#anonimowemirkowyznania
Mam 18 lat od 2 lat mieszkam w Niemczech i zastanawiam się nad powrotem do Polski.

Tutaj czuję się jak gówno, 0 jakiś znajomych 0 motywacji do nauki, nic, tylko dom szkoła, szkoła dom.
Mam wrażenie że tracę najlepsze lata mojego życia.
W Polsce przynajmniej mam przyjaciół na których mi zależy i którym zależy na mnie.
Nie radzę sobie w szkole jakoś dobrze tzn. materiał który tam jest, jest naprawdę prosty(w
Przez nie wychodzenie z domu od roku(nie licząc wyjazdów do rodziny,wyjścia do sklepów,spotkania się co jakiś czas ze znajomym)już do reszty mi #!$%@?...czuję,że ten świat mnie nienawidzi,zawsze byłem aspołecznym ścierwem,zawsze gdy próbowałem się z kimś zaprzyjaźnić to po jakimś czasie słyszałem od niego,że jestem,,irytujący i nudny,,i stawałem się obiektem pośmiewisk dla niego.Mam tego jednego znajomego który mnie wspiera i matkę(ojciec nie okazuje żadnych emocji,przynajmniej nie otwarcie).Boję się iść do pracy,bo wiem co
#anonimowemirkowyznania
Czy tylko ja tak mam? W podstawówce byłem normalnym chłopakiem, lubianym przez ludzi, dziewczyny. Wszystko zaczęło się sypac w gimnazjum. Gdy teraz patrzę na moich byłych kolegów/koleżanek z klasy widzę że są szczęśliwi, nawet ci frajerzy z których się śmialiśmy z chłopakami. Dlaczego akurat ja musiałem skończyć jak #!$%@? śmiec z depresja. Nie rozumiem tego. Spośród 30 osób akurat ja muszę byc nieszczęśliwy. Ten świat jest w #!$%@? niesprawiedliwy. #depresja #
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Trochę ze szkolnych wspomnień typowego ucznia polskiej szkoły.

Jednego dnia mieliśmy sprawdzian z techniki w gimnazjum. Zostałem poproszony przez nauczyciela (jeździł Multiplą i wyżej robił niż dupę miał) o zebranie arkuszy. Nie mówił jak, po prostu miałem zebrać, więc zebrałem od wszystkich prace w jedną kupę i położyłem na biurku królewicza. Ten kawał skur*ysyna nagle zwrócił mi uwagę i zapytał, dlaczego nie zebrałem obu wersji sprawdzianu oddzielnie. Odpowiedziałem grzecznie, że nic pan
#gry #grypc #grykomputerowe #staregry #staegry #kiciochpyta #feels #dziecinstwo

Kto mi pomoże znaleźć pewną grę z dzieciństwa?

O ile dobrze pamiętam była odpalana w oknie, była to gra logiczna polegająca na przejściu postacią (niebieska/błękitna czapeczka, w niej czerwona głowa, z której od razu wychodziły nogi) labiryntu z różnymi przeszkodami. Na przykład gdzieś trzeba było znaleźć kluczyk, żeby otworzyło się jakieś przejście inne. 2D, widać było całą planszę. Jakieś grzybki się tam chyba też