Czy któryś z mirków przerabiał temat wyskoczenia z wyścigu szczurów, wyhamowania kariery i przejścia na niższe stanowisko?
Wydaje mi się, że jestem w najlepszym momencie kariery zawodowej, zarabiam dużo, regularnie awansuję, ale już od 2-3 lat jestem potwornie zmęczony. Stres związany z pracą kompletnie mnie spala. Presja pięcia się w górę sprawia, że ciężko jest odpuścić, a przez to pracuję coraz więcej. Właściwie po za snem i pracą nie mam
























Stres mnie męczy coraz bardziej. Trzymajcie kciuki, żebym nie pomyliła tekstu i nie zrobiła z siebie pośmiewiska ( ͡° ͜ʖ ͡°).
#stres #teatr