Co zrobić, mam koleżankę, która ciągle gada o tym samym, jest to monotonna analiza zachowań facetów, byłych, potencjalnych, nie chce mi się o tym słuchać i dodawać cos wiecej do tych tysiąca rad jakie jej dawałam. Ewidentnie cos jest nie tak pod kopułką. Macie tak samo?
#rozowepaski #niebieskiepaski #zwiazki #kolezanki #przyjaciolki #bff #ex #terapia #karyna
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

jak jej to powiedzieć?


@costusmierdzi: Jeśli się znacie 12 lat, to raczej nie powinno być problemu żeby jej to wprost zakomunikować. A jeśli jest to problem, to warto się zastanowić nad taką znajomością ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
✨️ Kłótnie z mamą a terapia – jak sobie z tym radzić?
Średnio tak raz lub dwa na rok kłócę się ze swoją mamą. Poza tym nasze stosunki są ok, bo tolerujemy siebie. Po prostu nasze poglądy się zupełnie różnią, a ona zachowuje się w sposób zły i też sama tak o mnie uważa. Przy ostatniej kłótni w płaczu spytałem czy pójdzie ze mną na terapię, żeby coś z tym zrobić na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: matka ma troche racji - nie jest twoją partnerką, nie musicie iść na terapie razem.
Może pora się trochę odpępowić? I uświadomić że nie masz wpływu na jej zachowanie?
Przestrzeń pomiędzy ludźmi o różnych poglądach jest dobra
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co ten psycholog / terapeuta ma w glowie, że każe ludziom zaciągać rodziców na terapie? Ale patologia psychoterapeutyczna.
A matka - glowa na karku dobrze Ci powiedziała.
Klotnia raz lub 2 na rok - przecież to jest tak malo - oznacza że dosłownie nie macie o czym rozmawiać, bo nie ma spięć.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@miji1000: właśnie problem w tym że dotyczy to wszystkiego co robię nawet jak proces jest sensem samym w sobie. Granie w gry, przejażdżka motocyklem itd powinny właśnie dawać radość z procesu a u mnie to zanikło
  • Odpowiedz
  • 0
@ragnarok-asgartus: jeśli chodzi o aspekt społeczny to niestety u mnie dokładnie to tak wygląda że przez lęki/fobie odciąłem się w 100% od wszystkich ludzi więc mimo że i tak myśl że jestem introwertykiem to ten aspekt na pewno będzie do poprawy.
Co do tego braku sensu to u mnie ten problem jest o tyle inny że ja nadal w wyobraźni nie straciłem w ogóle nadziei. Nigdy się nad tym jakoś
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Morthandir: chodzi o to że mniej więcej wiem jak powinna wyglądać struktura krok po kroku terapii w danym nurcie więc mogę mniej więcej ocenić czy dany terapeuta zakłada jakiś plan działania czy po prostu sobie gadamy. Tylko ze często słyszę aby nie bać się zmienić terapeuty aż trafię na dobrego i zastanawiam się jak to ocenić z punktu widzenia pacjenta że coś jest nie tak.
  • Odpowiedz
  • 0
@Morthandir: aktualnie cbt. Chodzi o to że jako pacjent na starcie jetem na przegranej pozycji w ocenie skuteczności. A już w ogóle trudne wyjdzie mi się ocenić czy terapia nie jest specjalnie przeciągana bo to właśnie nie jest mechanik że wymieni część i działa. Dużo polega na zaufaniu w dobrą intencję terapeuty a przecież mamy trochę sprzeczne interesy bo ja chce rozwiązać problem jak najszybciej a on nie koniecznie.
A
  • Odpowiedz