#przegryw #przegrywpo30tce #zwiazki #samotnosc #rodzina

Do popołudniowej kawy czytałem sobie wpisy na tagu, które pojawiły się od rana. Spokojnie mogę powiedzieć, że ponad połowa z nich dotyczy tematu samotności i problemów ze znalezieniem dziewczyny.

Pragnienie bycia z kimś jest zupełnie naturalne i jest wpisane w naszą ludzką naturę. Poza tym samotność bywa nieprzyjemna. Coś o tym wiem, gdyż odkąd w wieku 19 lat
Kopytnik_1 - #przegryw #przegrywpo30tce #zwiazki #samotnosc #rodzina

Do popołudniowe...

źródło: Wykop

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kopytnik_1: zaraz wchodzisz w czwartą gęstość zaraz będziesz miał 40 lat i co prawda nie założysz rodziny, ale będziesz miał dostęp do milfów rozwódek, które już odchowały dzieci - liceum, studia itp. i nie muszą ich niańczyć codziennie od rana do wieczora
więc jak najbardziej na wyjazdy, spotkania weekendowe jeszcze się załapiesz, a że na małżeństwo i bombelki nie - to tylko wypada się cieszyć :)
  • Odpowiedz
No i spełniłem swoje plany. Zmieniłem pracę na lepszą, wyprowadziłem się do Gdańska, mam dziewczynę którą kocham. Napisałem wiadomość do mamy, że wszystko się układa, że jest tak jak zaplanowałem...
Po czym dostaję odpowiedź, że jestem najgorszym synem na świecie i że powinienem poznać swoje miejsce.

Dobrze wiedzieć, że mama jest ze mnie dumna.

#feels #rodzina #mama #toksycznamatka #zalesie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ciekawe jak to jest, gdy masz swoją rodzinę. Co roku przychodzi mi na myśl fakt, że myślałam, że w tym wieku będę miała męża i dziecko. Zawsze myślałam, że mając swoją rodzinę będę mogła im ofiarować wszystko, czego nie dostałam od własnej rodziny. Miłość, akceptację, troskę, ciepło. Że będę mogła robić swojemu dziecku kanapki do szkoły, bo moja mama mi nie robiła. Że będę czytać mu książki, bo mi rodzice nie czytali.
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hermetyczniee też tak myślałem, moja się zemną rozwiodla jeszcze przed narodzinami drugiego dziecka, to jest dopiero dramat.

rozwód bez winy, pełne prawa rodzicielskie a widywać dzieci mogę 2 razy w tyg po 3h

nie wolno się poddawać. W życiu nie ma sprawiedliwości, są ludzie i są potwory.

kupilem działkę 2km od dzieci, buduję dom, złożyłem wniosek do sądu o zmianę kontaktów żeby było ich więcej. masa energi i pieniądze wyparuje na
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Ostatnio wyprowadziłem się od mojej rodziny, uciekając od rodziców i 2 rodzeństwa. Miałem już dosyć rodziców i ich konfliktów. Taka typowa rodzina wiecie, tata alkoholik pracujący w Niemczech a mama bezrobotna z nerwicą zawsze się drze o byle co i zero refleksji. Osobno okej ludzie, ale razem powodują tornado i nigdy nie patrzyli jak ich konflikt ma wpływ na mnie i rodzeństwo. Uciekłem bo, mam dziewczynę, mam pracę
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: niestety znam troche temat.
Terapia: trzeba doprowadzic mame do leczenia. Znalezc lekarza, ktoremu zaufa i bedzie sie leczyła. W razie pogorszenia - skierowanie do szpitala na cito. Jest szansa, ze dobiora leki i zrozumie, ze trzeba sie leczyc. To jest optymistyczna wersja. Pesymistyczna jest taka, dopoki nie odwali czegos mocniejszego, to nie mozesz jej leczyc bez jej zgody.
Zeby przejsc do kroku zabrania rodzenstwa do siebie - to nie
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Jestem dwa lata po rozwodzie. Są takie dni, że nie mogę tego ogarnąć. Nie tęsknię, już nie kocham, widzę pozytywy ale wciąż czasami jestem w szoku że tak wyszło.
Zostałam zdradzona, powód oficjalny byłam najgorszym złem, powód rzeczywisty depresja poprodowa i trwające leczenie innych chorób, na szczęście się udało wyjść ze wszystkiego.
Dzisiaj mam jeden z tych trudnych dni.
#depresja #rodzina #zwiazki

  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

powód rzeczywisty depresja poprodowa i trwające leczenie innych chorób, na szczęście się udało wyjść ze wszystkiego


@mirko_anonim: czy zakończenie małżeństwa nie pomogło się z tym uporać? Tzn. czy myślisz, że będące bardzo trudnym doświadczeniem rozstanie mogło paradoksalnie stanowić bodziec, aby się otrzepać i zacząć prostować swoje życie?
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mirki od razu zaznaczam, że to nie jest bait, przypomniała mi się historia przez to, że ostatnio nasza kampania polityczna kręci się głównie wokół aborcji, jakby to było coś co martwi każdego Polaka (nie inflacja, nie ceny mieszkań, czynszu, rachunków, tylko qwa aborcja xD). Nie śledzę jakoś specjalnie polityki, ale gdy tylko trafiam na jakąś debatę w tv przypadkiem, to jest zawsze temat aborcji.

W skrócie moja różowa to
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim dziwne, innych Polek Polki nie namawiają na aborcję, a na pewno nie spotkałem się z czymś takim bezpośrednim. Może mają wewnętrzny ból d--y, bo Ukrainki kradną polskich chłopów i robią z nimi dzieci?
  • Odpowiedz
To był dobry weekend. Ogarnęłam solo bostonkę u mojego malucha, udało się odegnać gorączkę i nawet kreatywnie spędzić czas pomiędzy drzemkami. Malowanie akwarelami, czytanie książeczek, przeplatanki i nawlekanki oraz sporo czasu który dziecko samo sobie organizuje. Do tego ugotowanie obiadu, ogarnięcie domostwa na bieżąco a nawet ogródek udało się posprzątać razem w ramach przewietrzenia się. Sen nawet ok, gdy choroba zaczela odpuszczac i nie trzeba było dawkowac p. bólowych. Dziś mam już
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Chcę prosić o radę, nie mam z kim o tym porozmawiać.

Ogólnie mówiąc mam problem ze swoim bratem, ale im dłużej się nad tym zastanawiam tym bardziej dochodzę do wniosku, ze chyba mam problem ze sobą.

Moi rodzice nie żyją i brat(dwa lata młodszy) jest jedyną bliską rodziną jaką posiadam. Mieszkamy zaledwie kilka km od siebie, ale mimo tego widzimy się bardzo rzadko. Nie wiem czy znacie takie osoby ale
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: weź mu powiedz, że po prostu jesteś jego bratem i się o niego bratem i w sumie zależałoby ci na lepszym kontakcie

jak będzie chciał to Ci sam powie i się polepszy, a jak nie to po prostu będziesz miał brata, ale tylko na papierze i nie powinieneś czuć się z tym źle, skoro o nie chce utrzymywać kontaktu
  • Odpowiedz
Po tym wpisie kolegi @nonamezpiwnicy aż mi się przypomniała sytuacja przyjaciela.
https://wykop.pl/wpis/73458939/3-lata-zwiazku-z-laska-spokojna-duzo-pracowala-ucz\

Ona ogarniała ale głównie swoją depresję. Laska cały czas miała c-----y nastrój. Ciągle coś było. Ja często nie rozumiałem w czym problem. Chodziła nawet na terapię ale c---a to dało. W maju zaczęła kręcić z jednym a jak okazalo sie ze nie jest zainteresowany to po tygodniu znalazła kolejnego. Ten już był.


Ziomek miał identyczny przypadek. Na szczęście w porę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przecież ten typ zielonka nonamezpiwnicy was w ciula robi. W tej jego historii wygląda to tak jakby stał i patrzył z boku i dokładnie opisuje z kim się bolcowała i co robiła

Przecież od razu widać że to piwniczak, żaden związek tak nie wygląda, po prostu jest próba ratowania, awantura i jak nie dociera to elo i rozstanie, a ten dokładnie co do jednego wiedział z kim jego była chciała się bolcować
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Widzialem w sklepie z obuwiem dzis pare grubo po 40 z dzieciakiem okolo 6 lat, szukali mu fajnych bucikow. Doslownie ciezka prace i zmeczenie mozna bylo im wyczytac z oczu i rąk, wygladali tez bardzo niesmialo i nie byli ubrani najmodniej. Ale to jak rozmawiali z chlopcem, jak go traktowali - no po prostu czujesz szacunek w powietrzu, jakby byl ich aniolkiem poza ktorym swiat nie istnieje, chlopiec
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via mirko.proBOT
  • 0
Anonim (nie OP): Jako człowiek, który ma ojca pedantycznego choleryka, który go zastraszał, lał pasem pamiętam, że płakać mi się chciało jak widziałem w dzieciństwie, gdy rodzice chodzili na spacery z dziećmi.
Jestem 30+ i nie potrafię tworzyć relacji z ludźmi.


· Akcje: Odpowiedz anonimowo · Więcej szczegółów
· Zaakceptował:
  • Odpowiedz
✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Mam problem z relacjami mojej żony z moją mamą.

Moja zona nie lubi mojej mamy. Ok - akceptuje to. Nie zmuszam do kontaktów, mamę zwykle odwiedzałem sam raz na tydzień-dwa + telefon co 1-3 dni. No i pisanie na messie na bierząco. Moja żona ma swoje powody, moja mama jest typową narcyzką, jest specyficzna i bywa uciażliwa.

Urodziło nam się dziecko. Ma dwa miesiące. Moja mama była raz.
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mirko_anonim: w pierwszej kolejności musisz odnaleźć jaja. A potem jeśli uważasz, że krzywdzisz mamę - poinformować żonę o tym na wprost i zaanonsować, że przychodzi. Mamie natomiast zapowiedzieć żeby nie darła ryja i nie brała małej, bo chora i marudna.

Niepotrzebnie grasz w babskie gry i komplikujesz swoje życie.

Nie możesz żyć w rozkroku, bo ciągle będziesz biczował się psychicznie. A teksty o obronie żony przed nietoksyczną mamą to chyba
  • Odpowiedz