@Sandevistan: ostatnio się dowiedziałem że ziomek co znałem miał wszystko fajnie, kredyt dom dziecko, od dwóch lat się sądzi z żoną o wszystko, dziecko dom auto policja co chwilę że ją bije podsłuchy itd, i weź ryzykuj jak takie skutki a tak to chuop ma spokój chociaż
  • Odpowiedz
  • 32
@zielonykszak: no dokładnie. nigdy nie spotkałem takiego z---a jak ja. To znaczy pełno jest takich ludzi co są wykluczeni społecznie, nieśmiali, gnębieni, brzydcy, małomówni itp ale zawsze po nich widać że są w jakimś stopniu upośledzeniu umysłowo, a my mamy pełną świadomość sytuacji. wysokofunkcjonujący przegryw xD
  • Odpowiedz
@Sandevistan Mi się kiedyś gość pytał o nazwę ulicy, z stacji PKP szedł i mu się telefon rozładował, środek nocy więc nikogo innego nie było tylko ja, telefonu akurat nie wziąłem ale coś kojarzyłem tą ulice więc mu powiedziałem jak dojść, jakieś 3km miał do butowania. Chyba nie mial kasy nawet na taxi.
Jak wróciłem do domu to sprawdziłem czy dobrze mu wytłumaczyłem i kazałem chłopu iść 3km w przeciwnym kierunku
  • Odpowiedz
@Sandevistan:
Dałeś sobie wmówić, że jesteś "śmieciem" tylko przez kilka osób, więc zbierasz teraz tego owoce.
W gimnazjum znałem typka któremu pluto do kanapek (kilka razy w szatni na WF przy wszystkich) oraz nazywano go grubą świnią. Efekt? Koleś ma żone i dziecko. Gruby jest dalej.
Istotne to znać swoją wartość i iść naprzód.
Problem z takimi reakcjami jak twoja jest po prostu zła reakcja na spotykaną krzywde.
Gdybyś był biedny i
  • Odpowiedz
#osobowoscunikajaca #depresja W cięższym momencie życia (chociażby rozstanie), odciąłem się od ludzi i środowiska, które nie wpływało na moje samopoczucie i poczucie wartości zbyt dobrze. Początkowo odczułem ulgę, poczułem, że mogę zacząć coś na nowo. Lecz niedługo później, zacząłem się czuć jak bym odstawił jakieś mocniejsze ćpanie. Zjazd, zaczęła mnie przytłaczać cisza, do której sam doprowadziłem. Powiadomień na telefonie mniej, bodźców mniej. Z każdym dniem jest coraz ciężej.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sandevistan: Oni nie myślą nad tym, więc jest dla nich to naturalne. My tracimy energię na samo myślenie co powiedzieć, jak się zachować. Tak się nie da funkcjonować. To jak z oddychaniem. Gdy spróbujesz myśleć, żeby kontrolować oddychanie, to zobaczysz, że tak się nie da na dłuższą metę.
  • Odpowiedz
@Sandevistan: Ja to mam tak, że w takich wyobrażeniach czuję się dziwnie, gdy tworzę obraz w głowie siebie, jako dynamicznego, normalnego człowieka. Najlepiej czuję się ze sobą jako przegryw.
  • Odpowiedz