#anonimowemirkowyznania
Ciąg dalszy mojego poprzedniego wyznania:
http://www.wykop.pl/wpis/17346499/anonimowemirkowyznania-czolem-mirki-przyszedlem-si/

Niestety, z dnia na dzień jest coraz gorzej. Dostałem jeszcze trudniejsze zadanie, które jeszcze bardziej mnie sfrustrowało i zestresowało.
Ze stresu serce napierdzielało mi cały dzień tak, jakbym wypił 3 mocne kawy.
Żołądek ściśnięty, cały dzień nic nie jadłem.

Wróciłem do domu totalnie przybity, położyłem się na łóżko, po czym zacząłem beczeć jak bóbr. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem taki roztrzęsiony i załamany.
Myśli
@AnonimoweMirkoWyznania: A narzekają na ciebie? Pewnie nie i sam jesteś twórcą swojego problemu. Pogadaj o tym z szefem, Szkoda rezygnować po tak krótkim okresie, zawalcz. Do czego dojdziesz jak wszystko będziesz odpuszczał? Na rozluźnienie to jest bieganie, siłownia, a nie rezygnacja. Wiadomo, że po szkole niewiele się potrafi, tak jest w każdym zawodzie, dyplom to nie umiejętności, dopiero teraz naprawdę się uczysz. Nie wiem, czy to ci w czymś pomoże, ale
Pobierz
źródło: comment_XYn6T0xhR2fJIFwlomBbzHDEzupNjOEA.jpg
Czy jest tu ktoś, kto podobnie do mnie, zaczyna panikować, gdy myśli o swojej przyszłości? Niezależnie od tego, czy jest to najbliższy tydzień czy całe życie?

Jeśli jest, to może przyda mu się mój sposób na zapanowanie nad tymi lękami :>

Prowadzę kalendarz i notatnik, jedno uzupełnia drugie. W kalendarzu zapisuję głównie spotkania/zajęcia/wizyty u lekarza razem z godziną i miejscem, a w notatniku cele na przyszłość/dany dzień. Jak mi to pomaga?

1.
#anonimowemirkowyznania

Bywa jednak, że przyczyny organiczne są wykluczone, a dziecko lub dorosły nadal nie mówi...


Mamy wówczas do czynienia z mutyzmem funkcjonalnym. Stres lub bolesne przeżycia mogą, według terapeutów i logopedów spowodować taką psychiczną blokadę u człowieka, że przestaje on mówić. Współcześnie jest on określany jako fobia społeczna.

Zdarzają się dni w których nie wypowiem więcej niż kilkunastu zdań,dodam ,że są to zdania bardzo zwięzłe. Jestem uwięziony we własnym umyśle. Mówię wewnątrz
@AnonimoweMirkoWyznania: zdarza mi się taka blokada, coś jak napad paniki ale w znacznie łagodniejszym przebiegu, gdzie głównym właśnie objawem, jest niemożność powiedzenia czegokolwiek. Trudno to opisać, to nie jest tak że nie potrafię otworzyć ust. Po prostu jakby z jednej strony, cokolwiek bym nie pomyślał, że chcę powiedzieć, to jak się nad tym zastanowię, to nie mam ochoty tego mówić. Z drugiej strony - nie widzę potrzeby, żeby w ogóle się
Mireczki z #depresja #nerwica czy macie pod wpływem silnego stresu zaburzenia widzenia? Miałam badanie oczy, wszystko idealnie, tomografia też byla i wszystko dobrze. A zauwazylam ze w chwilach silnego stresu który trwa kilka dni boli mnie nerw który sie ciągnie od oka do karku zawsze po prawej stronie. Czasem też jak np dzis widzę w prawym oku mniej wyraźnie. Możliwe to? Wołam #medycyna
Po dzisiejszym dniu - po wyczekanym wypisie ze szpitala psychiatrycznego, po czterogodzinnych poszukiwaniach apteki, w której dostępna jest kwetiapina, po domowym spa, którym odbiłam sobie miesiąc bez golenia pach (różowe paski zrozumieją XD) - czas na podsumowanie!

