#terapia #logikarozowychpaskow
Głupia pinda dobrała do swojego poziomu intelektualnego fagasa, ale miała przynajmniej jakąś stabilizację, a teraz sama sobie nie jest w stanie poradzić. Może jednak faceci powoli budzą się z tego snu o wspaniałych polskich kobietach i uświadamiając sobie, że co trzecia jest pasywno-agresywna, a co czwarta to zwykła manipulantka
zloty_wkret - #terapia #logikarozowychpaskow
Głupia pinda dobrała do swojego poziomu ...

źródło: iskurwade

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zloty_wkret to że się budzą widać po danych statystycznych chodzby z 2020/2021 roku o rekordowej liczbie rozdzielności majątkowych.
kolejny widoczny aspekt -dane statystyczne z lutego 2023 mówiącego, że 30% wszystkich rodzin w PL stanowią samotne madki i ten procent rośnie.
innym widocznym aspektem jest fakt, że żyjąc bez kobiety masz spokoj
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Na co zwracać uwagę przy szukaniu psychoterapeuty? Mam zbyt rozpieprzone w głowie i już nie daje sobie rady, chce ruszyć tematy od których uciekam całe życie - niskie poczucie własnej wartości, alkoholizm w rodzinie, nieumiejętność zbudowania trwałej relacji, po prostu chciałabym zacząć się lubić bez spełniania żadnych warunków. #terapia #psychologia Jeżeli jest ktoś kogo możecie polecić w #warszawa to proszę dajcie namiary.

  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: unikaj znanegolekarza.

1.Ogromne koszty za obsługę jaką ponoszą specjaliści jest później przenoszona na koszt terapii.
2. Negatywne komentarze są kasowane.
3. Łatwiej tam natrafić na kogoś niekompetentnego.
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki jakie macie doswiadczenia z #terapia ?
Mam wrazenie ze od miesiaca dopadla mnie #depresja albo wypalenie zawodowe
Mam ulozone zycie, 33 lata, a nagle dopadl mnie taki bezsens, brak checi do czegokolwiek, zaczalem nie lubic swojej pracy (bez wiekszego powodu) itp.
Czy ktos moglby polecic kogos w #warszawa?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim

Przecież to co się z tobą dzieje jest normalne, każdy ma dosyć. Jak masz iść do terapeuty i w-----ć 300 czy 500 zł to napiszę ci to, co on ci powie.

- No, no, mireczku, wyczuwam w tobie mocną frustracje spowodowaną stagnacją życiową, stoisz w miejscu i się nie rozwijasz, męczy cię to, znajdź sobie jakieś hobby, poszukaj, zainteresuj się czymś więcej niż samą pracą, spotykaj się częściej ze znajomymi,
  • Odpowiedz
via mirko.proBOT
  • 3
Anonim (nie OP): Chodziłem na terapię ponad pół roku, dla mnie była to strata czasu i kasy. "Terapeutka" myliła suche fakty, często mnie nie rozumiała, więc musiałem coś tłumaczyć 2-3 razy, a i tak bez efektu. Reagowała emocjonalnie na moje wybory życiowe, jeden ewidentnie jej się nie spodobał (mowa ciała niespójna z wypowiadanymi słowami). Rozpoczynaliśmy jakieś ćwiczenie/zagadnienie (uj wie jak nazwać), a na następnej sesji miała być kontynuacja. Oczywiście nigdy do tego nie wróciliśmy. Z perspektywy czasu widzę, że w terapii panował chaos, a jedyne sukcesy w obszarach nad którymi pracowaliśmy, były efektem zażywania substancji psychodelicznych przed, nazwijmy to "wydarzeniem" (już nie biorę). Jej zdanie w tej kwestii "panie anon, sabotuje pan sam siebie i terapię". Jak można sabotować coś, co nie działa, czymś co działa, nawet jeśli tylko chwilowo? Szczególnie, że wtedy zobaczyłem, że się da, że potrafię, że to zrobiłem i świat się nie zawalił. Na koniec przygody poprosiłem o notatkę/historię choroby. Dostałem ją ze znacznym opóźnieniem i w dodatku z błędami. Przy okazji tej notatki dowiedziałem się, że diagnoza psychoterapeutki co do moich problemów różni się od tego co zdiagnozowało 2 lekarzy. Pierwszy doktorek pół roku przed terapią, typ psychiatry "to smutne co pan mówi, przepiszę panu te cukierki, proszę przyjść za 2 miesiące, 350 zł się należy", a drugi na początku psychoterapii, młody, niedoświadczony, wydawał się przytłoczony ilością informacji. Także super, mam 3 wykluczające się diagnozy, a żadnej z nich nie uważam za wiarygodną. Straciłem też zaufanie do psychiatrów, psychologów i psychoterapeutów.

Moja rady:
-zrób badania typu krew, mocz, tarczyca i inne, aby wykluczyć pozapsychiatryczne przyczyny Twojego stanu
-uzyskaj wiarygodną diagnozę, nawet jeśli będzie trzeba odwiedzić ze 3 specjalistów, szczególnie jeśli ktoś Ci przepisze cukierki
-sprawdzaj czy jesteś słuchany i
  • Odpowiedz
Zdecydowałem się pierwszy raz pójść na terapię. Długo szukałem terapeuty dla siebie - w końcu na szortliście zostało mi dwóch w dwóch różnych nurtach. Byłem po jednym razie u każdego i wyłania mi się na razie obraz dwóch różnych doświadczeń.

I teraz moje pytanie, czy można i wskazane jest uczęszczanie na obie terapie równocześnie, czy ma to jakieś negatywne skutki? Docelowo chciałbym mieć jednego terapeutę, ale na tę chwilę nie jestem w
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nalej_mi_zupy: nie możesz chodzić do dwóch terapeutów, ponieważ nie da się uczestniczyć w dwóch procesach terapeutycznych, wybierz tego, u którego masz wrażenie, że lepiej cię rozumie, niezależnie od nurtu
  • Odpowiedz
@nalej_mi_zupy: Skoro byłeś na jednym spotkaniu, to jeszcze nie sprawdziłeś ich warsztatu. Pierwsze sesje są organizacyjno-techniczne: omawiacie warunki kontraktu terapeutycznego, płatności, wstępną diagnozę i główny cel terapii. Właściwa praca zaczyna się powiedzmy od trzeciego spotkania. Myślę, że dopiero po trzech sesjach będziesz w stanie wyrobić sobie już jakąś konkretna opinię.

Chodzenie do dwóch specjalistów to niemądra polityka według mnie. Bardzo wcześnie pojawią się sprzeczne komunikaty wynikające z podejścia terapeutycznego i
  • Odpowiedz
Ciężko się żyje w tym uk.
Będąc około 30tki, zadbanym,wysokim,opalonym,dobrze ubranym,docietym po kilku latach na siłowni ale z brzydka mordą 3-4/10 mimo to kobiety się do ciebie uśmiechają są miłe, pomocne. Facetów jest kilkadziesiąt procent więcej w populacji. Więc nie ma szans na normalną kobietę wolną.

Pomijam milfy 40-55 lat.

Na szczęście mój mózg w ciągu kilku lat wytworzył dziwna umiejętność czerpania przyjemności i satysfakcji, ulgi, odethnienia z sytuacji odrzucenia i kopnięcia mnie w doope przez kobiety. Ta gorycz porażki jest zamieniana w coś budującego mnie wewnątrz i chciałbym więcej i więcej takich emocji.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mike_Oxmaul:

Brytyjki trochę mniej patrzą na urodę, a bardziej na szczerą pewność siebie i poczucie humoru.

