✨️ Jak poradzić sobie z głośnymi sąsiadami?
Mam problem z sąsiadami zza ściany. Po remoncie kuchni i łazienki u nich nie mam chwili spokoju. Ściany tych dwóch pomieszczeń stykają się u mnie z pokojem dziennym. Żona sąsiada non stop coś robi w kuchni i cały czas słyszę bardzo głośno stukanie, przesuwanie, trzaskanie szafek nawet jak coś kroi. Non stop puka też w kaloryfer. A jak korzystają z łazienki to woda szumi tak
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@baal80: i ciekawe jakby taka rozmowa miała wyglądać? "Dzień dobry, czy może pan przestać żyć, bo mi przeszkadza?" Chów klatkowy to chów klatkowy, chcesz ciszę i spokój to budujesz dom.
  • Odpowiedz
jeśli w granicy działki mojej i sąsiada stoi płot, który sąsiad postawił wiele lat temu, to czy muszę prosić sąsiada o zgodę, żeby coś przyczepić do tego ogrodzenia po swojej stronie? chciałbym przykręcić do ogrodzenia słupek, na którym umieszczę kamerę. będzie on oczywiście po mojej stronie ogrodzenia, no ale przykręcony do ogrodzenia, które postawił sąsiad.

#nieruchomosci #notariusz #dzialka #sasiedzi
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@A330 wiadomo ale jednak wieczorem siedząc w domu szczególnie poza latem masz ciszę a w bloku niezależnie od pory roku masz sąsiada który wali muzyką z basem, biega po mieszkaniu krzyczy albo głośno słucha tv także nikt mnie nigdy nie przekona że dom nie jest lepszy od mieszkania
  • Odpowiedz
Nie mogę, zawsze jak już zaczynam w miarę lubić ten kraj, to musi ktoś mi go obrzydzić...
W zeszłym tygodniu przyjechała do mnie rodzina i ostatniego dnia ich pobytu zrobiliśmy małe ognisko w ogrodzie (mam takie palenisko na nóżkach, już od jakiegoś czasu chciałam je przetestować, ale nie było okazji). Krótki czas było tam drewno na rozpalenie się, a potem już tylko węgiel/brykiet. Nadmienię, że całe lato sąsiedzi wszędzie dookoła robili różne
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wcaleniepchamsiewmultikonto: spamować straż miejską, polecam uprzejmiedonosze.net
na konfrontację bym nie szedł, bo policja za parkowanie mandatów nie wystawia, ale za zniszczenie świętej własności to chociaż wezwanie wystawi, żeby Ci czymkolwiek dowalić
  • Odpowiedz
z kazdym rokiem coraz gorzej mi sie zyje z p0lakami

jazda pociagiem, ktora kiedys byla przyejmnoscia, stala sie nieznosna przez glosne i niekulturalne buractwo

sasiedzi maja w dupie, ze jest po 22:00, musza n---------c basem i sie drzec do filmikow

psiarze
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@qwenti:

Sa plusy i minusy. W moim przypadku, wielka plyta, 10pietro czyli ostatnie z winda ale wyzej mieszka jeszcze ktos taki troche z patusowatym usposobieniem. Mieszkanie narozne czyli z 3 stron swiat, jedna sciana pokoju od sasiada, ktory chyba tam nie mieszka. Sasiadow praktycznie nie slychac. Czasem ten wyzej zrobi jakas impreze ale to glownie slychac latem gdy oboje mamy uchylone okna. Latem 10x gorsze sa syreny policji, karetek i
  • Odpowiedz
@klamovsky To nie jest tak, że do 22 można puszczać dowolnie głośną muzykę. Zakłócanie spokoju jest wykroczeniem o każdej porze dnia (art. 51 §1 Kodeksu wykroczeń). Normalnie wzywaj bagiety i niech robia notatke za pierwszym razem dostanie upomnienie a pozniej mandaty ida do 500zl. Idz do radcy prawnego wytlumaczy ci to samo.
  • Odpowiedz
@Wykluczony:
Do tego jeszcze, ktoś będzie uczył się grać na puzonie.
Ktoś będzie oglądać tv bardzo głośno.
Co jakiś czas, będą komuś spadać kulki.
Sąsiadka będzie czasem jęczeć, w nocy.
A palacze oddychać nie dadzą.
  • Odpowiedz
kurde do tej pory mieszkałem w wielu mieszkaniach i nie miałem takich problemów. Mieszkałem nawet w akademikach. Zdarzały się kosiarki za oknem, imprezy, jęczenie sąsiadki, ale to nie było tak notoryczne i nachalne. Dopiero jak się w------m w kredyt to mnie to spotkało...


@Leosiaa u mnie to samo tylko gorzej, tak się nie da żyć. W każdym mieszkaniu które miałem okazje wynajmować (w tym tez różne akademiki) było wspaniale w porównaniu
  • Odpowiedz
Dużo zależy tez od sąsiadów, jedni rozmawiają kulturalnie i noszą kapcie a drudzy drą ryja i biegają na piętach jak zwierzęta
  • Odpowiedz