Rząd będzie mógł zamknąć dowolną stronę w internecie. Niebezpieczny projekt ustawy antyterrorystycznej
Pod pozorem walki z zagrożeniem terrorystycznym rząd chce ograniczyć wolność zgromadzeń i swobodny dostęp do internetu – ostrzega Katarzyna Szymielewicz, prezeska fundacji Panoptykon. I proponuje, by wyobrazić sobie taką sytuację: obywatele chcą zaprotestować przeciwko jakimś działaniom rządu, a w tym momencie władze uznają, że Facebook czy inna strona w internecie stwarza zagrożenie
@kisi3l: No, ciesz się, że tepsa została sprywatyzowana. Ja z Opery, której używam obok Chrome, zawsze łączę się przez Niemcy lub Rumunię. Ale byle seba w ortalionie tego nie ogarnie.
...Chorwaci itd nie zaprzeczają swoim dawnym zbrodniom...
@MiedzyInnymi: Nie chce mi się dyskutować z kimś, kto nie ma podstawowej wiedzy w tym temacie. Niemcy nie bardzo mieli wybór, jak im alianci zrobili wjazd na Berlin. Ale reszta faszystów? Szkoda gadać.
@fraktale: Gadżet dla gadżeciarzy i fanboyów Apple? Biznesmen ma wszystko w notebooku i smartfonie. Raczej Dell i BlackBerry niż MacBook czy gimbusiarski iPhone.
Mirki, czy wy też jesteście takimi śmieszkami wyjętymi spod wszelkiej kontroli, które w ankietach bez tagu #ankieta zawsze głosują niezgodnie z prawdą?
Jak ludzie żyli w czasach, gdy nie było idiotycznych ankiet?
#niemieckiemedia #repolonizacja
#dobrazmiana
źródło: comment_ybQePcFJXlTz93HT7BqITxMHewcUymsH.jpg
PobierzBrzmi swojsko, nie? :>