Sąsiadka, taka starsza pani po 30-tce, ma wyjącego i ujadającego kundla.
Mówiłem jej nieraz, że jej psiecko wyje i szczeka gdy jej nie ma w domu, ale ona ma tbw.
No więc gdy miałem już dość to idę na górę do jej mieszkania i pukam, wiedząc, że jest tam tylko kundel. Gdy ten mnie usłyszał to zaczął ujadać jeszcze bardziej. A ja zaczynam mu szczekać "kundel bury, kundel bury fajny pies", obok inna
Mówiłem jej nieraz, że jej psiecko wyje i szczeka gdy jej nie ma w domu, ale ona ma tbw.
No więc gdy miałem już dość to idę na górę do jej mieszkania i pukam, wiedząc, że jest tam tylko kundel. Gdy ten mnie usłyszał to zaczął ujadać jeszcze bardziej. A ja zaczynam mu szczekać "kundel bury, kundel bury fajny pies", obok inna