Tak, na pewno Brutyjki nie są homo sapiens i nie patrzą na urodę xD

Kiedy wykopki przestaną wychwalać inne narodowości, że są lepsze od p0lek niby? Trawa bardziej zielona u
  • Odpowiedz
@pamareum:
Dokładnie. Zmienia się jedynie perspektywa i to jak na Ciebie patrzą. Na przykład jadąc do Tajlandii kobiety będą zupełnie inne względem białego faceta, tak jak analogicznie półki względem Araba. Co nie zmienia że to dalej są takie same kobiety. Chociaż prawda jest, że polki się krzywo patrzą i mają więcej kompleksów, głównie przed oglądanie zachodniego świata który jest utozsamiany z dużo lepszym pod każdym względem, nawet takim że żyje
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Potrzebuję pomocy. Nie radzę sobie ze sobą. Myślę o psychoterapii, ale zupełnie nie wiem jak w ogóle zacząć. Jak szukać. Jak się umówić. Przerasta mnie to. Kilka lat temu już próbowałem i zawiodłem się bo mi nie pomogło. Ani terapia ani dwóch psychiatrów. Teraz też mam obawy ze źle trafię. Mimo wszystko chciałbym znowu spróbować, ale nie potrafię wykonać żadnego kroku w tym kierunku i to mnie dobija jeszcze bardziej.
#zalesie #depresja #terapia

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 2
Anonim (nie OP): @MajsterOfWihajster

Piąty krok: trafić na stereotypową Julkę po psychologii na akademii świrów ze stumilowego lasu
Szósty krok: po pół roku uświadomić sobie, że efektów brak, a psychoterapia to scam

Na tym portalu złe opinie, to wyjątek i nie brałbym
  • Odpowiedz
@mirko_anonim polecam tę poradnie, sam korzystałem, spotkania możesz mieć również zdalnie, zadzwoń i wszystko Ci powiedzą, to nie tak że idziesz do byle kogo, muszą Ci zrobic analizę najpierw z czym przychodzisz www.cpbezgranic.pl
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam ogromne problemy ze zmotywowaniem się do zrobienia czegokolwiek. Nie nazwałbym tego zwykłym lenistwem, a raczej patologiczną prokrastynacją, która trwa już od dłuższego czasu, a nasiliła się ponad pół roku temu, a dokładniej od utraty pracy.

W lutym "załapałem się" na redukcję etatów w korpo, po prawie 7 latach pracy. Siedzę w IT, trochę programowałem, trochę testowałem, trochę byłem devopsem - w skrócie robiłem to, co było aktualnie potrzebne. Ogromnym minusem takiej pracy jest to, że w żadnej z tych dziedzin nie jestem biegły, bo ciężko wyspecjalizować się w danej dziedzinie, kiedy co chwilę zmieniają się Twoje obowiązki. Ale do rzeczy, od lutego nie pracuję i utrzymuję się z odprawy z ostatniej pracy.

