@rocky93: dlatego imho, jesli jestes mlody, zdrowy, nie ma co popadac w przesadna paranoje, oczywiscie, zachowujmy sie racjonalnie, myjmy rece, nie wkladajmy ich do ust i nie dlubmy w nosie na ulicy. Ten wirus i tak zostanie i tak, szczepionki pewnie nigdy na to nie bedzie, trzeba bedzie sie z tym pogodzic. Z czasem opracujemy sprytniejsze metody leczenia, temat stanie sie mniej medialny, przezywalnosc bedzie duzo wieksza i tyle. Bedzie
  • Odpowiedz
@Rumix24: caly czas mozna, opanuj sie, nie ma co siac zbednej paniki... poczytaj sobie o innych ciekawych wirusach czy bakteriach w naszym srodowisku, ten wirus to przy tym mały miki :D Kluczowe jest ogarniecie nie tyle szczepienia, co leczenia, za kilka lat to bedzie jak grypa. Plusem jaki widze jest to ze moze spoleczenstwo sie ogarnie i zasmarkani, kaszlacy beda siedziec na L4 albo homeoffice a nie przylazic do firmy
  • Odpowiedz
@chrupek18: Na mnie chyba nie ma większego wpływu poza tym, że łatwiej mnie wytrącić z równowagi i ogólnie mam większą jakoś zwiększoną agresję. Co do mycia rąk to chyba bywało gorzej, bo nawet podrażnień żadnych nie mam, a zdążało mi się kiedyś ręce myć tak często, że miałem palce opuchnięte jak serdle, aż potrafiły mi paznokcie odchodzić. No chyba że mi się już tak skóra uodpornniła xD
  • Odpowiedz
  • 1
@kamuuu Nie widzę przeciwskazań. Teraz są tylko konsultacje telefoniczne. Do tego akurat do tego leku i tak cie nie musi nadać fizycznie tylko zebrać wywiad a tobie można przecież przez tel.
  • Odpowiedz
  • 1
Pomóżcie, czy objawy takie jak nerwowość, napięcie w klatce, ataki paniki to nerwica, przemęczenie czy inny ch..?
Wiem, że powinienem iść do lekarza, ale przy obecnej sytuacji rozmowa przez telefon nic mi nie da.
#psychologia #depresja #atakpaniki #nerwica
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Eteres: raz, że 25mg kwetiapiny to dawka raczej dla dziecka w wieku szkolnym, a dwa, że:

Skąd taki tok rozumowania, że jak lek przeciwpsychotyczny na mnie działa to znaczy, że mam psychozę?

Takie leki działają na OUN i neuroprzekaźniki w mózgu u każdego człowieka, nie ważne czy jest chory czy zdrowy.
  • Odpowiedz
Witamina b1 wpływa jakoś na nerwice? Wydaje mi się że jak dziś wziąłem 3 tabletki z witaminami b to jakby się zmniejszyła albo to placebo... Tak jakbym poczuł się przed zachorowaniem na nią.
#nerwica #medycyna #farmacja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jestem piąty tydzień na paroksetynie w dawce (40mg od 5 tygodni). Wcześniej 7 tygodni na 30mg i 8 tyg na 20mg. Mam wrażenie, że lek przestał na mnie działać. Nie czuje siły do niczego i z trudnością wstaje z łóżka. Znowu powróciły problemy ze snem. Od 2 dni biorę dodatkowo opipramol. Polecilibyście coś, żeby złapać trochę napędu? Teraz w zasadzie mam jednego wielkiego lenia a w środku mnie skręca, że nie robię
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czuję się bardzo źle. Chyba zaraz całkiem stracę rozum. Do tego dzisiaj kolejny atak #nerwica oraz na deser informacja, która ścięła mnie z nóg. Przede mną kolejna rwana noc. Jutro zaś pewnie będę się czuł podobnie.
#depresja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@niebieskieniebo: ja. Musisz po prostu starać się z tym walczyć i nie skupiać się na ludziach i wmówić sobie, że mają w ciebie w------e. Trzeba stawiać czoło tym sytuacjom. Mi się trochę polepszyło, bo wcześniej prawie nogi mi się uginały, ale wciąż nie w 100%.
  • Odpowiedz
@niebieskieniebo: to widzę kolego, że ty masz znacznie większy problem (jeśli pójście do Maka to takie wyzwanie). Ja odczuwam silny stres głównie kiedy jestem w centrum uwagi, czyli np. prezentowanie przed grupą na zajęciach lub jakimiś nowym sytuacjami dla mnie.
  • Odpowiedz
@michau507: Gdy było najgorzej, takie myśli potrafiły mnie dręczyć ponad tydzień. Niby żyłem, ale cały czas gdzieś były z tyłu głowy i wywoływały stres. Już tak źle nie jest, ale nadal się boję, że to może wrócić i to też mnie czasami powstrzymuje przed działaniem. Moja ambicja i czerpanie przyjemności z życia też ucierpiały, bo przestałem robić to co chciałem, a zacząłem robić to co było bezpieczne. Ale nie chcę
  • Odpowiedz