W ogóle to dwóch chłopów - z którymi chodziłem do podstawówki i gimnazjum - będzie brało ślub w najbliższym czasie. Nawet bym o tym nie wiedział, ale stary mi wspomniał. Ludzie się żenią lub wychodzą za mąż, a ja nadal w tym samym miejscu i pewnie nadal w nim będę za 10 lat.
@Don_Spierdonello: Nie czuję żalu, że mnie nie zaprosili. Powiem więcej - perspektywa potencjalnego zaproszenia byłaby najgorsza, biorąc pod uwagę w sytuacji w której jestem. Bardziej czuję smutek ze względu na upływający czas.
Młodość zasiała wiele traum, ale była wtedy iskra nadziei, która dawała złudę ciepła. Człowiek wierzył, że na tym ugorze uda się czegoś dokonać i rozbije jego kamienisty grunt, a ziemię swego losu „uczyni poddaną”. Perspektywa jeszcze nie straconego czasu dawała cień wiary, bo był to czas nieodkryty.
Bawi mnie to redpillarskie MGTOW czy jak to tam się zwie. Prawda jest taka, że tę drogę faktycznie może wybrać Chad, a nie brzydki gołodu[ ]piec, bo on nie wybiera tylko jest do tego zmuszony. Zresztą Chad też może przestać myśleć o kobietach ze swojego wyboru. W incelu z kolei zawsze będzie jakaś forma frustracji czy żalu i będzie o kobietach myślał.
Prawda jest taka, że tę drogę faktycznie może wybrać Chad, a nie brzydki gołodu[ ]piec, bo on nie wybiera tylko jest do tego zmuszony.
@Pan_Hieronim: Tak to ujmując, przyjmujesz kobiecą narrację. Daje się kobietom pozwolenie na definiowanie siebie i swojego życia wg. ich widzimisię. Zaskakująco wielu rozwodników w tym siedzi nawet nie znając definicji i nie wiedząc co to jest redpill. Każdy ma swoje granice i w końcu następuje zmęczenie
@Pan_Hieronim: ale może wybrać czy będzie tryhardował i latał za reszplami, dawał im atencję, usługiwał, spermił - czy też nie. W zasadzie MGTOW sprowadza się do wyboru: być czy nie być beciakiem.
Przy całej mojej trudniej relacji z ojcem to nigdy nie wypomniał mi on NEETu - mama też tego nie zrobiła - i choć słyszałem z jego ust wiele gorzkich słów, to jednak ten temat nie został poruszony w żadnej z naszych kłótni. Ale zdaje mi się, że nie jest to objaw jakiejś formy empatii, lecz cynizmu. Jestem chyba użyteczny w mojej izolacji - ogarniam chałupę, prace wokół niej, ugotuję, posprzątam itp. Nie
@Pan_Hieronim: też się wszystkiego boje, nawet jak mam teraz myśleć o wyjedzie... Uh. Ale chyba trzeba się ruszyć Miras. Bo jak się człowiek nie ruszy, to będzie jeszcze gorzej. Jak nie wiem co robić, rób to co cię przeraża.
Dalajlama nie przepracował w życiu jednego dnia. Ani razu nie zrobił obiadu dla siebie czy nawet herbaty i za to dostał Nagrodę Nobla. A najlepsze jest to, że gdy pod koniec lat 50. do Tybetu wkroczyła armia Chin to tak się wystraszył, że komuniści zmuszą go do pracy, że aż uciekł do Indii.
#przegryw 6/10 !! Bardzo podobne do pigwy, faktycznie. Te piwa nie są jakies niewiadomo jakie przyjemne do picia ale to, ze sa mocne to jakos mocno nie czuć przez to, ze sa mega przeslodzone. Zeby sie n-----c to luz ale zeby pic to normalnie to srednio. Polecam ogolnie na szybka najebkee.
@Scrooge_Ebenezer: Po tych wysoko procentowych piwach to mam zgagę, więc pewnie i po tym byłoby tak samo. Bardzo rzadko piję, ale gdy już chcę się nachlać to wolę porządnie wymrożoną Finlandię czy Żubrówkę.
#przegryw Marcin Miller (ur. 27 maja 1970) – polski piosenkarz, kompozytor i tekściarz. Od 1990 lider i wokalista zespołu disco polowego Boys Artysta zmarzł tego wieczoru w szpitalu
#przegryw Mam już dość tego pieca i centralnego ogrzewania. Nie chce się palić i człowiek się w-----a albo pali się za mocno, jest za wysoko temperatura i trzeba uważać, żeby piec się nie zagotował. Stary ma w dupie kontrolę, a matka gada z przez tela z typem, którego ma za opętanego czy ki c--j. Ja j---e. U mnie jest prawdziwy przegryw. Babunia pojechała do lekarza i ona ma spokój. To
#przegryw