@inozytol:

Odrobina świadomości i człowiek sobie z tego zdaje sprawę. Schody zaczynają się dopiero od pytania "co dalej?".


Człowiek zdaje sobie sprawę, że jakiś jest, być może wydaje mu się, że zna winnego, ale to wcale nie oznacza, że to ta osoba jest winna i że ten człowiek rozumie jej winę. Bardzo często ludzie obwiniają kogoś zupełnie niewinnego, bo ktoś ich urobił, aby tak myśleli. Choćby dzieci rodziców po rozwodzie, gdzie
  • Odpowiedz
@KRZYSZTOF_DZONG_UN: Taka prawda, na depresję egzogenną nie ma innych leków prócz zmiany sytuacji, usunięcia przyczyny. Żadne terapie, magiczne cukierki robiące mielonkę z umysłu, pogaduszki z Julkami za 300 zł tego nie zmienią. Leczenie objawów, jakimi są np. taka depresja, jest tylko czasowe.
  • Odpowiedz
@senselessness trzeba szukać psychoterapeuty klinicznego przede wszystkim, mój psychoterapeuta bierze beznadziejne przypadki, których inni psychologowie nie chcieli się podjąć a ludzi z zaburzeniami nastroju czy depresją kieruje do innych psychologów, z którymi współpracuje, ale trafiają do niego głównie osoby ze schizofrenią i głęboko upośledzone i ma grafik zapchany, trzeba szukać, nie chodzić do pierwszego lepszego, który się podejmie
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: ja wyszedłem.

Leków się boje, że mnie zamulą i ogłupią i bętę jeszcze bardziej otępiały niż jestem teraz.

Widać Twoja niewiedzę, bo są leki, które mają Cie zaktywizować, pobudzić, żebyś miał ochotę wyjść do ludzi, no ale najpierw trzeba tym się zainteresować i trochę poczytać, a nie trzymać się swoich urojeń, czy fałszywych twierdzeń. Jak chcesz wyjść z depresji bez farmakologii?
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: tak, ja po 30stce zacząłem szukać źródeł swoich porażek no i wiadomo, dotarłem do rodziców i "wychowania".
Obarczanie ich jednak za całe zło byloby trochę niesprawiedliwe. Rodzicielstwo to trudna sztuka, tym bardziej jak samemu nie miałeś dobrych wzorców. Dlatego tak wiele osób popełnia w niej błędy, które w dorosłym życiu dzieci się ucieleśniają.
Pozostaje wybaczyć i wziąć odpowiedzialność za siebie, bo tylko wtedy jest szansa na zmianę.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirabelki i Mirki, zacznę od tego, że mam horom curke. Ale spokojnie, jest zdiagnozowana, chodzi na fizjoterapię i ogólnie to moje oczko w głowie. A że to gówniak, to czasem jest kochany, a czasem tak wnerwia, że bym upchnął w oknie życia.
Terapia trwa ponad rok i przynosi efekty lub sprawia takie wrażenie, bo dziecko rośnie i tutaj muszę zaufać terapeucie. Piszę zaufać, bo bardzo często słyszę

Czy nawiązujecie "relacje" ze specjalistami

  • Tak 10.7% (6)
  • Tak, ale tylko z tymi "najbliższymi sercu i ciału" 21.4% (12)
  • Nie 67.9% (38)

Oddanych głosów: 56

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: Jak się z żoną dogadujecie, jako tako szczęśliwi jesteście, to jedyne co bym zalecał, to zmienić fizjo, albo dać mu profilaktycznie w plombę albo szczepionkę, za takie wpie***nie się w związek.
  • Odpowiedz
@Kopytnik_1: Psychoterapia to dzisiaj w tej samej kategorii co dawniej dieta, super jedzenie, joga, zioła, aromaterapia, pozytywne myślenie, nlp, ręce, które leczą, itd.

Ludzie od zawsze szukają sposobu jak "naprawić" siebie, i tak samo uwielbiają 'doradzać' obcym ludziom.

Pamiętaj też, że kobiety obsesyjnie doszukują się problemów ze zdrowiem zarówno u siebie jak i u innych.
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: nic nie załatwisz za tę osobę, prosiła cię o wstawiennictwo na wykopie? odeszła od męża? Czy to wszystko w twojej fantazji?
Zadzwonisz do poradni i powiesz mam dla was przypadek, tylko że ona nic nie wie i nie chce
  • Odpowiedz
@ReggieNoble: powiem Ci tak od Siebie , nie oglądaj się na innych , sumiennie dbaj o to żeby nie zaczynać a życie Ci odda to co w nie zainwestujesz . Widziałem różnych kolesi w tym 2 którzy 2 dni przed wyjściem znaleźli dójscie do trawy i palili . Zmarnowali 2 miesiące pracy nad Sobą i resztę życia . Ja ponad 9 lat daje radę i mam to co było dla
  • Odpowiedz
Dalej mam to samo ćwiczenie na terapii że mam wpisywać do podręczniczka dowody przeczące tezie że "nie nadaję się do ludzi". Zacząłem chodzić na terapię rzadziej, zamiast co tydzień to co dwa. I tak w sumie stoimy w miejscu od kilku miesięcy i jestem już bardziej przygnębiony niż tych kilka miesięcy temu. Wolę myśleć że jestem nieracjonalny w swoim smutku i że robię coś kategorycznie źle niż że mam naturalną reakcję na
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Remus00: Nie zrobi to z Ciebie normika, ale przynajmniej będziesz w stanie załatwiać te sprawy, o których pisałeś. Jeżeli to właśnie jest celem to warto, natomiast nie warto jeżeli liczysz, że od tego staniesz się atrakcyjny lub nagle będziesz duszą towarzystwa. To trochę jak fizjoterapia dla osoby z upośledzeniem aparatu ruchowego. Nie zrobi to z osoby sportowca, ale pozwoli ogarniać rzeczywistość wokół siebie i wykonywać podstawowe czynności.
  • Odpowiedz
@Remus00: byłem na 10-tygodniowej terapii grupowej (zajęcia od pn. do pt. po kilka godzin). Nic mi nie pomogła. Byłem również na dwóch terapiach indywidualnych. Również nic mi nie pomogły. To jest po prostu spiehdolenie. Na to chyba nie ma lekarstwa dla większości spierdoxów, poza Tobą, bo Tobie leki pomagają.
  • Odpowiedz