Ogłaszam oficjalny koniec #opowiescizpsychiatryka w moim wydaniu. Mam mocne postanowienie, że to pierwszy i ostatni raz, kiedy doprowadzę się do stanu, w którym będę wymagać leczenia szpitalnego.

Jest to mój trzeci epizod depresji i nerwicy
#anonimowemirkowyznania
Czołem Mirki,

Przyszedłem się wyżalić.
Od małego gnoja #prokrastynacja motzno, zawsze zdolny ale leniwy.

Od niedawna podjąłem #pracbaza w swoim zawodzie - jestem programistą.

Ale nie jestem w stanie zapanować nad swoimi emocjami.
Bardzo szybko popadam w frustrację, jeśli czegoś nie potrafię i rozwiązanie czegoś zajmuje mi dużo czasu. Czuję, że toczy mnie ogromny stres.
Nie potrafię pracować pod presją czasu, jak jest komenda "szybciej" to stres rośnie x3 i przestaję
Anon: Jeżeli masz fajny zespół to mimo wszystko próbowałbym dalej i pytał ile wlezie. Zawsze początki są trudne. W końcu jak już ogarniesz pewne rzeczy, to potem będziesz się z tego śmiał. Nie poddawałbym się po raz kolejny dla odmiany (skoro inne roboty też rzucałeś) i spróbował coś zdziałać. W najgorszym wypadku Cię wywalą i wtedy będziesz myślał nad prostą niestresującą robotą, a teraz poleć po całości i na pewno dasz
@Waltz: przez 2 tygodnie brałem połowę dawki. Od niedzieli nie biorę w ogóle, dzisiaj pierwsza normalnie przespana noc za mną i nie mam od rana tzw. "brain zaps" ani zawrotów głowy. Jestem na zwolnieniu lekarskim cały tydzień, wygląda na to że będzie dobrze :) Ale faktycznie, ostatnie dni były tragiczne...
Jak sama nazwa depresja wskazuje, w stanie tym ludzie są poddani presji czegoś, co ich zgniata, ściąga w dół, ponieważ część psychologicznej energii libido została wycofana w nieświadomość i musi zostać z niej wydobyta. Prawdziwa energia życiowa dostała się w głębsze warstwy osobowości i można uzyskać do niej dostęp jedynie poprzez depresję. Stąd też, jeżeli depresja nie niesie ze sobą ukrytej psychozy, należy zachęcać ludzi do poddania się temu stanowi i doświadczeniu
Mireczki moze nie jest to dobry serwis do takich pytan, ale czesto jestem spiety, czesto slysze by sie rozluznic itp, przez to tez czesto sie mimo wolnie poce. Mozecie cos na to poradzic, by nie przejmowac sie az tak, stresowac? W robocie siedze na dupie na tej sluchawce ktos zacznie sie drzec wyskoczy z pretensjami, a ja ze stresu moze nie tyle, ze nie wiem co mowic, ale dosc denerwuje sie ;_;
#nerwica #depresja #przegryw #feels #patologia #oswiadczenie dzisiejszy dzien był najgorszym w moim życiu. Oby każdy kolejny był tylko lepszy. Postanowiłem, ze wyjdę do ludzi i zacznę robic cos pożytecznego, jak np wyprowadzanie psów ze schroniska. Miałem mysli samobójcze, spowodowane alkoholem i tym czy jutro nie wyrzuca mnie z pracy. #!$%@? to, ze macie to w dupie o czym pisze ale nie mam nikogo komu mógłbym o tym powiedziec. #wychodzimyzprzegrywu #!$%@? alkohol, który
#anonimowemirkowyznania
Witam!
Będzie trochę o #nerwica #depresja
W sumie to nawet nie anonimowe wyznanie, ale pewne rady, które chce udzielić anonimowo.
Jak mamy nerwicę to przeważnie jesteśmy wrażliwy czy to pod względem psychicznych, emocjonalnym czy fizycznym.Dochodzi u nas do przewrażliwienia na punkcie chorób. Mam kilka rad jak walczyć z nadinterpretowaniem naszych dolegliwości:
1. Na nerwicę trzeba się leczyć i tu albo leki albo psychoterapia, albo wszystko na raz :D
2. Wyłączamy skaner.
Dobre rady, może zrobią mój dzień lepszym ;). Wsłuchiwanie się w swój organizm nie tylko wychwytuje mało istotne rzeczy, które wyolbrzymiamy, ale też często powoduje różne bóle i reakcje organizmu. Spodziewamy się, że coś będzie mnie bolało albo jest taka możliwość i organizm "dostosowuje" się do naszych próśb i wywołuje ból w tym miejscu :D.
Szukam jakichś książek o stresie o tym jak sobie z nim radzić i zapobiegać. Od jakiegoś czasu mam z nim problem, nawet najmniejszy potrafi przemienić się w spory - taki efekt śnieżnej kuli. Objawia się u mnie tym, że mam problem z zebraniem myśli/skupieniu się na danej rzeczy i wzmożoną potliwością. Najgorsze jest jednak to, że czasem po prostu pojawia się totalnie z dupy np: gdy odpoczywam. Czuję, że zaczyna źle wpływać
We wtorek minie trzeci tydzień mojego pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Trzeci tydzień wytężonej pracy nad zdrowym egoizmem.

