✨️ Kłótnie z mamą a terapia – jak sobie z tym radzić?
Średnio tak raz lub dwa na rok kłócę się ze swoją mamą. Poza tym nasze stosunki są ok, bo tolerujemy siebie. Po prostu nasze poglądy się zupełnie różnią, a ona zachowuje się w sposób zły i też sama tak o mnie uważa. Przy ostatniej kłótni w płaczu spytałem czy pójdzie ze mną na terapię, żeby coś z tym zrobić na
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: matka ma troche racji - nie jest twoją partnerką, nie musicie iść na terapie razem.
Może pora się trochę odpępowić? I uświadomić że nie masz wpływu na jej zachowanie?
Przestrzeń pomiędzy ludźmi o różnych poglądach jest dobra
  • Odpowiedz
@mirko_anonim: Co ten psycholog / terapeuta ma w glowie, że każe ludziom zaciągać rodziców na terapie? Ale patologia psychoterapeutyczna.
A matka - glowa na karku dobrze Ci powiedziała.
Klotnia raz lub 2 na rok - przecież to jest tak malo - oznacza że dosłownie nie macie o czym rozmawiać, bo nie ma spięć.
  • Odpowiedz
Siema,
Mam problemy społeczne i zacząłem chodzić do psycholoszki - terapia zaczęła się jakoś 2 miesiące temu i chodzę do niej 2 razy w tygodniu na niecałą godzinę. Nie wiem co powiedzieć o terapii to moja pierwsza, ogólnie na początku chyba musiała mnie jakoś otworzyć bo nie bardzo chciałem gadać, no ale z kolejnymi wizytami jakoś to się potoczyło i teraz to w sumie jej gadam dużo o jakiś pierdołach xD
Ale
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zrezygnowałem z psychoterapii a uwaga terapeuta zaproponował i to w liczbie mnogiej sesje domykające xdddd każda po 200zł za 50 minut równo z zegarkiem xd o nie tego za wiele, nie dam się dłużej dymać na hajs! Co taka sesja, a w sumie to sesje xd domykające mi nagle odmienią xd fajnie to sobie wymyślili
#przegryw #psychoterapia #psychiatria #terapia #pracbaza
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zrezygnowałem dziś po pół rok terapii z terapii. Nie widzialem w niej żadnej wartosci dodanej i cope. Z plusów szybkich zauważalnych? Zaoszczędzę 800zł miesięcznie plus dojazdy i zwalnianie się z pracy i odpracowywanie później czasu sesji. Psychodynamiczna była gunwo jak dla mnie #przegryw #terapia #psychologia #psychiatria
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od lat zmagam się z anhedonią polegającą na tym, że odczuwam ekscytację i zadowolenie na myśl o robieniu czegoś, ale w trakcie wykonywania pojawia się kompletna pustka. Dotyczy to wszystkich obszarów życia (praca, sport, hobby). Stan nie jest chwilowy i ostatnio bardzo się nasilił.

Nie towarzyszą temu typowe, irracjonalne myśli depresyjne o bezwartościowości czy braku przyszłości — problemem jest sam brak odczuwania, którego nie da się „zakwestionować” jak myśli.

Nigdy (a przynajmniej od ostatnich
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@miji1000: właśnie problem w tym że dotyczy to wszystkiego co robię nawet jak proces jest sensem samym w sobie. Granie w gry, przejażdżka motocyklem itd powinny właśnie dawać radość z procesu a u mnie to zanikło
  • Odpowiedz
  • 0
@ragnarok-asgartus: jeśli chodzi o aspekt społeczny to niestety u mnie dokładnie to tak wygląda że przez lęki/fobie odciąłem się w 100% od wszystkich ludzi więc mimo że i tak myśl że jestem introwertykiem to ten aspekt na pewno będzie do poprawy.
Co do tego braku sensu to u mnie ten problem jest o tyle inny że ja nadal w wyobraźni nie straciłem w ogóle nadziei. Nigdy się nad tym jakoś
  • Odpowiedz
Dowiedziałem się, że moja psychoterapia jest w nurcie psychodynamicznym. Dla mnie to gunwo. Chodzę już powyżej pół roku, baba wierci dziurę w całym i tyle. Nie polepsza to ani mojego nastroju ani dobrostanu mimo że zjawiam sie tam regularbie i staram sie byc akrywny. Terapia to co waszym zdaniem? (Poszedłem na nią po epizodzie psychozy) #przegryw #psychiatria #psychoterapia #psycholog #terapia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Hej!
Pytanie do osób które stosowały terapię przy depresji/zaburzeniach lękowych.
Często słyszę że ktoś kilkukrotnie zmieniał terapeutów i zastanawiam się na jakiej podstawie powinno się stwierdzać że dany terapeuta w naszym przypadku jest do zmiany? Zakładając że wybieram z puli po wstępnym odrzuceniu jakiś losowych, nowych czy negatywnie ocenionych specjalistów.
Chodzi tylko o to jak się czuję z danym człowiekiem? Bo zakładając że pilnuje aby dawać do zrozumienia że chce działać praktycznie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@Morthandir: chodzi o to że mniej więcej wiem jak powinna wyglądać struktura krok po kroku terapii w danym nurcie więc mogę mniej więcej ocenić czy dany terapeuta zakłada jakiś plan działania czy po prostu sobie gadamy. Tylko ze często słyszę aby nie bać się zmienić terapeuty aż trafię na dobrego i zastanawiam się jak to ocenić z punktu widzenia pacjenta że coś jest nie tak.
  • Odpowiedz
  • 0
@Morthandir: aktualnie cbt. Chodzi o to że jako pacjent na starcie jetem na przegranej pozycji w ocenie skuteczności. A już w ogóle trudne wyjdzie mi się ocenić czy terapia nie jest specjalnie przeciągana bo to właśnie nie jest mechanik że wymieni część i działa. Dużo polega na zaufaniu w dobrą intencję terapeuty a przecież mamy trochę sprzeczne interesy bo ja chce rozwiązać problem jak najszybciej a on nie koniecznie.
A
  • Odpowiedz