@mirko_anonim: Tak jak wyżej użytkownicy pisali, to nie jest kryzys męskości, tylko zwiększenie progu wejścia na rynek matrymonialny. Kobiety po prostu zwiększyły ogromnie swoje wymagania co do przyszłych partnerów.
@mirko_anonim: określenie ,,kryzys męskości" wymyśliły chyba feministki jako narzędzie zrzucania winy na facetów za współczesne realia randkowania, przyrost naturalny i ogólnie relacje damsko męskie. Poza tym, ja nie pisałem, że uzależniam swoją wartość od posiadania partnerki, napisałem tylko tyle, że kryzys męskości nieistnieje, a to kobiety po prostu zwiększyły wymagania co do partnerów. Sam wcześniej pisałeś:
,,jakieś 10-15 lat temu chłop był bardziej "stereotypowy" i miał wyrąbane na wygląd, jakie ma włosy,
@LostHoldenCaulfield: nie zrozumie i w momencie w którym się do jakichś przyznasz najpewniej będzie już myślała o odejściu, ponieważ ,,ick". O ile w ogóle jakąś sobą zainteresujesz na tyle, że będzie chciała wejść w związek z tobą. Tutaj już prawo briffaulta musi się zgadzać.
@LostHoldenCaulfield: Rywalizacja o młode, nawet jeśli wyciągną wnioski ze starszych pokoleń, będzie taka sama jak obecnie. To dlatego, że młodzi się wiążą z młodymi, a my, pokolenie starych zoomerów po 30stce będziemy dla młodych dziewczyn dziadersami i nawet ogromnym wstydem byłoby do nich ,,startować". Także sytuacja kulturowo może się poprawić ale naszej sytuacji to nie poprawi bo będziemy za starzy, żeby ,,rywalizować" wciąż na rynku matrymonialnym.
@Average-CottonWorld-Enjoyer: a po co im incele? Hejt na inceli jest głównie dlatego, że są bezużyteczni dla kobiet (np. Neet-ują). Są obciążeniem dla państwa. Kobiety wolałyby żeby tej ,,niższej klasy" też nie było, aby incele pracowali i się nie burzyli tak samo jak typowy beciak. Tzn. incel i tak byłby w mimowolnym celibacie ale przynajmniej nie stanowiłby obciążenia dla systemu i możnaby korzystać z jego pracy za pomocą podatków.
@Average-CottonWorld-Enjoyer: przepraszam ale w ogóle nie zrozumiałem co tutaj napisałeś. Najwidoczniej jestem niedoedukowany. Do mnie potrzeba łopatologicznie trochę, ja zwykły wieśniak. Bez ironii.
@Average-CottonWorld-Enjoyer: mogą się brzydzić incelami ale jeszcze nie widziałem postów gdzieś na fb typu ,,powieś się", ,,,idź pod pociąg", czy coś w tym rodzaju. Raczej ,,ogarnij się", ,,twoje s----------e to twoja wina", ,,weź się za siebie", ,,nienawidzicie kobiet", ,,jesteście potencjalnymi terrorystami" i tym podobne. One inceli nienawidzą bo się nimi brzydzą i ich boją (kojarzą ich z faszystami, patriarchatem). Nie chcą śmierci inceli, chcą ich ,,utemperowania" i ,,podporządkowania się". Obecnie
#blackpill Koleżanka mn zaraziła i leżę w łóżeczku więc powiem Wam moje przemyślenia odnośnie wagi wzrostu. Otóż nie ma nic gorszego niż narzekanie na wzrost. Wielu tagowiczów użala się tutaj że nie są w posiadaniu foida bo są niscy. O ile rozumiem gdy ktoś ma powiedzmy np 165cm o tyle p-----e o wzroście w przypadku 175-180cm jest w większości przypadków bezsensowne. Winny nie jest wzrost ale poprostu twarz. Jeżeli macie
@jan-kosss: tutaj na tagu faceci zrzucają winę na wzrost bo są po prostu brzydcy z twarzy i nawet nie wiedzą jakie powodzenie może mieć niski ale przystojny facet, nawet taki 170 wzrostu. Gdyby byli niscy ale przystojni to pewnie nawet nie siedzieliby na tagu.