Planowałem zrobić sobie jakiś miesiąc przerwy, a potem zabrać się za dokształcanie w jednej, konkretnej dziedzinie i znaleźć pracę. Plan prosty, jednak mamy już prawie sierpień, a ja nadal nic nie ruszyłem. Za nic nie mogę się przymusić do wzięcia się za siebie. Niestety, dotyczy to też życia codziennego - wszystko odkładam na bliżej nieokreślone "później", zaniedbałem siebie, przytyłem. Nie jest to tak, że żyję w syfie, ale wszelkie obowiązki ograniczyłem do absolutnego minimum, tak żeby nie mieszkać w chlewie.
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jakiś czas temu spotykałem się z pewną dziewczyną. Z wyglądu 6/10, ale z charakteru 10/10. Dziewczyna po przejściach, introwertyk jak ja, bardzo miło się z nią rozmawiało. Ona wie że mam #depresja . No właśnie, rozmawiało. Ja od pierwszego spotkania podchodziłem do tego raczej żeby zabić samotnosc, która mi doskwierała. Spotykałem się z nią wtedy miesiąc. W moim życiu nagle pojawiła się inna, w dodatku sama zabiegała o kontakt ze mną. Z wyglądu mocne 8/10, no po prostu śliczna, po czasie zauwazylem bardzo duzo red flagow. Chyba po prostu bardzo zauroczylem sie w jej urodzie i tego jak mnie traktowała, nigdy nie dostalem tyle czulosci co z nia. Pierwsza poszła trochę w odstawkę, pisałem z nią, zlapalismy bardziej taki kolezenski kontakt. raz na jakiś czas się z nią spotkałem ponownie, ale do niczego między nami nie doszło. Oczywiście z tą ładna szybko przyszło, szybko poszło. Czuję się po prostu wykorzystany jak zabawka, zagrała na moich uczuciach, po czym po kilku miesiącach nagle zaczęła mnie ignorować, kiedy ja już chyba się zakochałem. Karma wraca jak to się mówi, sprawdziło się w tym przypadku. Wróciłbym do tej pierwszej, tylko boję się że w mojej głowie będę ją porównywał do tej ładniejszej. Tym bardziej że dalej o niej myślę. Myślicie ze powinienem iść na jakąś terapię? Skoro ja po kilku miesiącach znajomości nie potrafię się otrząsnąć po dziewczynie, to co dopiero gdybyl był z nią kilka lat...
#zalesie #terapia #zwiazki

