cudowny kraj.
  • Odpowiedz
@PrawaRenka: Mnie zazwyczaj pytali tylko czy pracowałem na podobnym stanowisku i nie drążyli tematu gdzie wcześniej i czy w ogóle pracowałem.
Raz się spytali to powiedziałem że w ochronie na umowie zlecenie (Co było prawdą) i w ogóle nie wypytywali o tą pracę i nawet nie chcieli żadnych papierów z ochrony.
  • Odpowiedz
Jak sobie radzicie z rywalizacją? Z tym że ilość miejsc na coś (w pracy/karierze, w miejscach do lekarza, w związkach) jest skończona, i krótko mówiąc trzeba znieść odpowiedzialność za swoje miejsce? Jak bronicie tego, że jesteście odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu? Tak jak trzeba komuś to miejsce zabrać (że nie wszyscy będą mieli, czyli jest do tego potrzebna pewna dozą agresji i bycia podłym), tak inni chcą sprawy z waszego miejsca zabrać
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@interpenetrate: Osobiście gardzę wyścigiem szczurów i mam naturalny odruch, że jak wyczuję go w jakimś środowisku to w miarę możliwości tracę zaangażowanie i zaczynam szukać czegoś innego.
Ale prawda jest, że realia są jakie są. Trzeba się do nich w pewnym stopniu dostosowywać. Ale można się dostosować i działać na miarę swoich możliwości, jednocześnie nadal mając nadzieję i szukając czegoś lepszego.

Ogólnie też ludzie są różni. Dużo jest cwaniaków i drani. Czasami
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Imo większy przegryw to koleś około 40, dzieciaty z jędzą zamiast żony, który wie, że rozwód r------e jego majątek na alimenty dla starej, na dzieci. Zazdrości wtedy takim 25+ singlom, którzy nie mają takiego garba na plecach
  • Odpowiedz
@Ksut_Melodi: ale stan faktyczny jest taki że to ten rozwodnik jest bardziej w czarnej dupie a te wspomnienia z tą Karyną z którą się rozwodzi i sępi alimenty są teraz jego przekleństwem. Zazdrościć to można jedynie kolesiom którzy poznali swoje szare myszki w lo czy na studiach i sobie tak żyją razem.
  • Odpowiedz
Dziś pod biedronką zaczepił mnie starszy Pan w wieku 60+.

Schludnie ubrany trzeźwy mówi czy nie kupią mu czegoś do jedzenia bo mu się pieniądze z emerytury już skończyły.
Widzę, że jest mocno zawstydzony. Odpowiadam, że jasne co tam chce on, iż zwykła sucha bułka będzie ok. Zaproponowałem wspólne zakupy ale mowil, że nie będzie się narzucał i poczeka (poinformowałem go, że będzie to trochę trwało bo żona dała mi wielką listę).

Kupiłem mu to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś pod biedronką zaczepił mnie starszy Pan w wieku 60+.

Schludnie ubrany trzeźwy mówi czy nie kupią mu czegoś do jedzenia bo mu się pieniądze z emerytury już skończyły.
Widzę, że jest mocno zawstydzony. Odpowiadam, że jasne co tam chce on, iż zwykła sucha bułka będzie ok. Zaproponowałem wspólne zakupy ale mowil, że nie będzie się narzucał i poczeka (poinformowałem go, że będzie to trochę trwało bo żona dała mi wielką listę).

Kupiłem mu to
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@frequenttraveler: Ta historia brzmi trochę niewiarygodnie, jakby miała na celu pokazać, jak dobrym człowiekiem jest autor. Może wyolbrzymiał niektóre szczegóły, aby wzbudzić większe zainteresowanie lub sympatię. Trudno jednak ocenić prawdziwość takiej sytuacji, gdyż nie znamy wszystkich okoliczności.

Dodatkowo, wzmianka o polityce na końcu może sugerować, że historia ma również jakieś podteksty polityczne. Autor mógł wymyślić historię, aby wywołać reakcję czytelników i wpłynąć na ich opinię na temat partii politycznej, na
  • Odpowiedz
@frequenttraveler: @szachrai:

Ja kiedyś znalazłem portfel na parkingu pod Lidlem, a w środku prawie 300 zeta. Byłem autentycznie tak zaskoczony, że nawet w sklepie zapłaciłem jakiemuś kolesiowi za zakupy (coś trochę koło 50 zł), bo akurat stał i płakał przy kasie ze zgubił forsę i nie miał sam jak zapłacić.

Trzeba się dzielić szczęściem z innymi.
  • Odpowiedz
Dziś pod biedronką zaczepił mnie starszy Pan w wieku 60+.

Schludnie ubrany trzeźwy mówi czy nie kupią mu czegoś do jedzenia bo mu się pieniądze z emerytury już skończyły.
Widzę, że jest mocno zawstydzony. Odpowiadam, że jasne co tam chce on, iż zwykła sucha bułka będzie ok. Zaproponowałem wspólne zakupy ale mowil, że nie będzie się narzucał i poczeka (poinformowałem go, że będzie to trochę trwało bo żona dała mi wielką listę).

Kupiłem mu
  • 72
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Caracas: a będzie tylko gorzej jak banda naszych geniuszy się godzi na kolejne eko podatki na prąd, gaz, ogrzewanie, nawozy itd. koszty życia wystrzeliły i utrzymanie mieszkania własnościowego to z 1000zł spokojnie a minimalna emerytura jakieś 1400zł, do tego leki i się robi słabo
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ksut_Melodi: wcale nie są najlepsi, a to bynajmniej nie jest ad personam ani ad hominem. Polecam doczytać..

Swoją drogą ktoś kto kogoś ocenia w taki sposób drugą osobę, bo ta nie pieprzy na około tylko przechodzi do meritum powinien zmienić swój sposób myślenia, dlatego że:
1) ta osoba oszczędza nie tylko swój czas.
2) nie jest generowany niepotrzebny szum informacyjny, co świadczy o precyzji.

W ogóle taki nawyk gadania ponad
  • Odpowiedz
Dziś mój szwagier przyjechał (choć nie miał daleko, ale godziny ranne) i pomógł mi w zakupie auta, niedługo pomoże w naprawie drugiego auta. Ze mną wziąłem też ziomka, który bezinteresownie poświęcił 7h swojej soboty za to, żeby był ze mną i mi doradził. W zamian postawiłem obiad i kawę.

Czuje dobrze człowiek. Poza bliską rodziną, mam jeszcze 5-6 osób, na które mogę liczyć. Jest mi tylko głupio, że to ja proszę o
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Gdzie, w jakim zawodzie pracujecie w PL(duże miasto) albo nawet lepiej za granicą tak aby:

- nikt Wam nie robił przytyków jeśli chodzi o stan cywilny. Atmosfera albo neutralna - powściągliwa albo przyjacielska.


@przypatrzsie: pracuje jako 3 off na statku, w tej branży to sami rozwodnicy lub single. Jak się trafi na fajną ekipę to można z nimi konie kraść ale niestety jest to rzadkość. A prawo pracy istnieje tylko
  • Odpowiedz
“I guess–I guess my biggest regret in life is maybe not spending more time with my mom. Well, like, my mom, she was always a little weird. Like, in life, she was always a little weird. But like, like every–every year near my birthday, she would make trayfuls of gingerbread cookies and pass them out to my classmates, with like a handwritten card to like, thank them for being my friend, which…it
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niech_ktos: ja nie ukrywam że jestem głąbem z matmy i zdecydowanie mature z tego przedmiotu najgorzej wspominam, nigdy wcześniej ani nigdy później tak się nie stresowałem
  • Odpowiedz