@jan-kosss: żeby to zrozumieć to trzeba było być kiedyś przystojnym ale niskim. Ja taki byłem ale to było jak miałem 14-17 lat xD Dziewczyny mnie ogólnie wtedy lubiły i miałem jakieś tam powodzenie ale byłem za głupi i zbyt nieśmiały aby to wykorzystywać. Tak czy inaczej ja mogę ze swojego doświadczenia potwierdzić, że niski (mam 173) ale przystojny chłopak ma powodzenie i twarz+nie bycie grubym>wzrost.
Na tym tagu za mało jak dla mnie mówi się o looksmaxxingu. Tylko płaczemy jakie polki są złe i siedzimy i się użalamy nad sobą. Ja wiem, że dużo jest poza naszą kontrolą, ale takie negatywne nastawienie też nam nic w życiu nie przyniesie. Czas na przekroczenie blackpillu i przyjęcie whitepille’u #blackpill
@omega33: masz rację co do wiary w lepszą przyszłość. Pozytywne myślenie jest ważne i czasem nie warto jest się zadręczać, a już na pewno nie przesadnie.
@mirko_anonim: chcesz żeby przyszła partnerka ci płaciła za mieszkanie wspólnie z nią w twoim mieszkaniu? Zdajesz sobie sprawę w ogóle z tego, po co one wchodzą w związki? A potem dziwisz się, że jesteś sam jeszcze będąc 5/10 jak napisałeś.
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: jeśli kobieta chce mieć dzieci to średnio musi wyrobić się jakoś tak do 35 lat. Tak więc facet jeśli chce mieć dzieci to musi znaleźć taką do 35 lat.
Odlicz zajęte kobiety, odlicz samotne matki które nie wiadomo czy chcą mieć kolejne, twoje dzieci, to jeszcze czy się w ogóle nadają do związku po swoich przejściach i podejściu ,,ty nie jesteś jej/jego ojcem to się nie odzywaj", odlicz alternatywki
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: haha xD Mówimy o kompletnie innych sytuacjach i doświadczenisch życiowych @czescmampytanie miał rację, żeby zrozumieć musiałabyś być facetem.
@jakby_nie_patrzec: jest nadwyżka mężczyzn w wieku 18-35 lat. Nie pamiętam już o ile, 200 tys.
Tak mi AI google odpisał: Skala zjawiska (18-35 lat): Nadwyżka ta wynosi łącznie kilkaset tysięcy osób. W samej grupie wiekowej 20-29 lat szacuje się, że mężczyzn jest o ponad 300 tysięcy więcej niż kobiet.
300 tys. chłopa, wiesz ile to jest singli i jak bardzo kobiety mogą sobie przebierać? A jeszcze nie każda dziewczyna w
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: można powiedzieć, że kobiety nie rodzą się przegrywami bo każda ma mnóstwo betaorbiterów na zawołanie, nawet te obiektywnie brzydkie. O mężczyznach tego samego nie można powiedzieć. To nie wykop, to moje doświadczenie życiowe kontra twoje. Wy mężczyzn przegrywów nawet nie traktujecie jako mężczyzn, nie zauważacie ich, są dla was przeźroczyści jak powietrze. Wiesz, że na wykopie tylko nazwano to zjawisko? Tak normalnie nikt nie podejdzie do drugiego człowieka na
@jakby_nie_patrzec: wiesz dlaczego nie wyliczamy mężczyzn podobnie do tego jak to zrobiłem z kobietami? Bo to jest oczywiste. Gdyby nie byli odliczani w ten sposób przez kobiety to by problemu w ogóle nie było, z jakiegoś powodu są przecież singlami? Tak, niektórzy nie nadają się do związku i w nim nie są (mężczyźni). A niektórzy nie nadają się do związku i w nim mimo tego są (kobiety). Która grupa jest
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: ja wiem, że nie rozumiesz o czym piszę, przecież już 3 raz będę przypominał, że abyś zrozumiała to musiałabyś być mężczyzną i to konkretnie w tej erze randkowania, a nie w swojej, 15 lat temu, gdzie ludzie poznawali się jeszcze bez tinderów, bado itp. Kobiety wtedy było łatwiej poznać nawet mniej atrakcyjnym mężczyznom bo to były zupełnie inne czasy. To aktualnie, w epoce internetowej, hipergamia kobiet wystrzeliła w kosmos.