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: ty jesteś jakiś p------n i ety czy co? pierwsza dziewczyna elegancko w porządku charakter, to ty jak typowy polak poszedłeś na ładny ryj no i masz borderke czerwoną flagę, a później się dziwicie ze baby są ch%jowe bo takie sobie sami wybieracie xD i wcale mi takich nie żal co myślą główką a nie głową, jeśli szukają zony i dziewczyny po wyglądzie a nie po tym co sobą reprezentuje
  • Odpowiedz
@Xeni323: Robią czasem grilla, więc w sumie warto. Nie słyszałem od nikogo negatywnych opinii, a jak chcesz skonczyc z tym syfem, to mysle, ze kazda droga jest do tego dobra. Minus tego taki, że możesz sie uzaleznic od kiełbasy z grilla, ale to zawsze lepsze niż tabsy.
  • Odpowiedz
Mówcie co chcecie ale po ponad dekadzie spędzonych w gabinetach psychoterapeutów i psychiatrów doszedłem do wniosku, że niewiele się ta profesja różni od wrózbiarstwa xD U wróżki też oczywiście byłem swojego czasu, klasyczne gadanie ogólnikami w stylu efektu horoskopu, szczególnie jak wyciągnie od ciebie jakieś strzępki informacji bo w końcu o coś musisz spytać.
Na terapii czuje się podobnie, jeszcze jak miałem fobie na kiju to ok bo mi dawała narzędzia jak to zwalczać, ekspozycja, zmiana myślenia, rozpoznawanie pewnych schematów.
Ale jak jestem generalnie zdrowy psychicznie ale doskwiera mi egzystencjonalny kryzys samotności prowadzący do depresji i myśli samobójczych to jedyne co mi ma do zaoferowania terapeutka to zajęcie się czymś, myślenie pozytywne, kiedyś poznam. To samo słyszałem u wróżki. Mówienie tego co chcesz usłyszeć, żebyś poczuł się lepiej ale bez realnych narzędzi na poradzenie sobie z tym.
Z terapeutkami rozmawiałem o tym jak to korzystam z ucieczkowych mechanizmów chroniących przed uczuciem samotności ale jak odrzucam te mechanizmy i dalej jestem samotny i pustka emocjonalna wielkości Wielkiego Kanionu się ujawnia to jak mam niby to przetrawić? Ok, moge zająć się siłownią, ciężej pracować ale uczucie nie znika, nie blaknie. No to niestety nie ma żadnej odpowiedzi poza współczuciem i zapewnieniem, że inni klienci np. umawiają sie na tinder 15 razy zanim kogoś znajdą (gdzie ja nawet nie mogę dostać odpowiedzi jak już pare, łaskawie, złapie po tygodniu).
W ogóle komiczne założenie, że skoro dobrze się czuje sam ze sobą i jestem już pewny siebie, widzę siebie jako atrakcyjnego, wartościowego człowieka, to powinienem cieszyć się życiem incela.
Jakoś nie widzę, żeby przeciętny normik cieszył się lockdownem. Podejrzewam też, że w pełni normalny człowiek mający pasje i zero problemów osobowościowych nie zniósłby celibatu dożywotniego bo o tym mówimy. Nie, przerwie pomiędzy związkami kilka miesięcy, rok, dwa - gdzie można zająć się sobą wiedząc, że kolejny związek właściwie jest gwarantowany.
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@MrSknerus: psychoterapia to może pomóc jedynie jakiejś Julce którą rzucił 0skarek i ma depresje(XD), a nie komuś z realnymi problemami. Na realne problemy potrzebne są realne rozwiązania, a nie jakieś pierdaczenie trzy po trzy o łamaniu schematów i innych bzdetach.
  • Odpowiedz
Znowu dawno nic nie pisałem. Po zakończeniu terapii miałem wrażenie, że odżyłem, ale to tylko na chwilę (nawet spotkałem się z dwiema dziewczynami). Powróciły dawne demony. Coraz częściej myślę, że moje życie nie jest nic warte (wiecie co mam na myśli). Z racji tego, że jestem jedynakiem i perspektywa, że kiedyś zostanę całkowicie sam przybija mnie ostro. Do terapii nie chcę już wracać, bo to w sumie na dłuższą metę nic nie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ogólnie to jestem bardzo sceptycznie nastawiony na jakieś terapie ale tak sobie myślę, że może by można było pójść do jakiegoś terapeuty (faceta) z prawdziwego zdarzenia o poglądach prawicowych oczywiście. Może wtedy człowiek trochę oczyści umysł i spojrzy inaczej na pewne sprawy. Macie może namiar na takiego? Julki, lewaczki i inne feministki oczywiście nie wchodzą w grę bo to pranie mózgu i zero logiki.
#terapia #blackpill #przegryw
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ciasny: Jeśli twoim problemem nie są związki to wal do kogokolwiek. Jeśli twoje problemy są związkowe, to tylko facet. Kobieta, kobiety broni, nawet jak jest ewidentna wina kobiety, to będzie głaskanie kobiety że to nie jej wina, tylko wina faceta.
  • Odpowiedz
Mam taką teorię, które chcę z Wami omówić. Teoria brzmi: "Terapia częściej będzie skuteczna dla kobiet". Dlaczego tak uważam? Dla kobiet wygadanie się, wyrzucenie z siebie problemu w istocie odblokowuje emocje i zaspokaja potrzebę rozmowy na ich temat. Czy zmienia to sam problem? Niekoniecznie. Ale stosunek do problemu + opinia od kobiet "pt. nie chce rad, chce się wygadać" sprawiają, że ogólnie jest to dla nich obiektywnie pomocne.

Czy facet opowiadając o tym, że:
- zarabia mało,
- wygląda źle,
- jest samotny,

Czy terapia była dla mnie pomocna?

  • Tak (mężczyzna) 13.0% (7)
  • Nie (mężczyzna) 38.9% (21)
  • Tak (kobieta) 3.7% (2)
  • Nie (kobieta) 7.4% (4)
  • Nie brałem/am udziału w terapii. 37.0% (20)

Oddanych głosów: 54

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@vorio: no sorry, ale całe Twój post jest wmawianiem mi, że oni oszukujo ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Na dodatek isnynuujesz mi, że widzę coś złego w kłamstwie.

Całość jest słaba, no przykro mi
  • Odpowiedz