#anonimowemirkowyznania
Mam straszny problem, bo w czasie gdy sie denerwuje, stresuje albo nad czyms intensywnie mysle to lapie sie za glowe, najczesciej za wlosy i tak jakby mocno je ciagne, tarmosze, szarpie albo drapie mocno po glowie czasami do krwi. Mam krotkie wlosy na jakis 5-7cm, ostatnio poglebily mi sie zakola i mysle ze to tez moze byc od drapania i szarpania sobie wlosow w tym miejscu.
Ogolnie to strasznie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam państwa, mam następujący problem. Otóż od ponad roku w chwilach stresu (nawet delikatnego ale jednak) zaczynają mi łzawić oczy. Nigdy czegoś takiego nie miałem. Natomiast od roku gdzieś mam taki problem, nawet na lekcjach, gdy nauczyciel wezwie mnie do tablicy, zanim nawet wstanę muszę kryć swoje oczy bo autentycznie wygląda jakbym się popłakał, i nie czuje w tym momencie złości ani nic tylko po prostu tak się dzieje
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Blackhorn: myślę o tym że nawet ewentualna porażka to w gruncie rzeczy nic strasznego, a każde doświadczenie w życiu jest cenną lekcją. Strach przed zbłaznieniem się to duża przeszkoda w życiu, pozbyć się tego i już z górki. Plus jak sobie naszykuje ubrania itd dzień wcześniej i rano mam dużo czasu wyszykiwać sie na luzie, przy ulubionej muzyce itd, to też łatwiej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jak żyć w związku z kimś kto kompletnie nie radzi sobie ze stresem? Moja różowa jest na lekach uspokajających od półtora tygodnia które i tak jej nic nie pomagają. Gdy tylko ogłoszono w Polsce koronawirusa to ona momentalnie dostała gorączki i duszności, wyszło że to na tle nerwowym. Ją w tej chwili uspokaja nawet 5-letnia siostrzenica (ona lvl 28).... nie wiem skąd się takie coś bierze, jej rodzice, rodzeństwo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
Ostatnio zasypiam zestresowany i zamartwiony i budze sie zestresowany i zamartwiony. Nigdy wczesniej tak nie mialem, stres mi towarzyszyl, martwilem sie jak kazdy czlowiek, ale poranki byly resetem. Teraz od 2 tygodni zyje jakby w doslownie ciaglym stresie. Niesamowite, ze ludzie rozwineli umiejetnosc zycia w stresie nawet na dlugie lata, to jedna z wielu rzeczy odrozniajacych nas od pozostalych zwierzat #stres
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Sinn: Może brakuje ci jakiś witamin, jak widzę że nie radzę sobie ze stresem zażywam przez tydzień magnez. Zaszkodzić ci nie zaszkodzi, a może pomoże ¯_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@PyszneBuleczki: choruję na nerwice i na sen pomogła mi melatonina. Pracuje też na zmiany + nocki. Wcześniej faszerowalem się mianseryna bo zaśnięcie było koszmarem. Testuje teraz olejek 10% i niby pomaga na lęki ale sam nie wiem czy to nie placebo czy też inne leki. Moim zdaniem 10% jest akurat na test można kupić.
  • Odpowiedz
Proszę Państwa!
Proszę o uwagę: bardzo chciałabym poprosić o trzymanie kciuków jutro za mnie i za Beliara.
Jutro wybieramy się na testy predyspozycji oraz pierwszy trening na psa ratownika lądowego (pies tropiący terenowy i gruzowy).
Nie mogę się doczekać i strasznie się stresuję tym, że nas nie przyjmą na zajęcia.


#pokazpsa #pies #psy #test #piesratownik #stres
G.....i - Proszę Państwa! 
Proszę o uwagę: bardzo chciałabym poprosić o trzymanie kci...

źródło: comment_1582915867u5zd4Vz9cudMtPtz4GdvKT.gif

Pobierz
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Gothagami:

Ale Beliar nie znosił widoku światła i niszczył wszystko, co Innos stworzył. Ujrzał wtedy Adanos, że w ten sposób nic nie może istnieć na świecie: ani jasność, ani mrok. Stanął więc między swymi braćmi i próbował pojednać ich ze sobą. Jednakże bez skutku. Ale tam, gdzie stanął Adanos, ani Innos, ani Beliar nie mieli żadnej władzy. W miejscu tym ład i chaos współistniały w harmonii. Tak oto powstało morze,
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Odrobina stresu przed zmianami w życiu (praca, przeprowadzka, wydatki) i moja idylla w życiu osobistym rozchwiana. Najbardziej chyba odbija się to na związku, widuję się z dziewczyną tylko weekendami (odległość) i okresy między spotkaniami to jest dramat. Analizowanie jej zachowań, negatywne myśli na temat przyszłości, rozkminy czy to ma sens, czy jej się nie odwidziało... Uberpaskudne uczucie, nie polecam ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Żeby nie było -
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach