siemka mam pytanie otóż w gimnazjum bodaj w 2 albo 3 klasie to był rok 2017 na polskim czytaliśmy polską książke w której głównymi bohaterami była grupka przyjaciół, w śród nich była ada, które miała coś na wzór tego co dzis nazywamy situationshipa z kilka lat starszym tomkiem, cala akcja dzieje sie w jakims ośrodku wypoczynkowy. Czy ktoś pamięta tytuł albo chociaż autora? #zainteresowania #literatura #kultura #wspomnienia #szkolastandard #gimbynieznajo #nauczycielka #filologiapolska #
#ksiazki #dziecinstwo #czytajzwykopem #literatura #wspomnienia
Też tak mieliście, że jako dziecko czytaliście mnóstwo i zarywaliście nocki przed szkołą czytając swoje ulubione książki? Ja tak miałem z Harrym Potterem, Opowieściami z Narni, cykl o Pippi Pończoszance...
A teraz jako dorosły to dobrze jak się przeczyta jedną książkę w miesiąc...
Co się stało?
Rocznik 94 here.
z takich śmiesznych historii to któregoś razu w 6kl taka karolina dała dla chłopa karteczkę z jakimś nr gg i chyba tel czy innym skajpajem
i dopiero kilkanaście lat później jak ją przypadkowo znalazł robiąc porządki to naszło go olśnienie i realizacja że to chyba był jakiś przejaw zainteresowania czy inny szaromyszkowy sygnał
a morze wcale nie nwm
w każdym razie wtedy jak miał 12 lat to mu nawet przez myśl nie
Chodtok - z takich śmiesznych historii to któregoś razu w 6kl taka karolina dała dla ...

źródło: image

Pobierz
Jakie macie jedno najlepsze wspomnienie z dzieciństwa? Nie musi to być wspomnienie z jednego miejsca i czasu, ale też ciąg wspomnień jak np. "chodzenie z dziadkiem co niedziele na lody".

U mnie to było granie w piłkę na podwórku. Mieliśmy zgraną paczkę i fajne małe klepisko. Jak część grupy zaczęła dojrzewać to wszystko się posypało i kiedyś nastąpił ten "ostatni raz" wejścia na zaoraną "murawę", którego już i tak nie pamiętam.

#
@mirekpngtif: mam dwa ulubione wspomnienia. Jako dziecko mieszkałam w bloku z wielkiej płyty, z pokojami zamykanymi na charakterystyczne drzwi z dużym przeszkleniem w jakiś skomplikowany, kwiatowy wzór. Bardzo dokładnie pamiętam swoje zimowe poranki kiedy to wstawałam przed 7 żeby zdążyć do podstawówki. Chwilę po obudzeniu leżałam w ciemnym jak noc pokoju i patrzyłam na ciepłe światło kuchennej żarówki, które sączyło się rozproszone przez te dziwna szybę. W domu było cicho ale
Pamiętam jak chodziłem do szkoły, to mówiłem do nauczycieli per "pan/pani", a nie tak jak większość "pan profesor/pani profesor". Dowiedziałem się że w niektórych szkołach nawet wymuszano na uczniach mówienie do nich per profesor XD Dla mnie to zawsze było niepoważne, podobnie jak nazywanie lekarzy "doktor". Przecież to magistrzy sami, a i skoro pracują jako nauczyciele to pewnie ledwo ledwo magisterkę zdali. Nazywanie ich profesorami, to dosłownie obrażenie ludzi którzy naprawdę mają
Mam tekst, który według mnie kipi taką #nostalgia, że aż warto go tutaj wrzucić.

Pamiętasz ten czas, gdy mogłeś zrobić wszystko, gdy nie było dla ciebie granic?
Pamiętasz?

A teraz wróć myślami do tamtych dni, dni, gdy czas mijał szybko, nie było czasu na nudę, a jedynym ograniczeniem była godzina, o której kazali ci wrócić rodzice.
Pamiętasz?
Wtedy tak bardzo chcieliśmy być dorośli, móc chodzić spać, o której się chce, siedzieć
#samotnosc #wspomnienia #neet

Pamiętam jak w podstawówce nosiłem takiego kondoma na oko, bo miałem zeza, który wciąż wracał. Jeździłem też z mamą na rehabilitację do powiatowego (prawie 50 km). Chyba we wtorki oraz czwartki. Słabo to pamiętam, bo wiele rzeczy się zatarło.

To były czasy, gdy jeździło się zdezelowanym PKSem. Na rehabilitacji patrzyło się taki aparat. Były tam jakieś obrazki albo np. niebieska pulsująca kula. To były długie wyprawy. Wyjeżdżaliśmy po czternastej,
HieronimJosifBruegel - #samotnosc #wspomnienia #neet

Pamiętam jak w podstawówce nosi...

źródło: takiecos

Pobierz
@Hieronim_Josif_Bruegel: mam bardzo podobne wspomnienia. Co trzy miesiące jeździłam z mamą do kliniki okulistycznej, tylko że wtedy szkoły nie było, bo trzeba było być rano. Ale jak o tym pomyślę, też się łezka w oku kręci, jak czekałyśmy w poczekalni, mama z krzyżówkami a ja z gazetkami witch.
Takie rzeczy odchodzą, ale jeśli trwały długo, mogą wystarczająco mocno wryć się w pamięć.
Za liceum najgorsze było spotkać w autobusie tego kolegę co na co dzień niezbyt gadacie, ale teraz skoro już się przywitaliście, to wypada rozmawiać dalej. Ale czujesz że coraz bardziej nie ma o czym, ostatni sprawdzian z majcy omówiony więc jedną półkulą rozciągasz w czasie aktualny temat niczym Amerykanie misję w Iraku, a drugą szukasz innych, choćby najbardziej tekturowych tematów do rozmowy. Z kolei w momentach gdy to on mówi, modlisz się
@comanchee: Zapamiętałeś go! Oboje nie chcieliście gadać... Oboje chcieliście się nie znać wcale. Z wiekiem zrozumiesz "W sumie (sumą jest twoje doświadczenie życiowe) czemu niechcieliśmy?

x = lata doświadczenia
y = ja
z = typ
itd...
Kto kojarzy portal pytamy.pl?

Wypowiadalo tam się często kila, czy kilkanaście tych samych osób + jakieś "jednorazówki" zadając pytania. więc było dość kameralnie i ludzie się znali. Ponadto były też dramy, a nawet wybory na miss. Można by rzec było wszystko. Ciekawy i specyficzny portal, trochę w stylu mirkobloga, ale mniej ludzi, duzo więcej merytoryki. Aż się łezka w oku kręci

#kiedystobylo #wspomnienia #pytamypl #przemyslenia #kiciochpyta