Chłop znalazl opaskę dla dziecka (no chyba?) Do płacenia na plac zabaw.
Chłop myśli jakieś dziecko zgubiło to powiesi na plotku i ktoś tam znajdzie.
No i ktoś tam wyjął kartę do płacenia ze środka a opaskę zostawil ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Świat sie kończy
#dzieci #prawo
bartekpankol - Chłop znalazl opaskę dla dziecka (no chyba?) Do płacenia na plac zabaw...

źródło: 1000016300

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@marasgruszka:

Rok 2002 kupilem nowy telewizor panoramiczny. No wiec tak jakby rodzice zabrali ale nie protestowalem i bylem zadowolony z nowgo mebla. Podlaczylem nawet obraz na ten tv kablem z mojego pokoju aby moc na nim ogladac filmy i grac na duzym ekranie. Powiem szczerze, ze wowczas nie mialem nawet jakichs planow wydania tych pieniedzy. Prawie nowy PC juz mialem wiec bylo na czym grac, rower dostalem jako prezent. Ehh
  • Odpowiedz
@thorgoth: takie dziecko 2 lata to sama miłość i szczerość. Odrzucić coś tak pięknego i czystego to najbardziej ponura zdrada tego, co najlepsze w człowieku
  • Odpowiedz
@thorgoth: oj, to mało fantazji mieliście.

My przedstawialiśmy się jako dziecięca audycja lokalnego radia, i przeprowadzaliśmy konkurs. Normalnie robiliśmy losowym ludziom quizy.

Potem przekazywaliśmy słuchawkę koledze, który udawał że zbiera adres gdzie wysłać nagrody.

Najlepsze, że parę razy ludzie twierdzili, że tak, tak, wiedzą o co chodzi, bo regularnie nas słuchają w radio.
  • Odpowiedz
@thorgoth: @RandomowyMirek
Mój znajomy, którego ciotka kupiła w latach 2000+ nową Skodę, zadzwonił do niej podając się za salon Skody, że jest akcja serwisowa na wymianę sprzęgła. I ta ciotka pojechała (najbliższe ASO Skody mieliśmy oddalone o 60 km)

Z kolei moja babcia opowiadała, że jak u niej na wsi uruchomili pierwsze telefony to jakiś śmieszek zadzwonił dom po domu i mówił, że dzwoni z wodociągów i trzeba napuścić
  • Odpowiedz
Co wczoraj odwaliła moja sąsiadka, to głowa mała. Skończyło się na wezwaniu przeze mnie policji, karetki i straży pożarnej. Do kompletu brakło normalnie tylko wojska. Zaczęło się od... przyjścia dziewczyny brata. Ładna pogoda, więc z żoną postanowiły "zaczerpnąć świeżego powietrza" na balkonie. "Matko, jak to dziecko wyżej się drze" - mówi w pewnym momencie lekko zdegustowana dziewczyna brata. Patrzymy: no rzeczywiście, na balkonie stoi chłopczyk i się drze. Niby nic nowego -
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 2
@GrzegorzPorada: Na poprzednim mieszkaniu to było dosłownie 5 minut piechotą. Widziałem ten budynek z okna. Matka podobno coś robiła chyba w kuchni, a dzieciaki były w pokoju. Tyle że zostawiła otwarte okno. Jedno wspięło się i wypadło, drugie za nim. Dlatego NIGDY, nawet na chwilę nie zostawiać dziecka z otwartym oknem/balkonem. Ja to wczoraj już oczy przymknąłem jak ten trzylatek się wychylił - żeby nie mieć później koszmarów.
  • Odpowiedz
@rysiekryszard: ja sobie zadalem pytanie komu powinno zalezec na dzieciach? Mi zeby wziac kredyt na 30 lat i Cale zycie bac sie zostaf z alimentami i kredytem czy panstwu zeby mialo podatnika? Doszedlem do wniosku ze panstwo powinno organizowac ludziom mieszkania i ulatwiac poznanie partnerki bo to oni nie dostana podatnika a ja zachowam mlode i srednie lata dla siebie zamiast przygotowywac im podatnika.
  • Odpowiedz