Poza leżeniem, jedzeniem, przyjmowaniem leków, rysowaniem/kolorowaniem musiałam się odnaleźć w małym społeczeństwie, które tworzy około 40 pacjentek. Czterdzieści kobiet z różnymi problemami, w różnym wieku, wśród których miałam znaleźć swoje miejsce. Tak jak wspominałam w poprzednich wpisach, od początku pobytu starałam się uniknąć wchodzenia we wszelkie układy, układziki i za wszelką cenę chciałam pozostać obserwatorem.
#anonimowemirkowyznania
Mirki i Mirabelki, chciałabym opisać skrótowo pewną sytuację, która wydarzyła się 10 lat temu i dotyczy tematu toksycznego związku, problemów psychicznych, zaburzeń osobowości #borderline. Robię to bardziej w celu pogłębienia informacji na ten temat, aniżeli wyżalenia się, bo na szczęście ten etap jest dawno zamknięty. Wpis kieruję głównie do tych, którzy mieli lub mają styczność z problemem, albo są lub byli w związku z kimś takim. Osoby niezainteresowane mogą spokojnie
#anonimowemirkowyznania
Mam ochotę rzucić pracę po 1,5 miesiąca bo współpracownice są dla mnie niemiłe. Jestem bardzo znerwicowana, przekłada się to na moją pracę, bo przez to nie umiem rozmawiać z klientami. Reszta dziewczyn (tak, pracuję z samymi kobietmi) cały czas narzeka i właściwie wszystkie szukają nowej pracy... a i tak cała antypatia skupia się na mnie. W czwartek kończy się okres próbny, mam szansę to rzucić bez w sumie żadnych konsekwencji, ale
@sokytsinolop: Słaba atmosfera w pracy to najgorsze co może być. Sama rzuciłam pracę po 3 tygodniach ze względu na podobną sytuację. Podczas okresu wypowiedzenia znalazłam inną w której jest o niebo lepiej. Nie polecam się męczyć, lepiej na pewno nie będzie.
@jakosdajerade: Wytłumaczę: na co dzień czuję się źle, tzn:
odczuwam dziwne rzeczy, wrażenie nierównej pracy serca, zatrzymanie, dopowiadanie sobie chorób. Generalnie tak jakbyś odczuwał prawie każde odurzenie serca i się na tym skupiał czy czasem coś jest nie tak.
A kiedy następuje moment normalności - kiedy nic dziwnego nie czuję zaczynam się zastanawiać w drugą stronę. Skoro przestało to może coś jest nie tak. Chociaż wiem, jestem świadomy, że jest to