Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cechini_Mistrz: Już Ci pisałem. Sprecyzuje, na deficycie tłuszcze nasycone czy w ogóle syfiaste żarcie albo jest mniej szkodliwe albo neutralne, ale choroby serca hoduje się latami i to nie boli, więc pewności niema czy sam deficyt wystraczy, na pewno pomoże ograniczyć.

Natomiast jak Ty w---------z takie tłuszcze na masie na nadwyzce to oprócz tego że sama dieta z nadwyżka obniża wrażliwość anaboliczna, to jeszcze dokładasz im nasycone które to bezpośrednio
  • Odpowiedz
Polsce powinny być jakieś akcje edukujące ludzi o szkodliwości spożycia cukru.

Zastanawiam się ile pieniędzy z NFZ idzie na grubasów, ludzi z cukrzyca, leczenie zębów, nowotwory (cukier zwiększa ryzyko zachorowań i zmniejsza odporność)

Beda jeszcze efekty w przyszłości. Już teraz wg GUS gospodarstwa domowe zwiększyły wydatki na zdrowie, ale nie dlatego że Polacy zaczęli dbać o zdrowie a dlatego, że już 3 letnie dzieci mają po kilka plomb w zębach

#przemyslenia
ciagleloginzajety - Polsce powinny być jakieś akcje edukujące ludzi o szkodliwości sp...

źródło: 1000011363

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciagleloginzajety 3 latki maja plomby w mleczakach? To te zeby nie sa po to, by mialy wyleciec?( ͡º ͜ʖ͡º)

Powinno sie edukowac, ze NADMIAR szkodzi.
Rodzice powinni spojrzec na dziecko i zobaczyc, czy tyje albo chociaz lekarza rodzinnego dopytac, ile mniej wiecej powinno wazyc przy takim wzroscie w takim wieku.
Ale w polsce to wiadomo, babka na wsi narobila obiadu z dwoch dan i "jedz zebys
  • Odpowiedz
@ciagleloginzajety Przecież takie kampanie społeczne promujące zdrowa żywność są ogłaszane. W Polsce buduje się coraz większą świadomość wpływu diety na samopoczucie i zdrowie. Można to zaobserwować przez większą popularność blogów, książek i sklepów ekologicznych. Niestety tendencja ta jest stopniowa i bardzo powolna.
Oczywiście nasz z-----y rząd, zamiast stosować skuteczne metody na redukcję cukrów w produktach ogranicza się do nałożenia podatku cukrowego na konsumenta, bo tak jest taniej i prościej.
Tutaj ważne
  • Odpowiedz
@default_city: infekcja wirusowa sprzyja rozwojowi infekcji bakteryjnych


@FWNietzsche: To nie są lata 1918, gdzie hiszpanka zabijała często przez co-infekcje. Muszą być dowody empiryczne, że jest infekcja bakteryjna, którą trzeba zwalczyć. W przeciwnym wypadku wypuszczamy na świat masę leko-odpornych szczepów bakterii (pomijam zbędne wyjałowienie organizmu pacjenta).

Według meta-analizy w papierze "Viral–bacterial interactions–therapeutic implications - PMC" przy ciężkich przebiegach LRTI (z hospitalizacją), stwierdzone co-infekcje to wciąż zaledwie między
  • Odpowiedz
@mirko_anonim:
Stawiam internetową diagnozę: nie socjopata tylko narcystyczne zaburzenie osobowości typu egotop, zalecam przedawkować LSD albo jakieś inne psychodeliki, żeby przytemperowac swoje ego, może wtedy przestaniesz się nudzić xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@adreno420 u mężczyzn to dość często przypadłość. Strach przed zastrzykiem czy pobraniem krwi. Raczej nie jest to dokuczliwe i objawia się dyskomfortem i jest znośne.

@crazykokos wyśmiewanie fobii to chyba najprymitywniejsze z zachowań by podbudować swoją nic nie znaczącą postać. Nie rób tego, każdy ma swoje dobre i złe strony i wierzę, że jesteś naprawdę dobrym człowiekiem który w normalnym życiu nie wysmiewa się ze słabości innych.
  • Odpowiedz
Wczoraj zrobiłem pizze. Wszystko prima sort maksymalnie lekkostrawne. Pół grama drożdży na porcje ciasta, wyrastało 24h. Żeby na pewno nie było zakalca najpierw dałem żółty ser w plasterkach, później mój własny przecier i pieczarki podsmażone na patelni z cebulką. W piekarniku przeciągnąłem by wszystko się dobrze dopiekło.

Efekt? Rozwolnienie. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

I ni cholery nie wiem dlaczego. To już kolejny raz po pizzy. Coraz częściej myślę
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

WIZYTA U PROFESORA vs WIZYTA u NIE-PROFESORA

Rozumiem, że różnica wynika z poziomu gwarancji prawidłowej porady?

Profesor - dobrze, nie-profesor (np. bóbr-po-technikum-stolarskim) - bez gwarancji dobrej porady (albo skoro "nie ma ludzi nieomylnych to profesorskie 490 zł = 100% szans na prawidłową poradę względem maksymalnego współczynika sukcesu prawidłowości porady dla danej dziedziny, a ten Józef (bo jakie imię może mieć Bóbr-Stolarz?) te ponad 50% mniej szans... (relatywnie do niższej ceny).

#zdrowie
RoninX - WIZYTA U PROFESORA vs WIZYTA u NIE-PROFESORA

Rozumiem, że różnica wynika z ...

źródło: image

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@RoninX: z doświadczenia wiem, że za kilka wizyt u profesora plus zrobienie badań na własną rękę, zapisał mnie na drogi zabieg z NFZ. Gdybym chciał to robić ze skierowania, w tym czasie miałbym pierwszą wizytę. Czy załatwiłby mi to zwykły lekarz? Nie wiem. Czy śmierdzi to korupcją? Jeszcze jak.
  • Odpowiedz