Kiedy pierwszy raz w dzieciństwie pojechałam w Karkonosze, te góry wydawały mi się jakieś dziwacznie obce i niepasujące do niczego. Bez tożsamości. Kilka kolejnych wizyt tylko mnie w tym utwierdzako - owcze serki, ciupagi, nazwy kopiowane z Podhala, jakiś przedziwny mikst. Lektura książki, której akcja osadzona jest w Karkonoszach i zawiera dużo historycznej wiedzy wyjaśniła mi sprawę. To były tereny niemieckie, do bólu. Wygnanie Niemców z Kotliny Jeleniogórskiej po II wojnie światowej
źródło: comment_1673479237P6fnVG0yMELqGTpf7yKwRL.jpg
@ciemnienie: z perspektywy osoby która jedzie w Karkonosze, pokręci się po deptaku wśród tandetnych bazarków i wejdzie na Śnieżkę najpopularniejszym najbardziej obleganym szlakiem to pewnie tak wygląda. Jeśli jednak ktoś poświęci chwilę na poznanie historii tych gór (nie tylko tej okołowojennej) ale przede wszystkim znacznie wcześniejszej, poznanie legend jakie wiążą się z tymi górami i ruszenie na inne mniej oblegane szlaki gwarantujące nawet lepsze widoki niż ten jeden oblegany pokazuje, że
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

#gory #spindleruvmlyn #karkonosze

Czerwiec 2019, Kozie Grzbiety - czeskie Karkonosze
https://mapa-turystyczna.pl/route/3rw7q
piękna to była trasa, w Karkonoszach byłem już wiele, wiele razy, są trasy które zrobiłem pewnie ze 20 razy albo więcej, tą zrobiłem raz, co najmniej 19 razy za mało. Mam nadzieję, że przyjdą jeszcze dobre czasy i tam wrócę.
źródło: comment_1667516366I3fk6gowrC5ABmjGk3aSWb.jpg
  • 10
2474 + 1 = 2475

Tytuł: Schronisko które przestało istnieć
Autor: Sławomir Gortych
Gatunek: kryminał, sensacja, thriller
Ocena: 8/10
ISBN: 9788327162144
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 368
Opis książki:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/5025494/schronisko-ktore-przestalo-istniec

Moje wrażenia:
Nie było efektu "wow" w finale, ale całość czytało się bardzo przyjemnie. Autor wplótł w historię sporo faktów (o czym wspomniał na koniec) - o górach, topografii, powojennej historii Dolnego Śląska, losach przesiedleńców. Akcja nie pędzi, żeby nie powiedzieć, że
źródło: comment_1666854218WHQ3c6OC6h3dcKID0Z5zM5.jpg
@suslogon-szczecinski: pamiętam jak byłem tam w ubiegłym roku. Ja chudy po hospitalizacji, pies chudy, bo ze schroniska. Facet się mnie pytał, czy mam wodę i ile pies ma lat ( ͡º ͜ʖ͡º) pewnie myślał, że jakiś czubek zagładza siebie i psa. (Pies zniósł wspinaczkę znakomicie, ja miałem ciężko). W tym roku w Bieszczadach miałem parę no i pies też już wygląda normalnie.
#anonimowemirkowyznania
Nie wiem właściwie po co to piszę, ale chcę się przyznać do tego, że wzrusza mnie widok gór. Mam tak, że wejdę na jakiś szczyt, rozejrzę się po okolicy i zaczyna mi latać broda. Ostatnio poleciały mi łzy w Dolinie Pięciu Stawów. Za każdym razem nad Małym Stawem przy Samotni w Karkonoszach jest to samo xD Nie umiem tego kontrolować i obawiam się, że ktoś to zauważy i będzie się ze
@Maniek83: Już raz tę trasę robiłem. Wtedy omijałem Budniki i poszedłem na Upę niebieskim szlakiem, a z Lucni Bouda od razu skręciłem na stawy - żółtym i czerwonym.

Szkoda, że Śnieżki się nie da ominąć, bo nie ma po co tam włazić. Nie znoszę tych schodów na żółtym.