Proszę o pomoc bo ja zaraz sie postrzele po prostu. Mam 4 i 5 ze wszystkich przedmiotów z wyjątkiem matematyki. Nie potrafiłem z niej nic od ZAWSZE. Na lekcji matmy klasa dostaje p-------a a nauczycielka nic bo za "lekka" z niewiadomych powodów. Przez to z lekcji matmy wychodzę jak do niej wchodziłem od czasów pierwszej klasy: nie umiejąc nic. Z fizyki i chemii idzie mi naprawdę dobrze, lecz z matematyki grozi mi
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Codango13: Imho to zbyt nerwowo do tego podchodzisz, co skutkuje tym, że jeszcze gorzej Ci idzie z "tą" matematyką. Najważniejsze to porzucić te przejmowanie się opinią innych, bo to tylko taka kula u nogi. Jeśli chodzi o samą naukę matematyki, to zasada jest prosta: Rób zadania, a potem jeszcze więcej zadań, tym bardziej tych trudniejszych. Dodatkowo nie opieraj swojej nauki na nauczycielce, wszystko, co jest Ci potrzebne jest w necie.
  • Odpowiedz
@Brzozq: studia. ogrom pracy, za mało czasu by się ze wszystkim wyrobić. wystarczy, że o tym pomyśle to łapie mnie stres, ucisk w klatce, czasem do tego stopnia, że robi mi się słabo.
  • Odpowiedz
@promyczek_94 Biorę leki na stałe, zaburzenia lękowe towarzyszące mojej chorobie są naprawdę ciężkie, z leków branych na stałe całkiem pomocna jest duloksetyna i flupentiksol, doraźnie ratuję się benzo, przeważnie alprazolam 0,5-1 mg lub w podbramkowej sytuacji ta sama dawka klonazepamu pod język. Na mniejsze niepokoje Validol do ssania lub Persen w tabletkach (ziołowe, bez recepty).
  • Odpowiedz
Za lekko ponad godzinę pierwszy raz będę na scenie #teatramatorski po jakichś 8 latach przerwy xD.
Stres mnie męczy coraz bardziej. Trzymajcie kciuki, żebym nie pomyliła tekstu i nie zrobiła z siebie pośmiewiska ( ͡° ͜ʖ ͡°).
#stres #teatr
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Czy któryś z mirków przerabiał temat wyskoczenia z wyścigu szczurów, wyhamowania kariery i przejścia na niższe stanowisko?
Wydaje mi się, że jestem w najlepszym momencie kariery zawodowej, zarabiam dużo, regularnie awansuję, ale już od 2-3 lat jestem potwornie zmęczony. Stres związany z pracą kompletnie mnie spala. Presja pięcia się w górę sprawia, że ciężko jest odpuścić, a przez to pracuję coraz więcej. Właściwie po za snem i pracą nie mam
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

żabol: Mam podobnie, tzn. od kllku lat jestem wyj...ny w kosmos. Zarabiam średnio, bez szału jak na branżę. Awansów brak ze względu na małą firmę o płaskiej strukturze.
Dwa lata temu zmieniłem firmę. W poprzedniej miałem dość cyrku, bo chyba z natury jestem trochę pedantem i lubię mieć rzeczy zorganizowane. Teraz wszystko wróciło. W obecnej firmie znowu doszedłem do miejsca w którym marzę o zmianie pracy, a prawdopodobnie również o zmianie
  • Odpowiedz
Moja codzienność to totalny dzień świra. Wstaję, praca, obiad, wykop, sen.

Właściwie po za snem i pracą nie mam wielu innych zajęć.


@AnonimoweMirkoWyznania: ja pierniczę panowie to jest nierealne tak ciągnąć kilka lat, znajdźcie sobie chociaż kumpli do piwa i jakąś dziewczynę bo skończy się to nagłym załamaniem, żeby potem nie było, że nie ostrzegałem...
  • Odpowiedz
@navyblue: mindfulness, procesowanie emocji, próba zdystansowania się od źródła stresu, zracjonalizowania go. A tak poza tym, to dobra kawa, przyjemna muzyka, życzliwa dusza u boku. Ciężko znaleźć panaceum, każdy musi sobie sam wypracować odpowiednie metody.
  • Odpowiedz
@chudziutki: No to są krople uspokajające na bazie alko, ja biorąc czuja się od razu uspokojona i mega senna tylko ze ni biorę tak jak na ulotce ze 20 kropel ale np 1/4 butelki 100ml plus troszkę wody i na raz. Czy skutki uboczne są nie wiem ale biorę to od dwóch lat i żyje XD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach