Czy jest tu ktoś, kto podobnie do mnie, zaczyna panikować, gdy myśli o swojej przyszłości? Niezależnie od tego, czy jest to najbliższy tydzień czy całe życie?
Jeśli jest, to może przyda mu się mój sposób na zapanowanie nad tymi lękami :>
Prowadzę kalendarz i notatnik, jedno uzupełnia drugie. W kalendarzu zapisuję głównie spotkania/zajęcia/wizyty u lekarza razem z godziną i miejscem, a w notatniku cele na przyszłość/dany dzień. Jak mi to pomaga?
1.
Jeśli jest, to może przyda mu się mój sposób na zapanowanie nad tymi lękami :>
Prowadzę kalendarz i notatnik, jedno uzupełnia drugie. W kalendarzu zapisuję głównie spotkania/zajęcia/wizyty u lekarza razem z godziną i miejscem, a w notatniku cele na przyszłość/dany dzień. Jak mi to pomaga?
1.
- Majam
- hipotrofia
- Polska_Bozia
- partycjaD
- Seveir
- +13 innych






















Ciąg dalszy mojego poprzedniego wyznania:
http://www.wykop.pl/wpis/17346499/anonimowemirkowyznania-czolem-mirki-przyszedlem-si/
Niestety, z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dostałem jeszcze trudniejsze zadanie, które jeszcze bardziej mnie sfrustrowało i zestresowało.
Ze stresu serce napierdzielało mi cały dzień tak, jakbym wypił 3 mocne kawy.
Żołądek ściśnięty, cały dzień nic nie jadłem.
Wróciłem do domu totalnie przybity, położyłem się na łóżko, po czym zacząłem beczeć jak bóbr. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem taki roztrzęsiony i załamany.
Myśli