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: to tak jakby był np. jakiś kryzys w gospodarce. Ludzie dalej kupowaliby produkty. Biedni produkty tanie, tylko, że mniejszą ilość. Klasa średnia dalej byłaby klasą średnią i żyła na mniej więcej takim samym poziomie, co najwyżej ograniczając zbędne wydatki. Bogaci wciąż byliby bogaci i kupowaliby co chcą. W kryzysie gospodarczym biednych ludzi jest więcej i podobnie w kryzysie na rynku matrymonialnym tych którzy uważani są za nieatrakcyjnych (jak to
@Yenn_z-Wyspy7Slonc: tinder jest normalną formą poznawania się aktualnie. Moja siostra na przykład poznała rok starszego ode mnie chłopaka na tinderze. Nie powiedziałbym o mojej siostrze, że jest atencjuszką albo że była zdesperowana. Tam się ludzie normalnie poznają, a że to aplikacja której beneficjentami są kobiety i tzw. chady (atrakcyjni mężczyźni) to już inna sprawa. Tinder i aplikacje randkowe w dużej mierze obnażyły mit o romantyczności związków i też o romantyczności
@1-1-1-1: manosfera jest naturalną odpowiedzią na szkodliwie sfeminizowane prawo i kulturę. Od początku jej powstawania nią była. Wystarczy przeczytać ,,mężczyzna racjonalny" Rollo Tomassiego aby to zrozumieć. Gdyby sfeminizowany porządek kulturowy i prawny działał, to nie byłoby manosfery, a już na pewno nie tak popularnej jak obecnie.
@mirko_anonim: tag związki jest zaśmiecany przez shitposting tagu blackpill, stąd główny hejt na związki na wykopie. Sam op z anonima taguje związki i jednocześnie blackpill co się robi chyba żeby więcej likeów dostać, chociaż nikt kto przegląda zwiazki nie chce patrzeć na tag blackpill.
@Quashtan: to nie cope tylko fakt. Znam wielu facetów którym nie poszło z kobietami (związki się rozpadły) i takich którzy nigdy nie byli w związku i wciąż uważam, że oni są w porządku. Normalnie pracują i są przydatni dla społeczeństwa, a zarówno ja jak i ich rodziny i otoczenie nigdy nie pomyślelibyśmy, że są ,,bezwartościowi" bo mają problem ze znalezieniem partnerki.
@jan-kosss: z zazdrości. Szkalowane jest też zarywanie do kobiet jako stulejarstwo i błaznowanie. Chociaż prawdą jest, że prawdziwie atrakcyjny mężczyzna nie musi nic robić to większość facetów będzie musiało być tym, który wykonuje pierwszy krok, a u niektórych przegrywów nawet to jest spermiarstwem.
Kobiety po prostu zwiększyły ogromnie swoje wymagania co do przyszłych partnerów.
Poza tym, ja nie pisałem, że uzależniam swoją wartość od posiadania partnerki, napisałem tylko tyle, że kryzys męskości nieistnieje, a to kobiety po prostu zwiększyły wymagania co do partnerów. Sam wcześniej pisałeś:
,,jakieś 10-15 lat temu chłop był bardziej "stereotypowy" i miał wyrąbane na wygląd, jakie ma włosy,