mają wypisane na czołach że mają poniżej osiemnastki?


@gorobei: wiele z tych "dziewczyn poniżej osiemnastki" już ma dwucyfrowe liczniki, a niektóre są już od 4 lat w związku z jednym chłopem. Połowa z tych dziewczyn na które patrzysz pewnie jest zajęta. Nie no, żartuję, wcale tak nie jest, kobiety w szkołach średnich żyją w celibacie i wcale się z nikim nie spotykają ani nie imprezują. Kobiety relacje damsko męskie zaczynają
  • Odpowiedz
Mozna się ugadać z terapeuta żeby chodzic np. raz na 2 tygodnie na terapię zamiast co rydzien? Czy tak ludzie robią?
chodze na terapie z 8 miesięcy, ale juz mi szkoda kasy, a poza tym zważając na nikłe efekty i na to ze za duzo sie nie dzieje u mnie w życiu bo malo wychodze z domu, to, wydaje mi sie ze co 2 tygosnie byloby optymalniejsze

#psychiatria #psychologia
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@essos: nie rozumiem problemu. Jesli nie widzisz efektów to możesz to powiedzieć szczerze i się umówić by chodzić rzadziej. Jest to normalne. Sama miałam tak że jak kończyłam swoją terapię to chodziłam raz na 3-4 tygodnie aż stwierdziłam że już wystarczy i zakończyłam spotkania z terapeutą.

Pytanie czy ten brak efektów to kwestia tego że masz mało okazji wykorzystywać ćwiczenia i nowe zachowania omówione na terapii poza terapią czy może
  • Odpowiedz
Marcin to prawdziwy mąż stanu o żelaznej woli, który w swojej niezłomnej walce z nałogiem nie uznaje żadnych kompromisów. Kiedy tylko podstępna nalewka próbuje sprowadzić go do parteru i podstępnie odebrać mu pion, on natychmiast przechodzi do bezwzględnej kontrofensywy. Bez sekundy zwłoki wali ją prosto w ryj, uciszając rywalkę jednym zdecydowanym ruchem nadgarstka i chłonąc smak tego zwycięstwa całym sobą

#papasmerfik #alkoholizm #terapia #motywacja
Ksemidesdelos - Marcin to prawdziwy mąż stanu o żelaznej woli, który w swojej niezłom...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Patrząc na stan Marcina, nie ulega wątpliwości, że terapia odniosła spektakularny sukces, bo przy zachowaniu tak morderczej konsekwencji w uzdrawianiu się, Marcin jest na prostej drodze by wkrótce przestać pić na całą wieczność
Ksemidesdelos - Patrząc na stan Marcina, nie ulega wątpliwości, że terapia odniosła s...
  • Odpowiedz
@Anonymus03: terapia to jak chodzenie do kościoła, tu i tu oddajesz kasę, żeby Ci mówili jak masz myśleć, żebyś czuł się dobrze i nie sprawiał problemów, a no i żebyś był użyteczny dla kobiet/systemu. Problem leży w tym, że większość terapeutek patrzy tylko na pespektywę kobiet no i terapia nie zmieni faktu, że nawet jak będziesz emocjonalnie świadomym, dobrym, nietoksycznym facetem to bez wyglądu i pieniędzy i tak będziesz niewidzialny
  • Odpowiedz
Rozstaliśmy się już dawno, nie potrafimy odpuścić, fantazjuję o powrocie, a gdy ona cos proponuję wzbraniam się, czuję że zmuszam do kontaktu i uciekam przed kolejnymi krokami prowadzącymi do związku.

Po tygodniu razem - bardzo quality time, wróciłem do swojej kawalerki z ulgą, budziłem się w nocy zlany potem, nad ranem czułem mdłości. Regenerowałem się tydzień. Wszystkie mysli wirują wokół tego, zawalam pracę. Bez przerwy szukam pomysłu, jak mam siebie uleczyć, jak
  • 27
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Terapeuci nie zadawali takich pytań jak @moll? Ja tu widzę silny lęk przed bliskością i jej oczekiwaniami. Mieszkaliście wcześniej razem? Wiesz, że to i małżeństwo wcale nie są koniecznością? Są ludzie, którzy potrzebują odosobnienia i czasu dla siebie, i oni też dobierają się w pary. Czy ona chciała sformalizować związek?

Zamiast się oświadczać pod wpływem impulsu (nie rób tego XD) po prostu szczerze z nią porozmawiaj, o swoich uczuciach i
  • Odpowiedz
Kontekst: byłem przegrywem przez większość życia. Dziewczyny dawały sygnały, a ja stałem jak słup i analizowałem czy na pewno o mnie chodzi


@szary_piksel: Toś teraz doje[ ]bał. Ty nic nie wiesz o przegrywie, gdy ludzie - w tym płeć przeciwna - traktuje Cię jak śmiecia.
  • Odpowiedz
@szary_piksel: żeby nie było: dobrze robisz i cieszę się że ci wychodzi - ale pozycjonowanie siebie jako przegrywa to takie trochę XD.
Jakbyś poszedł na paraolimpiadę i wygrał dajmy na to bieg ludzi z jedną nogą
  • Odpowiedz
@Wykponik2137: Niech femoidy teraz to przeczytają, jak wygląda prawdziwy przegryw. I to tu, na tagu.
Te wasze damskie przegrywy wymyślacie tylko dla atencji. Prawda jest taka że ponad 99% femoidów może wyjść z tych swoich "przegrywów" kiedy tylko chce i bez żadnego wysiłku. Wystarczy że się ma cipę.
  • Odpowiedz
@Wykponik2137: Jako kolektyw farmaceutyczno-psychologiczny dziękujemy za korzystanie z naszych produktów i usług. Na pewno jest poprawa, tylko jeszcze nie widzisz efektów =)
Powinieneś spróbować jeszcze raz, innych specjalista, nowa recepta na leki, inna dawka. Możliwe że terapie z których korzystałeś były niedostosowane do ciebie. Mamy teraz jeszcze lepsze rozwiązania, niestety kosztują trochę więcej. Ale nie martw się, mogę cię skontaktować z naszą doradczynią kredytową, która na pewno załatwi dla ciebie
  • Odpowiedz
Patrzę czasem na niektóre kobiety, ładna d--a, bardzo ładna figura, mega fit... człowiek się nawet zastanawia czy nie podbić żeby zagadać.
Po chwili kobieta odwraca się, patrzę na twarz i wszystkiego się odechciewa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ja bym się nie skusił, ale pewnie wiele facetów by się skusiło - więc raczej kobiecy przegryw nie istnieje.

Jednak nachodzi mnie refleksja - zauważyłem tę kobietę tylko i wyłącznie przez to, że o siebie zadbała, chodzi
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szary_piksel: faceci są bardziej świadomi faktu, że są brzydcy. Kobiety mają znacznie bardziej zawyżoną samoocenę. Faceci, którzy są albo myślą, że są nieatrakcyjny rzadko wychodzą do ludzi, bo po prostu się wstydzą i wiedzą, że nie dostaną taryfy ulgowej w kontaktach społecznych. Kobiety, szczególnie młodsze, jeszcze nie babcie zawsze są milej przyjmowane i lepiej akceptowane więc chętniej wychodzą i się asymilują. Do baby nawet brzydkiej zawsze ktoś podbije, do faceta
  • Odpowiedz