Absolutnie nie neguje sensu terapii i dbania o siebie, pewnie przydało by to się 20x więcej osobom niż korzystało. Ale nie siedzę w tym temacie i r-------o mnie, że można iść ze 150x na terapię (i być może nada jeszcze chodzi) i uważać, że to zajebiście pomaga. Ja myślałem, że jak coś ma pomóc i ma być efektywne to powinno się iść z max 20-30 razy?
No jak ktoś jest kompletnie r-------y
text - Absolutnie nie neguje sensu terapii i dbania o siebie, pewnie przydało by to s...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@text: byku pracuję z dziećmi i młodzieżą w nurcie cbt, a więc krótkoterminowo. Mamy protokoły do pracy nad konkretnymi zaburzeniami i takie bezproblemowe terapię według zaleceń to myślę góra 30%. Zawsze pojawia się coś nowego, wychodzą nowe problemy do pracy.
  • Odpowiedz
Po jakim czasie stwierdzić, że terapia u danego specjalisty nie ma racji bytu? Chodzę gdzieś od 4 miesięcy i szczerze nie widze zadnych zmian. Mozliwe ze to kwestia tego ze troche sam skaczę z tematami + sam jakos sie nie przykladam do tego co sie dzieje po sesji.

Ale z drugiej strony od terapeuty potrafie dostać tak banalne rozwiązania problemów, że równie dobrze mógłbym sie kolegi z pracy spytać o poradę życiową
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: mylisz pewne sprawy. Ja np jestem pewny siebie w wielu sprawach ale w innych wiem że jestem zerem, śmieciem itp. To jest realna ocena po prostu sytuacji i nie ma nic wspólnego z pewnością siebie. Jestem na takim dnie że nawet poprawa niewiele mi ta bo jestem na każdym polu opóźniony względem reszty. Ludzie których spotkam nie dadzą mi taryfy ulgowej bo mam ciężko tylko kopa w tyłek
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop
  • 0
@grzegorz-grzegorzyk: tylko co jest wg Ciebie liściem na mordę? Póki co nikt nie owija w bawełnę, moze są takie 2-3 osoby. Ja o sobie np powiedzialam, że mi w gębę nikt nie wlewał. Są ludzie, co się ze mną zgodzili - im tez nikt nie wlewał, wszyscy winni sami sobie. Umiejętność pokazania swojej słabości i fakt, że nie jestem sama to dla mnie dodanie otuchy.
  • Odpowiedz
  • 0
@quarien: mnie bardziej zastanawia czy istnieją przypadki w których jest świetny terapeuta, jest osoba która ma dość obecnego stanu i chce coś zmienić, ale i tak nie jest w stanie
  • Odpowiedz
@tomwick55 w życiu najważniejsza jest bajera

Pierwszą jego ofiarą stała się 19-letnia Daria z Podhala. Zdzisław M. poznał ją w galerii handlowej na krakowskim Kazimierzu, gdzie przedstawił się jako hrabia Myszkowski – onkolog, właściciel klinik w Genewie i Sewilli oraz posiadacz zamku nad Loarą. >Był tak przekonujący, że Daria zaprosiła go do domu i przedstawiła rodzicom, z którymi 56-latek szybko zaczął mieszkać. Wkrótce zaczęli planować huczny ślub. Zdzisław M. obiecał, że
  • Odpowiedz